Ratownicy medyczni: Duże zmiany w 2016 roku

2015 r. był niezwykle ważny dla ratowników medycznych. W 2016 r. zmiany będą namacalne. O komentarz poproszono Andrzeja Koptę z portalu www.ratuj.edu.pl.

Mijający rok był pierwszym od momentu uchwalenia ustawy o PRM rokiem istotnych zmian w obszarze ratownictwa medycznego i zawodu ratownika medycznego.  Ostatnim akcentem bez wątpienia będzie czekająca nas publikacja rozporządzenia dotyczącego zakresu medycznych czynności ratunkowych oraz świadczeń zdrowotnych udzielanych przez ratowników medycznych. Projekt wzbudził kontrowersje jeszcze przed jego formalnym opracowaniem. Na spotkaniach w Ministerstwie Zdrowia praktycznie każdy punkt jest dyskutowany i sami jesteśmy ciekawi jak ta debata się zakończy.

Rozporządzenie to efekt uchwalonej nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. W cieniu wyborów w tym obszarze doszło bowiem do istotnych zmian. Dzięki wprowadzanym przepisom w szpitalach dziecięcych spełniających wymogi ustawy, zostaną uruchomione centra urazowe dla dzieci, a szpitale niespełniające kryteriów, zostaną wskazane jako planowane centra urazowe, co umożliwi im pozyskanie środków unijnych na dostosowanie się do zawartych w rozporządzeniu wymagań. Tym samym Państwowe Ratownictwo Medyczne zostało uzupełnione o kolejne, brakujące ogniwo. Badania pokazywały bowiem, że urazy u dzieci w Polsce charakteryzują się wyższą śmiertelnością niż w Europie, wynosi ona 6,5 na 100 000 przypadków w porównaniu ze średnią europejską 5,6. Na ten wynik składał się miedzy innymi brak systemowego rozwiązania leczenia ciężkich obrażeń ciała u dzieci.

Istotny postęp dotyczyć będzie też dysponentów Państwowego Ratownictwa Medycznego. Czeka ich bowiem globalne wdrożenie Systemu Wspomagania Dowodzenia w PRM. System SWD PRM można porównać do „mózgu” Państwowego Ratownictwa Medycznego. To on umożliwia bieżącą lokalizację zespołów, ich dysponowanie, analizę czasów dotarcia, właściwe ich rozmieszczenie, lokalizację defibrylatorów AED, sprawne przesyłanie i archiwizowanie dokumentacji. Europejskie Towarzystwa Naukowe analizują, w jaki sposób wykorzystywać systemy informatyczne ratownictwa medycznego i aplikacje mobilne w celu redukcji śmiertelności. Nie da się bowiem skutecznie zarządzać zespołami za pomocą kartki i długopisu. Wykorzystanie systemu informatycznego i redukcja czasów dotarcia to policzalna redukcja liczby zgonów do uniknięcia w wybranych grupach pacjentów.  Wzrost liczby podjętych resuscytacji w przypadku obserwowanego zatrzymania krążenia do  62% można uzyskać przez uzupełnienie systemu o darmowy moduł współpracy z aplikacjami komórkowymi. Rozwiązania są gotowe i pora z nich korzystać. Na świecie istnieją bowiem systemu informatyczne, które prócz oczywistej analizy czasu dotarcia zespołów, uwzględniają też wiele innych danych w tym takie jak sprzedaż „nasercowych” leków w aptekach. Wszystko to po to, by w optymalny sposób rozmieszczać zespoły ratownictwa medycznego ich rejonach operacyjnych.

System w Polsce ma być wprowadzany w najbliższym roku. Poszczególne województwa powinny osiągać już gotowość techniczną do wdrożenia, a pierwsze wdrożenia w województwach powinny nastąpić na przełomie stycznia i lutego. Projekt ma zakończyć się z końcem roku 2016.  Bez wątpienia czeka nas również proces koncentracji pojedynczych dyspozytorni medycznych. Koncentracja dyspozytorni w kraju ma na celu wprowadzenie zastępowalności dyspozytorni medycznych. W przypadku awarii bądź jakichkolwiek  problemów, system automatycznie, po czasie 30 sekund będzie przekierowywał rozmowę do kolejnego wolnego dyspozytora w województwie, a po kolejnych 15 sekundach do kolejnego wolnego dyspozytora w kraju. Jednocześnie system będzie informował dyspozytorów o lokalizacji poszkodowanego i o tym, że rozmowa jest przekierowana z innego rejonu operacyjnego. Dzięki temu system PRM będzie płynnie funkcjonował nawet w sytuacjach krytycznych z atakami terrorystycznymi włącznie. Towarzyszyć będzie temu wrzawa medialna prowokowana przez dysponentów, którzy stracą na utracie dyspozytorni.

Kolejne zmiany dotyczą zawodu ratownika medycznego. Przepisy umożliwiły wykonywanie zawodu ratownika medycznego poza jednostkami systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Do tego momentu zawód ratownika medycznego był związany stricte z wykonywaniem medycznych czynności ratunkowych w systemie PRM.  Obecnie zawód ratownika medycznego został wprowadzony ustawą w szeregu innych miejsc w fazie przedszpitalnej np. w ratownictwie górniczym, morskiej służbie poszukiwania i ratownictwa, na lotniskach i siłach zbrojnych, ale także w fazie szpitalnej jak na przykład na Izbach Przyjęć szpitali, OIOM itd.

Większy nacisk położono na jakość kształcenia, przepisy dotyczące kształcenia ratowników medycznych wprowadzają egzamin państwowy (test składający się ze 100 pytań) realizowany dla wszystkich absolwentów na tych samych zasadach. Sprowokuje on podniesienie jakości kształcenia na uczelniach pomimo braku jednolitych ram programowych dla kierunku ratownictwo medyczne. Dodatkowo, po zaliczeniu egzaminu przyszły ratownik będzie musiał odbyć 6-miesięczną praktykę (960 godzin dydaktycznych) w jednostkach Systemu, pod nadzorem innego ratownika z co najmniej 5-letnim stażem pracy. Te ostatnie zapisy nie zostały jednak w opinii fachowców wystarczająco dobrze doprecyzowane.

Wkrótce dowiemy się również, jaka jest właściwie liczba aktywnych zawodowo ratowników medycznych w Polsce. Ta grupa zawodowa została bowiem włączona do dwóch ważnych rejestrów – Centralnego Wykazu Pracowników Medycznych oraz Systemu Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych. Oprócz dyplomów ukończenia studiów przydzielany będzie przez wojewodę numer prawa wykonywania zawodu. Na obecnym etapie nikt nie  jest bowiem w stanie stwierdzić ilu w Polsce jest aktywnych zawodowo ratowników medycznych. Wedle danych NFZ jest to 7300 osób, informacje z innych baz sugerują liczbę 13 288,  a dane wojewodów mówią o 13 000 ratowników.

 

Źródło: http://www.medexpress.pl/system/ratownicy-medyczni-duze-zmiany-w-2016-r/62697/

Download PDF
Powrót Drukuj stronę