Felieton



Nie daj Boże ostrej zimy


O zimie myślą już ze zgrozą powodzianie, choć za oknem jeszcze jesień, i to złota. Prasa zajęta jest bieżączką – w chwili, gdy to piszę, kłopotem z kongresem czeczeńskich …

Solidarność i arogancja


Ta połówka sierpnia, która stanowi niniejszy „okres sprawozdawczy”, toczyła się jak w balladzie Mickiewicza: „Wylały rzeki, pełne zwierza bory / i pełno zbójców na drodze”. O powodzi piszą …

Nieszczęścia chodzą parami


Jeszcze się nie pozbieraliśmy po katastrofie smoleńskiej, a już mamy następną – powódź. Kiedy to piszę (24 V), wielka woda już opuściła Małopolskę, mija Mazowsze, …

Przebudzenie w prawdzie


Przeglądam zeszyt, w którym notuję fakty i opinie przydatne do tego tu przeglądu wydarzeń medialnych, i widzę, że wszystko sprzed 10 kwietnia straciło ważność. Śmierć …

Teatr polityczny


Pisałam w zeszłym miesiącu, że o wyniku wyborów kandydata PO na prezydenta będziemy wiedzieli, gdy następny numer pójdzie do druku. Nie wyszło – platformersi jeszcze nie …

Aura zimowa


Jak to śpiewali Starsi Panowie? „Na żarówkę, co zgasła, na karteczkę brak masła – śnieg, śnieg, śnieg”. Masła wprawdzie nie brak (w każdym razie tam, …

Piątek – zły początek


Styczeń 2010 zaczął się w piątek, do czego nie przywiązałabym żadnej wagi, gdyby przynajmniej dwa fakty nie przypomniały mi starego porzekadła przytoczonego w tytule. Pierwszy …

Wychodzenie z dołka?


Grudzień jako miesiąc roboczy jest najkrótszym miesiącem w roku – brakuje mu jednego tygodnia, tego okołoświątecznego. Wtedy już i urzędy, i rzemieślnicy, i w ogóle …

Jest jak jest


W listopadzie pobrzmiewały jeszcze gromy w sprawie afery hazardowej, ale już ucichły. Chlebowskiego i Drzewieckiego za nieroztropne (a zapewne i puste) obietnice załatwienia pozytywnej dla …

Sztormowy, feralny, aferalny


Październik toczył się w mediach według recepty Hitchcocka: najpierw był huragan, a potem napięcie rosło. Orkan, który spustoszył Polskę, interesował telewizję tak długo, póki był widowiskowy. …