Słowo walczy o socjalizm

W smutnych powojennych czasach rodzącego się w bólach siermiężnego socjalizmu realnego źródłem humoru były nie tyle kabarety, co lektura oficjalnych gazet, podlegających restrykcyjnej cenzurze prewencyjnej. Plakaty, gazety, rozgłośnie radiowe nawoływały do walki z wrogiem klasowym i sabotażem, do budowy lepszej Polski. Propaganda PRL miała za zadanie kształtowanie postaw i zwalczanie „propagandy religijnej”. Dzisiaj język socrealizmu zastąpiła europejska „nowomowa”. Przypomnijmy sobie jak było przed laty.

Oto w 1947 roku ogłaszano: „Za nasze jaja otrzymamy waluty i maszyny”. W 1949 roku ta sama gazeta obwieszczała: Morski Urząd Zdrowia w Gdyni uruchomi na 1 Maja wytwórnię trutek”. Tuż przed Październikiem w 1956 roku „DB” informował, iż „Milicja otrzyma wkrótce pałki jak sobie tego życzy większość społeczeństwa”.

Na egzekutywie KM PZPR 2 maja 1950 r. tow. Zborowski stwierdził, że „budowany odcinek jest mocno zanieczyszczony dawnymi właścicielami”. Rok później inny towarzysz na egzekutywie KM PZPR donosił, że w zarządzie portu Gdańsk-Gdynia wykryto, że „na jednej z jednostek pływających część załogi piła wódkę, ale pozostali słuchali radia z Londynu”.

Śmiesznie i strasznie zarazem brzmi sprawozdanie Komendy Miejskiej MO w Gdyni z 31 marca 1948 roku: „warunki pracy, wynagrodzenia robotników portowych, polepszają się stopniowo równolegle do bezwzględnego i konsekwentnego oczyszczania aparatu kierowniczego z reakcyjnych chwastów”.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę