Anomalia fizyczna
Pod koniec lutego dostałam wezwanie do sądu w charakterze świadka. Po co? Do głowy mi nie przyszło, że może chodzi o sprawę jakichś cwaniaczków, którzy posługując się zmyślonymi danymi coś tam wyłudzili na kredyt. Przecież już w roku 1990 wyjaśniałam i udowodniłam, że Marja (!) Zabłocka z Wrzeszcza to nie ja: raz na policji, drugi raz w sądzie. A jednak to było to! Potwierdziłam poprzednie zeznanie, młody prokurator nie miał pytań, sędzia zapewnił mnie, że to ostatni raz mnie fatyguje. Widać, że Ziobro działa – myślałam wychodząc z sądu. Po 16 latach sprawa się kończy.
A tymczasem w mediach trwa nieustająca krytyka i oburzenie na ministra sprawiedliwości. Że na Ziobrę pomstują Kalisz i Senyszyn, to nie dziwi – ten młody człowiek jest przeciwieństwem np. Jaskiernia i Kalisza, wybrańców SLD. Ale widzimy wręcz pospolite ruszenie korporacji prawniczej: pomstują sędziowie, prokuratorzy, profesorowie prawa. Główne zarzuty: zamach na niezawisłość wymiaru sprawiedliwości, pospieszne działania, czasem populizm i młody wiek, zawsze: rzucanie cienia na całe sądownictwo, wyciąganie odosobnionych przypadków. A przecież ogół prawniczej społeczności jest uczciwy i zdrowy!
W to nie wątpię. Zastanawia mnie tylko, dlaczego ta uczciwa większość (poza odosobnionymi przypadkami!) siedziała cicho, gdy rządzili wspomniani Jaskiernia i Kalisz, albo i ta nieszczęsna Piwnik? Kogo się bali? Kolegów? Organów własnego samorządu? Co do tego ostatniego punktu: to tylko baronowi Münchhausenowi udało się wydostać z bagna ciągnąc za ucha swoich butów. Więc nadzieje, że stare układy wyporządnieją same z siebie bez punktu oparcia z zewnątrz, są niezgodne z prawami fizyki.
Jeśli zaś chodzi o dobre imię wymiaru sprawiedliwości, to nie Ziobro rzuca nań cień. W tej dziedzinie mamy do czynienia z przedziwna anomalią fizyczno-optyczną: normalnie cień pada od przedmiotu na ziemię, czy tam na ścianę. W inkryminowanym wypadku przedmiot sam rzuca na siebie czarny cień. Także sposobem obrony.
Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę