Diagności i Fizjoterapeuci rozpoczęli protest głodowy

- Jesteśmy zdesperowani. Rozmowy z Ministrem Zdrowia na temat podwyżek dla zawodów medycznych są bez efektu. Dlatego zdecydowaliśmy się na drastyczny krok, czyli protest głodowy – powiedział Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, zapytany przez Martynę Chmielewską z redakcji medexpess.pl.

Martyna Chmielewska: Fizjoterapeuci i Diagności rozpoczynają protest głodowy. Co jest celem tego protestu?

Tomasz Dybek: Protest przyjął formę zdesperowanego. To osoby zdesperowane przyjęły tą formę protestu, ponieważ wszelkie rozmowy, które miały miejsce lub prośby o rozmowę z panem Ministrem, nie przynosiły skutków traktowania zawodu fizjoterapeuty czy zawodu diagnosty w sposób taki, jaki powinno to mieć miejsce. Zarówno Minister, jak i Ministerstwo cały czas podkreśla, że nie widzi w systemie fizjoterapeuty, nie widzi diagnosty… Aczkolwiek stanowimy fundamentalną część systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Dzisiaj fizjoterapeuta po studiach, jak i diagnosta zarabia na poziomie 1600-1800 zł. miesięcznie netto. Te właśnie osoby, które podjęły tę ostateczną formę protestu – protestu głodowego – są zdesperowane. Wczoraj Minister na Zespole Trójstronnym powiedział, że przekazał 680 mln zł. do NFZ, NFZ przekazał do szpitali, że w najbliższym czasie będzie kolejne 4 mld, że jest najlepsza sytuacja w ochronie zdrowia, że ponad 100 mld zł przeznaczonych jest w tym roku na ochronę zdrowia… a efekt jest taki, że jak i fizjoterapeuci, tak i diagności nie otrzymali żadnych podwyżek.

Martyna Chmielewska: Czy w najbliższym czasie będą Państwo kontaktować się z Ministerstwem Zdrowia w tej sprawie?

Tomasz Dybek: Można powiedzieć, że cały czas jesteśmy – uczestniczę we wszystkich Komisjach, obecnie następna Komisja odbędzie się w połowie czerwca, ale mam nadzieję i jestem przekonany, że Pan Minister w jakiś sposób nas tutaj odwiedzi.

 

Źródło: medexpress.pl  medexpress logotyp

Download PDF
Powrót Drukuj stronę