Fizjoterapeuci chcą zmian ws. finansowania świadczeń rehabilitacyjnych

Z powodu niskich zarobków fizjoterapeuci wyjeżdżają do pracy za granicę. O tym, co trzeba zrobić, by sytuacja uległa zmianie mówi Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów.

Szacuje się, że z powodu niskich zarobków około 15 tys. fizjoterapeutów opuściło Polskę. Jeśli sytuacja nie poprawi się, to będziemy kształcili specjalistów tylko na potrzeby Unii Europejskiej. Jakie działania zamierza podjąć Krajowa Izba Fizjoterapeutów, by zmienić tę sytuację?

Samorząd zawodowy fizjoterapeutów funkcjonuje w Polsce od roku. Włączenie nas do grupy zawodów medycznych i stworzenie samorządu to duży krok w zmienianiu sytuacji fizjoterapeutów Polsce. Mamy całkiem inne, szersze możliwości działania. W tej chwili wiadomo kto jest, a kto nie jest fizjoterapeutą. Do tej pory określenie to było nadużywane w przypadku niektórych osób świadczących usługi quasi fizjoterapeutyczne. Dziś ustawa jasno reguluje i nasze kompetencje i wymogi, które trzeba spełnić, żeby używać tego tytułu. Od 31 maja 2018 koniecznym warunkiem będzie wpis do Krajowego Rejestru Fizjoterapeutów, którego dokonuje Krajowa Rada Fizjoterapeutów (KRF) po spełnieniu wymogów. Podjęliśmy jako samorząd szereg działań mających poprawić sytuację i warunki wykonywania zawodu. Jednym z kluczowych jest poszerzanie dostępu do fizjoterapeutów w całym kraju. Dzięki rozproszeniu usług fizjoterapeutycznych większa liczba pacjentów ma szansę skorzystać z naszej pomocy. Jednocześnie środki za refundowane świadczenie trafiły do większej liczby podmiotów, w tym do mniejszych gabinetów. W lipcu tego roku, dzięki pozytywnej decyzji prezesa NFZ ruszy pilotaż reformy rehabilitacji, którego autorem i pomysłodawcą jest KRF. Głównym założeniem reformy jest wprowadzenie fizjoterapii zorientowanej na cel z jednoczesnym wprowadzeniem mierników efektywności procesu rehabilitacji i dostosowanie fizjoterapii do potrzeb pacjenta. Dzięki temu fundusze będą płynęły na procedury o zweryfikowanej i potwierdzonej skuteczności i efektywności.

Kolejnym ważnym punktem reformy są specjalizacje

Dokładnie. Pracujemy i jesteśmy w ciągłym dialogu z Ministerstwem Zdrowia w sprawie systemu specjalizacji dla fizjoterapeutów w poszczególnych dziedzinach medycyny m. in: fizjoterapii ortopedycznej, neurologicznej, pediatrycznej czy geriatrycznej, co stworzy potencjalną przestrzeń dla przeniesienia części kompetencji i odciążenia przepracowanych lekarzy i zarazem da nowe możliwości dla rozwoju fizjoterapeutów. W ciągu najbliższych dni czekają nas rozmowy na temat zmiany w ustawie, która wszystkich fizjoterapeutów potraktowała jak podmioty medyczne. W naszej ocenie to oczywista pomyłka, bo lekarze i pielęgniarki świadczący indywidualne usługi nie zostali w ten sposób potraktowani. To tylko część działań, które podjęliśmy, żeby poprawić sytuację fizjoterapeutów i zatrzymać ich w Polsce. Dodam, że nasi fizjoterapeuci są oceniani w Europie jako jedni z najlepszych specjalistów i mają bardzo dobrą opinię.

Samorząd fizjoterapeutów działa już od roku. Jak pan ocenia jego działalność?

Wymieniłem już kilka najważniejszych spraw, którymi zajmuje się samorząd. Powiem szczerze: kawał dobrej roboty za nami, ale to wciąż początek naszej drogi. Jestem przekonany, że pozytywne zmiany reformy rehabilitacji oraz innych zmian systemowych, będą odczuwalne dla wszystkich fizjoterapeutów w ciągu roku lub dwóch. Każde podjęte działanie czy przyjęte rozwiązanie daje efekty w określonym czasie. W tym roku ruszamy z cyklem szkoleń dostępnych dla członków samorządu i jestem przekonany, że ta inicjatywa będzie szybko i pozytywnie oceniana. Zmiany systemowe, np. zmiany w systemie rehabilitacji, przebiegają znacznie wolniej.

Z jakimi problemami się borykacie?

Bardzo ważna jest dla nas zmiana funkcjonowania systemu rehabilitacji. Chodzi o poszerzenie dostępu, m.in. przez skrócenie drogi pacjenta, który powinien szybciej do nas trafiać. Postulujemy wprowadzenie celowanej fizjoterapii o potwierdzonej efektywności. Potrzeba też zmiany podejścia do kwalifikacji i wytyczania procesu leczenia chorego. Obecnie mamy taką sytuację, że pacjent zostaje skierowany przez lekarzy, którzy nie są praktykami w dziedzinie fizjoterapii, na zabiegi fizjoterapeutyczne, które mają poprawić jego sprawność. W wyniku czego często zlecane są procedury, które nie są efektywne w danym przypadku, zaś fizjoterapeuta nie ma możliwości zmiany tych zaleceń. Zniesiony został bowiem zapis, który jednoznacznie określał możliwość modyfikacji skierowania przez fizjoterapeutę. Efekt: chory odbywa terapię, za którą płaci NFZ, ale nikt nie sprawdza, jak ona wpłynęła na stan zdrowia chorego.

W naszej opinii konieczna jest zmiana organizacji udzielania i finansowania świadczeń rehabilitacyjnych. Należy obecnie funkcjonującą formę rozliczenia z płatności za pojedyncze „zabiegi” zmienić na płatność za „wizytę”. Ten model z powodzeniem funkcjonuje w innych krajach europejskich. Postulujemy wprowadzenie jedynie trzech procedur rozliczeniowych: konsultację fizjoterapeutyczną, fizjoterapię indywidualną, fizjoprofilaktykę – trening medyczny. Potrzebujemy też większego rozproszenia świadczeniodawców w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej, domowej oraz rehabilitacji ogólnoustrojowej w ośrodku czy oddziale dziennym. To chyba najbardziej palące problemy w fizjoterapii, tak dla samych fizjoterapeutów, jak i pacjentów.

Jakie mają Państwo plany na przyszłość? Czy planujecie wprowadzić zmiany w samorządzie fizjoterapeutów? Jeśli tak, to jakie?

Po roku działania widzimy pewnie niedoskonałości ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. Jednak nie skupiamy się na nich, ale na pracy nad konkretnymi problemami. Działalność samorządu jest bardzo dokładnie określona właśnie przez ustawę i zmian dokonywać może raczej ustawodawca.

 

Źródło: medexpess.pl medexpress logotyp

Download PDF
Powrót Drukuj stronę