28 sierpnia 1946. Mord sądowy

28 sierpnia to kolejna rocznica śmierci Danuty Siedzikówny „Inki”. 17-letnia sanitariuszka 4 szwadronu V Wileńskiej Brygady AK została stracona w 1946 roku w więzieniu w Gdańsku. Do AK wstąpiła w 1943 roku, tuż po zamordowaniu jej matki przez gestapo. Wraz z grupą pracowników nadleśnictwa w którym pracowała została aresztowana w czerwcu 1945 roku przez grupę NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Została uwolniona z konwoju przez patrol wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja „Konusa”. 28 czerwca „Inka” została wysłana przez swego dowódcę Olgierda Christę „Leszka” do Gdańska po zaopatrzenie. Rankiem 20 lipca 1946 roku została aresztowana w jednym z lokali kontaktowych AK. Mimo że była bita i poniżana odmówiła składania zeznań obciążających członków brygad wileńskiej AK. Została skazana przez gdański sąd 3 sierpnia na śmierć i zastrzelona przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Sawickiego 28 sierpnia 1946 roku. Wraz z nią został stracony Feliks Salmanowicz ps. „Żelazny”. Wg. relacji przymusowego świadka egzekucji, ks. Mariana Prusaka, ostatnimi słowami „Inki” było: Niech żyje Polska! Niech żyje „Łupaszko”! „Ince” zarzucano osobisty udział w zastrzeleniu funkcjonariuszy UB i MO. Ostatecznie odstąpiono od zarzutu bezpośredniego udziału w zabójstwach, a mimo to kara śmierci została wymierzona.

Szczątki bohaterskiej dziewczyny znaleziono na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku Wrzeszczu w 2014 roku. 30 sierpnia br. w Gdańsku Oruni zostanie odsłonięty pomnik „Inki”. Jeszcze u schyłku PRL władze nazywały „Inkę” bandytą.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę