Nie rzucim ziemi skąd nasz ród…

Te słowa, zaczerpnięte z wiersza Marii Konopnickiej, od czasu, kiedy utwór powstał w 1908 roku, były symbolem walki polskiego chłopstwa, początkowo o odrodzenie Polski, a w latach 80. o wolną i demokratyczną Polskę. Zatem niejako automatycznie stały się również symbolem i zawołaniem utworzonego 35 lat temu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Związek powstał z połączenia trzech rolniczych związków zawodowych: NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność Wiejska” , NSZZ „Solidarność Chłopska” i Chłopskich Związków Zawodowych.

Legalizacja związku została wymuszona na ówczesnej władzy po zawarciu porozumień rzeszowsko-ustrzyckich 19 lutego 1981 r.

Postulaty ustrzyckie wytyczały program działania, a ponadto zmusiły władzę m.in. do zagwarantowania nienaruszalności chłopskiej własności i wolności w obrocie ziemią, zrównania praw rolników indywidualnych z prawami gospodarstw państwowych, zrównania praw socjalnych mieszkańców wsi i miast, korzystnych zmian w oświacie na wsi oraz uznania praw religijnych, wydawania zezwoleń na budowę kościołów i zapewnienia opieki duszpasterskiej w wojsku.
Formalna zgoda władzy na powstanie nie znaczyła jednak zgody na utworzenie struktur związku. Problem rejestracji związków zawodowych rolników doprowadził do największego kryzysu w okresie legalnego istnienia „Solidarności”. Protestująca przeciwko odmowie rejestracji od 12 marca 1981 r. grupa rolników okupowała budynek Wojewódzkiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Bydgoszczy. Dzień później w Bydgoszczy powołano ogólnopolski Komitet Strajkowy, którego najważniejszym postulatem była rejestracja chłopskiego związku zawodowego. 19 marca 1981 r. na posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Narodowej zostało pobitych trzech działaczy „Solidarności” i „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Wśród pobitych był przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego „Solidarności” bydgoskiej Jan Rulewski.  Ostatecznie pod naciskiem społecznym wymuszonym zapowiedzią strajku generalnego władza zgodziła się na legalizację związku rolników.

W wyniku wieloletnich dążeń i niezłomnej walki polskich rolników o prawo do obrony swoich praw oraz żywotnych interesów polskiej wsi 12 maja 1981 r. został w Warszawie zarejestrowany Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” jako pierwsza całkowicie niezależna od władz komunistycznych polska rolnicza organizacja chłopska.
Pierwszym przewodniczącym został Jan Kułaj, a członkami około 900 tysięcy osób.
Niestety, „Polska wiosna” nie trwała długo, stan wojenny ostatecznie pogrzebał nadzieje na zmianę sytuacji na wsi. Internowano wówczas około 300 działaczy rolniczego związku.
„S” RI została zawieszona 13 grudnia 1981 r., a następnie 8 października 1982 r. zdelegalizowana.
Stan wojenny nie oznaczał jednak końca związku. Od wiosny 1982 r. na plebanii w Bieżanowie Starym (k. Krakowa) odbywały się konspiracyjne spotkania ukrywających się i pozostających na wolności działaczy „S” RI; w sierpniu ogłoszono powstanie Ogólnopolskiego Komitetu Oporu Rolników. Z czasem stał się on największą strukturą podziemną na wsi. Wielu działaczy „S” RI organizowało pomoc żywnościową dla internowanych i więzionych, działało w Duszpasterstwie Rolników i kościelnej Fundacji Rolniczej.

Wprawdzie dopiero Okrągły Stół otworzył możliwość reaktywowania związku, ale już 17 lutego 1985 r. J. Ślisz ogłosił wznowienie działalności związkowej. Powstała Tymczasowa Krajowa Rada Rolników „S”. Był to pierwszy krok w kierunku odbudowy struktur związkowych.
W dniach 18-19 marca 1989 r. odbył się w Warszawie zjazd „S” RI. Na przewodniczącego wybrano J. Ślisza, a 20 kwietnia 1989 r. związek został ponownie zarejestrowany.

Czas szybko mija, szczegóły się zacierają, a tamten patriotyczny zryw na zawsze pozostał w pamięci tych, którzy wówczas tworzyli zręby związku.

Dla upamiętnienia 35 rocznicy rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”  10 maja br. w Ogorzelinach k. Chojnic odbyła się okolicznościowa uroczystość.

Jej organizatorem, jak co roku, był założyciel struktur solidarności rolniczej w powiecie chojnickim, poseł do Sejmu I kadencji Ignacy Guenther.

Spotkanie zapoczątkowała uroczysta msza św. w kościele w Ogorzelinach. Mszę celebrował i wygłosił okolicznościową homilię ks. proboszcz Piotr Bikisch.

Następnie uczestnicy przeszli do tamtejszego domu kultury, aby powspominać minione heroiczne dni oraz podyskutować o aktualnych problemach.

W uroczystości wzięli udział m.in. współorganizatorzy związku: Jan Krzoska, Franciszek Gemba oraz Marian Napiątek z Brusi oraz Andrzej Majkowski i Hubert Majkowski z Kosobud. Uczestniczył w niej również przewodniczący Oddziału NSZZ „Solidarność” w Chojnicach Bogdan Tyloch. Gościem uroczystości był długoletni współpracownik Ignacego Guenthera, obecnie doradca prawny chojnickiego Oddziału NSZZ „Solidarność”, mec. Bogdan Kortas.

Obecny był także wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański oraz dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa w Chojnicach Lilla Sząszor oraz Edward Klundr, przewodniczący Klubu Radnych „Solidarności” w pierwszej kadencji Rady Powiatu Chojnickiego, a także wiele innych osób chcących podziękować za trud włożony w tworzenie rolniczej „Solidarności” i chcących uczcić rocznicę jej rejestracji.

Podczas dyskusji uczestnicy wyrazili nadzieję, że wraz z odejściem rządów PO i PSL skończyło się lekceważenie rolników i ich problemów. Na ręce asystenta nieobecnego posła Mrówczyńskiego
(został wezwany do Warszawy w związku z obowiązkami poselskimi) złożono petycję, postulując, że tak obecny rząd, jak i prezydent Andrzej Duda będą działali w celu poprawy pogarszającej się sytuacji polskich rolników oraz zapewnienia konkurencyjności naszego rolnictwa w Europie, a także zablokują wyprzedaż narodowego dobra, jaką jest polska ziemia. Poprzez nieodpowiedzialną politykę poprzedniej ekipy rządzącej w niekontrolowany sposób trafiała ona w ręce obcego kapitału.

Podsumowując dyskusję, stwierdzono, że obecne problemy polskiej wsi, ale i zagrożenia wynikające ze szkodliwych dla Polski działań osób sfrustrowanych odrzuceniem społecznym w ostatnich wyborach, pseudoobrońców demokracji spod sztandaru „Chcemy, aby było jak było”, skupionych wokół panów Petru, Schetyny oraz KOD-u, sprawiają, że ideały i cele, dla których powołano NSZZ RI „Solidarność” są nadal aktualne i wymagają dalszych działań i walki o prawo, godność i podmiotowość polskiego rolnika oraz walki o „polską ziemię, która jest dobrem nieodtwarzanym i raz utracona nigdy nie wraca”.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę