„Damą być, ach, damą być”

Na schyłku listopada wzburzyły mnie nieco dwie – jakby to delikatnie nazwać? – objawy nieroztropności. Gdy wrzał nicejski projekt konstytucji UE, grupka poprawnych politycznie intelektualistów wysmażyła apel, żeby się nie kłócić o Niceę, tylko brać, co dają, bo wejście do Europy to już samo z siebie szczęście bezkresne. Rząd apelu nie posłuchał, co więcej, powstał kontrapol takich autorytetów, jak Jan Nowak-Jeziorański i Władysław Bartoszewski, obstających za Niceą, a vox populi był po ich stronie. Unia poczęła mięknąć, a „poprawniacy” wyszli na kapitulantów, jak nie gorzej. Czy z tego wynika, że vox populi ma zawsze rację? Oj, nie. Jego wybory bywają czasem nie tylko błędne, ale wręcz obłędne. Przy pierwszych wyborach prezydenckich populus zgłupiał do tego stopnia, że wprowadził do drugiej tury Tymińskiego, wywłokę niewiadomo skąd, najprawdopodobniej kreaturę służb specjalnych. Teraz zaś, choć do wyborów prezydenckich jeszcze dwa lata, wybranką serca została Jolanta Kwaśniewska. Oczywiście jest ona lepsza od drugiego idola mas, Leppera, ale to niewielka sztuka. Wystarczy nie chcieć rozwalać demokracji. To jednak za mało, by brać odpowiedzialność za wojnę i pokój, ułaskawić skazanych, użerać się z eurokratami i posługiwać się prawem weta. Dzisiejsza „pierwsza dama” uwierzyła chyba, że rola prezydentki nie różni się od roli prezydentowej. A przecież różni się, i to jak! Prezydentowa może ostatecznie całować ze łzami wzruszenia rękę Ojca Świętego i zaraz potem kokietować feministki poparciem aborcji na życzenie i małżeństw homoseksualnych – logika i konsekwencja nie są bowiem cechami wyróżniającymi damy. Ludowi pomyliły się jednak wybory prezydenckie z wyborami Miss Polonia i dał sibie wmówić tę kandydaturę przez pisma kobiece, czyli, bez obrazy, najgłupszy gatunek prasy. Przed szczebiotkami z tych tygodników może brylować nawet Renata Beger. Ale kandydatka do roli głowy państwa musiałaby stawić czoła Monice Olejnik. Wyobraźcie to sobie, drogie czytelniczki, i oprzytomnijcie. Janina Wieczerska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę