Jak to jest z NFZ?

Dn. 13 września br. Komisja Zdrowia ponad dwie godziny przesłuchiwała prezesa NFZ, wiceministra zdrowia i przedstawiciela resortu finansów z kondycji Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie na wszystkie pytania posłowie dostali odpowiedź, ale przeważał umiarkowany optymizm.

Komisja Zdrowia w porządku obrad miała w czwartek cztery punkty dotyczące sprawozdań finansowych i sprawozdań z działalności NFZ za lata 2016-2017. Od wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego (do niedawna wiceprezesa NFZ) posłowie usłyszeli, że sytuacja finansowa Funduszu jest dobra i coraz lepsza – z roku na rok rosną przychody i budżet, który Fundusz może wydać na świadczenia. – Coraz lepsza sytuacja finansowa NFZ to w tej chwili ciągle zasługa dobrze ściąganej składki na ubezpieczenie zdrowotne – przypominała Beata Małecka-Libera.

Posłowie zwracali uwagę, że rosną nie tylko przychody, ale też wydatki Funduszu. Choćby ze względu na rosnące żądania płacowe pracowników i zawierane przez ministra zdrowia częściowe porozumienia z protestującymi (lub jedynie zapowiadającymi protest). Tymczasem „w kolejce” czekają kolejne grupy zawodowe. 22 września część organizacji skupiających pracowników medycznych zamierza wesprzeć demonstrację organizowaną przez OPZZ dla pracowników sfery budżetowej. Porozumienie Zawodów Medycznych zwróciło się do ministra zdrowia o wynegocjowanie branżowego układu zbiorowego. – Jeżeli chodzi o porządkowanie systemu w zakresie wynagrodzeń, to cały czas działa porozumienie ministra Zembali i pielęgniarki korzystają z tego. Zostało też zawarte kolejne porozumienie, aby wzrost nie był w formie dodatków, ale w formie wynagrodzeń – stwierdził wiceminister Miłkowski, podkreślając że resort widzi potrzebę uporządkowania kwestii płacowych i w tym zakresie najistotniejszą rolę odegra ustawa o minimalnym wynagrodzeniu. – To rozwiązanie systemowe gwarantujące wszystkim pracownikom minimalne wynagrodzenia – zapewnił. Na takie rozwiązanie czeka też prezes NFZ Andrzej Jacyna. – Oczekuję, że przystąpimy do rozwiązań ogólnych, które będą stabilizować system pod względem wynagrodzeń personelu. Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach jest tym miejscem, gdzie to może być zawarte. Dzisiejsze rozwiązania są dotychczasowe. Nie jest dobrze, gdy NFZ jest częściowym pracodawcą dla części zawodów medycznych – mówił, nawiązując do faktu, że część pieniędzy przekazywanych świadczeniodawcom jest „znaczona”.

Najwięcej pytań posłów dotyczyło świadczeń zdrowotnych i dostępności do nich. Posłowie pytali m.in. o kolejki do leczenia, w tym do specjalistów. Zwracali uwagę, że choć NFZ ma coraz więcej pieniędzy, nie przekłada się to na wzrost dostępności do świadczeń, na przykład do porad specjalistów, za które znacząca część pacjentów musi płacić z własnej kieszeni. Na inne, droższe świadczenia – na przykład operacje zaćmy – trzeba czekać w kolejce nawet kilkadziesiąt miesięcy. – Kolejki są krótsze. Minimalnie zwiększyły się kolejki do zabiegów endoprotez stawu kolanowego. Jeżeli chodzi o operacje zaćmy, to NFZ przeznaczył więcej pieniędzy, więc okres oczekiwania się skrócił – zapewniał wiceminister Miłkowski. Jednak zarówno on jak i prezes NFZ przyznali, że problemu kolejek do operacji zaćmy nie da się załatwić w rok, zwłaszcza że zwiększenie środków w ubiegłym roku nie spotkało się z wielkim zainteresowaniem placówek publicznych. Według Andrzeja Jacyny na wysokości zadania stanęły natomiast placówki prywatne. Opanowanie kolejek do zaćmy musi zająć jednak kilka lat. Kolejki do operacji endoprotez są jeszcze większym wyzwaniem, ze względu na małą „przepustowość” ośrodków, które je wykonują. Mówiąc wprost – brakuje kadr.

Pojawiły się też pytania, dlaczego – skoro Fundusz ma pieniądze – w internecie kwitną zbiórki na leczenie za granicą, w tym leczenie dzieci, a prezes NFZ odrzuca kilkadziesiąt procent wniosków o sfinansowanie leczenia za granicą. – Czasami NFZ odmawia leczenia za granicą, ponieważ jest ono możliwe do wykonania w kraju z dobrą jakością, ale pacjenci chcą się leczyć u wybranego lekarza za granicą. Za każdym razem jest to traktowane indywidualnie. Konsultanci wydają opinię, gdzie można takie świadczenia wykonać – wyjaśniał wiceminister Miłkowski. Andrzej Jacyna zaś dodawał, że celem Funduszu jest to, by jak najwięcej świadczeń gwarantowanych było dostępnych na terenie Polski. – Na przykład dwa ośrodki w Polsce podjęły się operacji narządów ruchu u dzieci, które do tej pory były wykonywane w USA – wyjaśnił.

Posłowie pytali także o dentobusy. Wiceminister stwierdził, że jest to projekt, który nie może zostać w pełni przeprowadzony z dnia na dzień. – Dociera do nas coraz więcej pochwał w związku z działaniem dentobusów – zapewnił jednak. Przyznał jednocześnie, że pojawiają się trudności z zakontraktowaniem stomatologów, ponieważ „nie jest to tak dobry biznes, jak prywatna stomatologia”.

 

Źródło: medexpess.pl medexpress logotyp

Download PDF
Powrót Drukuj stronę