Projekty UE – Klub Promocji Pracy
strona internetowa Klubu:
http://www.klubpracy.gda.pl
(tu są wszystkie dane i więcej informacji o projekcie)

Zaradni, niezaradni i bez kwalifikacji

Ci, którzy przychodzą
Bezrobotni, trafiający do Biura Promocji Pracy, zadają zazwyczaj w progu podstawowe pytanie: co tutaj dostaniemy? Są niecierpliwi. Najczęściej nie interesują ich żadne szkolenia oprócz zawodowych. Niektórzy przyjechaliby na wszelkie spotkania, ale nie mają pieniędzy na bilety. W urzędzie pracy, zgodnie z tym, co mówią, na darmowy bilet czeka się miesiącami. Pracownicy z Biura Promocji Pracy zapraszają na początek do bezpłatnego korzystania z telefonu, aby przychodzący mogli umawiać się z pracodawcami.
Sławek chwali się swoimi sukcesami jako kucharz i kelner. Niestety, z jakichś powodów nie może pracować w swoim zawodzie. Jan skończył szkołę podstawową. Nie ma żadnego zawodu ani nigdzie jeszcze nie pracował. Nie wie, czego szuka. Do pomysłu spotkania się z psychologiem odnosi się nieufnie. Jak większość zgłaszających się osób. Trzeba dopiero tłumaczyć, że zbadanie profilu osobowości będzie korzystne, bo będzie można dzwonić i namawiać pracodawcę do zatrudnienia osoby, która świetnie pasuje na dane stanowisko. Antoni przeszedł już testy. Teraz wraca do klubu, aby nieustannie powtarzać, że musi przejść kurs z podstaw obsługi komputera i że nawet by komuś za niego zapłacił. Na próżno namawia się go, żeby usiadł zaraz przy klawiaturze i uczył się pod okiem pracowników klubu. Widać, że jak coś jest za darmo, to nie może być takie dobre. Dlatego Antoniego umawia się na spotkanie z informatykiem-wolontariuszem, chociaż każdy z pracowników klubu potrafi zapoznać Antoniego z podstawami Worda.

Kto ukradnie nasze pieniądze
Zgodnie z badaniami, około jedna trzecia osób rejestrujących się jako bezrobotni pracuje tak naprawdę na czarno. Pytani o okres bezrobocia, zazwyczaj pytają: na czarno się nie liczy? Niektórzy podziwiają kolegów, którzy znaleźli sposób na kieszonkowe: zatrudniają się u rodziny, potem formalnie zwalniają się z tej pracy, w rzeczywistości zajmując na czarno to samo stanowisko i pobierając jednocześnie „kuroniówkę” jako dopłatę do pensji, a potem znowu się zatrudniają. Nie traktują tego jak złodziejstwa. Przecież nie biorą od nikogo konkretnego, ale od państwa. Jakby oni nie wzięli, to politycy by ukradli. I tak nie trafiłoby do normalnych ludzi.
Następna, trzecia grupa osób bezrobotnych, nie szuka pracy z powodów psychologicznych. To osoby wyizolowane, nauczone przez doświadczenie, że nic nie może się im udać.
Tadeusz żebrze zwykle w tym samym punkcie Gdańska. Twierdzi, że ma wyższe wykształcenie i zna bardzo dobrze dwa obce języki, kiedyś jeździł na zagraniczne kontrakty. Stara się utrzymać jakąś formę, raz w tygodniu chodzi do łaźni i bierze prysznic. Do klubu nie przyjdzie, bo ma nadzieję, że praca sama do niego zawita. Dostał kiedyś od kogoś dobry telefon komórkowy i czeka, aż ktoś do niego zadzwoni z propozycją.
Ostatnia grupa bezrobotnych bardzo chciałaby pracować i aktywnie poszukuje pracy. Niestety, brakuje im kwalifikacji albo mają za dużo lat. Wioleta jest piękną, zadbaną kobietą, fryzjerką. Brakuje jej pół roku oficjalnej pracy, aby dostać pomostową emeryturę. Pracodawcy jednak mówią: babć nie zatrudniamy. Siedzi więc pod telefonem i czeka, kiedy w zaprzyjaźnionym zakładzie nie będą mogli sobie poradzić z nadmiarem klientów. Wtedy ją wezwą na godzinę czy dwie. Oczywiście na czarno.

W ramach programu
Klub Promocji Pracy został otwarty w ZRG NSZZ „S” 24 marca 2005 r. Jest on współfinansowany ze środków programu UE PHARE „Integracja społeczna i zawodowa grup zagrożonych wykluczeniem”. Podobny klub został uruchomiony w ramach projektu także w Tczewie. Zgłaszające się tam osoby bezrobotne, legitymujące się zaświadczeniem z Powiatowego Urzędu Pracy, mogą skorzystać bezpłatnie z telefonu i Internetu w celu składania ofert pracodawcom. Pracownicy klubu doradzają, jak napisać życiorys, a psycholog tworzy profil osobowości. Każdy członek klubu będzie miał stworzoną indywidualną ścieżkę rozwoju. W ramach zajęć klubu będą też prowadzone szkolenia zawodowe w Akademii Rzemiosła Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Zajęcia w ramach projektu będą trwały do lipca 2005 r., a partnerami gdańskiej „Solidarności” są w tym przedsięwzięciu: Pomorska Izba Rzemieślnicza oraz Pomorski Instytut Demokratyczny. Do klubu mogą zapisać się osoby, które do lipca tego roku będą miały 12-miesięczny staż bezrobocia. Powinny one przynieść zaświadczenie o rejestracji z Powiatowego Urzędu Pracy.
Elżbieta Banecka

Download PDF
Powrót Drukuj stronę