Daj kurze grzędę…

Najpierw pełno było gadania o Mundialu i naszych piłkarzach. Co do mnie, to wstyd powiedzieć, ale się cieszę, że dostali w d. już w przedbiegach – może wreszcie odbiją się od dna. Chociaż dno jest muliste – zamulają je spekulacje, że właściwie nie było tak beznadziejnie, bo jednak coś tam strzeliliśmy, a kibice zachowali się wspaniale, bo nie robili burd i nie obrzucali naszej reprezentacji zgniłymi jajkami. E tam, szkoda słów.
Jeśli czym się martwić, popsuciem się rządu. Giertych od początku jako minister oświaty rokował źle, bo ma tylko pomysły (i to księżycowe) dyktowane czystą ideologią, a nie znajomością szkoły, jej problemów i praktyki. Krótko wydawało się, że Lepper poprzestanie na stanowiskach rozdanych i będzie starał się wykazać jakimiś faktycznymi, pożytecznymi działaniami, ale gdzie tam: pazerność szefa i jego ludzi rośnie w miarę zdobyczy: teraz chce synekur w radach nadzorczych (agencje już dostał) i miejsce w telewizji. Kaczyńscy powinni bronić Wildsteina, jak własnej głowy, ale nie wiem, czy obronią i czy w ogóle zdają sobie sprawę, że dalsze ustępstwa wobec Samoobrony oznaczają ich przyszłą klęskę wyborczą.
A przegrają nie z PO, ale właśnie z Lepperem. Ma chłop fart: najpierw lansował go Miller, teraz – pośrednio – Platforma, waląc w rząd jak w tarabany, niepomna, że kto pod kim dołki itp., a także słów Krasickiego „mądry przedyskutował, ale głupi pobił”.
PiS nie miał innego wyjścia, jak wejść w koalicję z Samoobroną i LPR, ale nie przewidział, że tym samym wchodzi w koleiny AWS, której nieszczęściem i przekleństwem były te cholerne „parytety”, czyli procent stanowisk, o który ciągle się żarły partie kanapowe, paraliżując i spychając w cień realna pracę i programy. A tłumaczyłam im i ostrzegałam, że jak padnie AWS, to nastanie Miller.
Pis-owi potrzebny jest w tej chwili jakiś tyleż spektakularny, co realny i niekwestionowany sukces. Tylko że zarówno opozycja, jak i pożal się Boże koalicjanci za skarby do tego nie dopuszczą. „Oj niedobrze, panie rycerzu, niedobrze”, jak w Dreptakowie głosił nieoceniony Andrzej Waligórski.
Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę