Trendy medialne

Tyle było szumów, trzasków i hucznych niewypałów w minionym miesiącu, że tylko brać i odsiewać. Odsiewam więc jednodniowe hity, jak pomysł Giertycha seniora by wykląć Darwina, zostawiam na zaś te wątki, które niezadługo każą nam myśleć całkiem inaczej o III RP i jej wątpliwych autorytetach (a sprawa Mazura i szafa Lesiaka zdmuchna zapewne niejedna aureolę). Chcę się tym razem przyjrzeć samym mediom i zarysowujących się w nich trendach.

Notowania giełdowe wskazują od pół roku spadek wartości akcji Agory (z 76 zł na 32). Towarzyszy temu spadek wiarygodności „Gazety Wyborczej”, która ze swoją antyprawicowością i modelem poprawności politycznej nie umie się znaleźć w nowej sytuacji. Kropką, kończącą erę Michnika w dyktowaniu opinii publicznej co jest cacy a co jest be, postawiły taśmy z rozmów Gudzowatego z szefem (już dziś raczej honorowym) „Wyborczej”. Mniejsza z tym, że główny kaznodzieja III RP ujawnił stul knajacki, przewyższający ten z taśm Begerowej. Uważniejszy obserwator wie, że Michnik knajaczył od zawsze. Ważniejsze, że stracił wigor, tłumaczył się przed Gudzowatym jak byle pętak, że nie wie, że nie panuje nad wszystkim itp. Żałość.
Rolę i taktykę „Wyborczej” już od dłuższego czasu przejmował TVN, ale z taśmami Begerowej przefajnował i próba nazywania ich „taśmami prawdy” nie wypaliła. Nachalny antykaczyzm przestaje się podobać, zaś agenturalna przeszłość red. Suboticia zachwiała wiarygodnością firmy jeszcze mocniej. Trzymanie się ideologii Michnika i frazeologii Tuska z Niesiołowskim trafia w próżnię.

Traci również na znaczeniu bezczelny populizm. Lepper chcąc poszerzyć swój topniejący elektorat, wystąpił z postulatem podniesienia zasiłku dla bezrobotnych do 800 zł. Media wszystkich orientacji SA w tej kwestii zgodne. Postulat ten jest świetnym środkiem na zwiększenie bezrobocia, bo już teraz tablice w urzędach zatrudnienia SA przepełnione ofertami, których nikt nie jest łaskaw przyjąć. Mówić w takiej sytuacji o „godziwym zasiłku”, to zachęcanie, byśmy każdy z osobna i jako naród zeszło na dziady. Przynajmniej w tym jednym PiS-owcy i Platformersi są zgodni. Może za zgodą w myśleniu pójdzie zgoda w działaniu?
Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę