Byle nie Lepper!

Poszło to jeszcze szybciej niż się spodziewałam miesiąc temu. Miller ustąpił, ktokolwiek przyjdzie na jego miejsce, samozwańczej „socjaldemokracji” nie uratuje. Żelazny elektorat postkomuny nie nadaje się do remontu, tak jak jego partia. Nigdy nie był z nierdzewnej stali, a teraz rozpada się jak skorodowany blaszak. Co nie znaczy, że mamy kłopot z głowy. Lewicowość Lewicowość przekonaniu elity SLD i spod znaku Ordynackiej sprowadza się teraz do umizgów wobec homoseksualistów feministek. Podobno razem do kupy jest ich dwa miliony. Niezły kąsek, zauważywszy, że do wyborów idzie mniej niż 50 procent uprawnionych, a to barwne towarzystwo postępowców pójdzie. W związku z tym powstanie hałas medialny o małżeństwa kochających inaczej, zagłuszający problemy naprawdę istotne. Ale to kłopot mniejszy. Gorzej, że na drugie miejsce w sondażach wychodzi Samoobrona. Da Bóg, że na pierwsze nie wyjdzie, bo to byłby koniec demokracji i prawa, w Unii zaś prezentowalibyśmy się jako kraj wrzaskliwego motłochu. Dosyć jednak będzie nieszczęścia, jeśli bolszewicy Leppera zasileni niedobitkami SLD staną się w przyszłym Sejmie największą partią opozycyjną. To są przecież ludzie nie do gadania, mający za nic prawo, ekonomię, przyzwoitość, logikę, instytucje demokratyczne, powagę państwa. Będą się powoływać na wolę wyborców i rozwalać wszystko, co im stoi na drodze do dyktatury, wspartej na samowoli lokalnych kacyków, których oczywiście się namnoży, bo taka jest kolej rzeczy. Bezrozumny bunt rodzi tyranię, tyrania rodzi anarchię, anarchia katastrofę prowadzącą w końcu do katastrofy państwa. A trzeba ciągle mieć na uwadze, że Unia Europejska i tak państwo osłabia, rozmydla w standardach międzynarodowych i potędze ponadnarodowych koncernów. Zwolennikom Leppera trzeba przy każdej okazji wybijać z głowy wiarę w magiczną moc wodza i „prawdę” jego obietnic. „My się z nimi nie zadajemy” – powiedzą mi Czytelnicy” Zadajecie się, nawet o tym nie wiedząc. Wśród lepperowców są nie tylko sieroty po komunie, ale i po „Solidarności”. Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę