Pływanie w kisielu

Zwrot użyty w tytule nie jest moim wynalazkiem – wymyślił go Rafał Ziemkiewicz jako określenie zbiorcze dla naszego współczesnego lenistwa myślowego, notorycznej niemożności i pospolitego mamwdupizmu. W kwietniu kisiel szczególnie efektownie ujawnił swoje obezwładniające możliwości. Rząd tak niemrawo bronił stoczni, że plany naprawcze tej gałęzi przemysłu dotarły do Brukseli na ostatnie dzwonienie i eurokraci lekką rączką je zdyskwalifikowali. Ośmielam się przypuszczać, że nawet bez czytania, bo czemu by konkurencja ze „starej armii” nie miała wykorzystać okazji do oczyszczenia sobie pola? Tak więc stoczni już nie mamy, co nie wszystkich martwi: i na plajcie można zarobić. Przykładem senator Misiak, który już zaczął kręcić lody, z bezrobocia stoczniowców, tyle że miał pecha i wpadł. Ale ile misiaczków będzie miało lepszy fart?

 

Przepadła też telewizja publiczna, którą nowa ustawa zamieni w tubę rządową, czyli odda w ręce partii aktualnie rządzącej. Swoją drogą dziwię się, że PO tak ją forsuje – czyżby platformersi myśleli, że będą rządzić wiecznie?
Tragiczny pożar w Kamieniu Pomorskim ujawnił skutki „pływania w kisielu” na skalę porażającą. Ogień najprawdopodobniej zaprószył ktoś z mieszkańców, ale do mieszkańców akurat nie miałabym wielkich pretensji – wiadomo, że w domach opieki lądują przeważnie ludzie wyznający zasadę, że „jakoś to będzie”. Należy więc pilnować ich bezpieczeństwa, bo może być całkiem „niejakoś”. Tymczasem burmistrz oświadczył do kamery, że stwierdził dobry stan budynku, bo wiele razy przejeżdżał obok niego autem. Nadzór budowlany też nie widział uchybień. Naczelnik Straży Pożarnej uznał, że akcja strażaków była bez zarzutu. Tak? Wśród odwiezionych do szpitala było wielu ze złamaniami kości. Wyskakiwali z okien na bruk, bo straży nie przyszło do głowy, żeby zabrać do pożaru dwupiętrowego domu płachtę ratowniczą. Premier i prezydent przybyli na miejsce pocieszać i obiecywać, ale Pierwszy Strażak Rzeczypospolitej, lubiący pokazywać się w strażackim mundurze Waldemar Pawlak nawet telegramu nie przysłał.
 
Jaki pożar musi wybuchnąć w kraju, żeby wszyscy porządnie robili to, co do nich należy?
 
Janina Wieczerska
Download PDF
Powrót Drukuj stronę