Maj 1988 – Strajk młodych

Strajk w maju 1988 w Stoczni Gdańskiej został zorganizowany spontanicznie przez grupę młodych stoczniowców, wbrew zdaniu liderów opozycji. Protest, choć nie pociągnął za sobą pracowników innych zakładów, przełamał barierę strachu i zobojętnienia. Po niedzielnej mszy w kościele św. Brygidy i spotkaniu opozycji na placu przed plebanią młodzież „zapaliła” się do działania. W poniedziałek 2 maja rozpoczął się strajk w stoczni. Dzień później zastrajkowali studenci na UG. Odrodziła się robotniczo-studencka solidarność.

Udział w strajku wzięło blisko tysiąc stoczniowców. Przewodniczącym Komitetu Strajkowego był Alojzy Szablewski, przewodniczący stoczniowej Tajnej Komisji Zakładowej „S”. Po raz pierwszy ujawniła się struktura podziemnego związku – po kilku dniach protestu część TKZ wystąpiła jawnie. Drugiego dnia strajku przybył do stoczni Lech Wałęsa oraz   doradcy – Jarosław i Lech Kaczyńscy, a także Krzysztof Dowgiałło. Lech Kaczyński został wybrany rzecznikiem Komitetu Strajkowego. W środę 4 maja do stoczni przybyli wysłannicy Episkopatu Polski – Tadeusz Mazowiecki i Andrzej Wielowieyski, którzy podjęli rozmowy z dyrektorem stoczni Czesławem Tołwińskim. Jedynym efektem rozmów była decyzja dyrektora o zawieszeniu działalności stoczni  od 5 maja do odwołania. Tego samego dnia oddziały ZOMO spacyfikowały strajk w Hucie im. Lenina w Krakowie Nowej Hucie. Podobnego siłowego scenariusza spodziewano się w Gdańsku. 6 maja oddziały ZOMO kordonem odizolowały stocznię od miasta, a w nocy z soboty na niedzielę symulowały szturm na stocznię. Komitet Strajkowy podjął decyzje o zakończeniu strajku. 10 maja wieczorem, po 10 dniach, strajkujący opuścili stocznię i udali się do kościoła św. Brygidy.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę