Troppo politico
Papieżowi Klemensowi VII zarzucano, że był „troppo politico”, zbyt polityczny, czyli wg XVII-wiecznego znaczenia – zbyt przemyślny, prowadzący politykę tak skomplikowaną, że aż nieczytelną albo niewiarygodną dla ewentualnych sojuszników. Gra na dwóch fortepianach (a nawet momentami na trzech i czterech) doprowadziła w końcu do bezprzykładnego złupienia Rzymu przez wojska cesarza Karola V.

Otóż życzę Jarosławowi Kaczyńskiemu, politykowi przecież znakomitemu i umiejącemu chwytać byka za rogi, żeby z rozpędu nie stał się – właśnie! – troppo politico. Nadmiarowo przemyślnym zabiegiem wydaje mi się np. z takim trudem wyciśnięta z Sejmu zmiana ordynacji wyborów samorządowych. Pomijam już to, że w ogóle jestem za wyborami większościowymi, w okręgach jednomandatowych. Poza jedną Piłą, gdzie mieszkańcy dali się zapędzić jak barany do obory Stokłosy, nie znam przypadku, by lokalne sitwy i kacykowie potrafili przepchnąć do parlamentu swoje kreatury. A partie – owszem, także w wyborach samorządowych.

I co, przecież do samorządów ten sam model, który z musu funkcjonuje w Sejmie? „Parytety” zgubiły AWS, tego się nie pamięta, ale pretensje „kanap” narobiły tyle złego, ile nie zrobiła nawet opozycja postkomuny. Dziś kanapiarze z LPR co i raz wyskakują z pomysłami, które mogą zachwycić tylko facetów z nadmiarem genów agresji, Giertych jako minister edukacji kompromituje siebie, rząd i próby modernizacji szkolnictwa.

A Lepper średnio dwa razy w miesiącu wysuwa nowe roszczenia, bo tylko to umie. Jako minister rolnictwa wyrywa z budżetu miliony (a w planie są miliardy) także dla tych tysięcy gospodarzy, którzy spokojnie mogliby płacić sami ubezpieczeie od klęsk i zdrowotne tak jak każdy przedsiębiorca. I jeszcze co miesiąc albo i częściej grozi, coraz bezczelniej, wyjściem z koalicji.

Hodowanie do samorządów Lepperowców i Giertychowców to na mój rozum wnoszenie szafy z kornikami do nowego mieszkania. A w każdym razie troppo politico, bym umiała znaleźć w tym jakiś sens.

Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę