Musi być lepiej!

Mickiewicz swój wiersz „Nowy Rok” zaczyna od słów „skonał rok stary”. Po ostatnim uderzeniu zegara w sylwestrową północ ma się ochotę powtórzyć te słowa i dodać: dzięki Bogu! Bo też mijający rok był wyjątkowo paskudny. Afera goniła aferę, a sądy nijak nie mogły dogonić żadnej z nich. Co gorsza, towarzyszyła temu gorsząca parada bezczelniastwa. Prominenci SLD ukuli sobie ad hoc fajną formułkę: nie można nikogo potępiać, zanim sąd nie wyda wyroku. Co ma ten skutek, że niewątpliwie nicponie zbezczelniały jeszcze bardziej, idą w zaparte i trąbią głośno o swojej niewinności. Choćby nawet Sejm zabrał mim immunitet, a partia odcięła ich od swej karmiącej piersi, i tak chodzą z podniesioną głową. W grudniu spektakle bezwstydu zafundowali nam były minister zdrowia Łapiński, mołojcy z afery starachowickiej, Czarzasty, Jakubowska, Kwiatkowski. Z nimi idą o lepsze sojusznicy z Samoobrony: posłanka Beger i Lepper. Wysunięcie go na miejsce Renatki w komisji śledczej Nałęcza wyglądało na głupi kawał, ale nie – inicjatorem był przewodniczący klubu parlamentarnego SLD, Jaskiernia. Towarzysze posłowie potem mówili, że głosowali z zaskoczenia, że właściwie nie wiedzieli, w czym rzecz. Ludzie, jeśli nie wiecie, za czym głosujecie, to oddajcie mandaty i jedźcie uprawiać swój ogródek. Procedury sejmowe i rządowe w ogóle przypominają czeski film, co ujawniła m.in. komisja w sprawie Rywina. Nikt nie wie, kto to „grupa trzymająca władzę”, kto skreślił i dopisywał różne słówka w ustawie itp. Co do ustaw, to okazało się też, że chyba krasnoludki nadały ustawie o jednorękich bandytach korzystny dla nich kształt, bo Jaskiernia twierdzi, że się nią w ogóle nie interesował, a posłanka Błochowiak pokazuje palcem na – PiS (!!!). Za Jaruzela działacz zapytany, kiedy będzie lepiej, odpowiedział: „Lepiej już było”. Dziś pytamy: czy będzie gorzej? Obyśmy w nowym roku mogli sobie odpowiedzieć: nie, gorzej właśnie było. Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę