24 grudnia 4 pne. Narodzenie Chrystusa

Tej nocy, którą świętujemy na pasterkach z 24 na 25 grudnia Dzieciątko Jezus zaczęło swój spacer po Ziemi afirmując człowieczeństwo. Zaczęła się era chrześcijaństwa. Narodziło się Ono w stajni, wśród pasterzy, strzegących trzody. Człowiek miał nie bać się Boga skoro Jego Syn przychodzi na Ziemię do prostych ludzi pracy. Człowiek miał go znaleźć bez lęku, w ubogim żłobie. Wbrew możnym tamtego świata, uosabianym przez Heroda.

Szczególną postacią jest święty Józef. Robotnik, cieśla. Wielki milczący Ewangelii. Nosił w sercu poczucie zdrady nim Anioł Pański powiedział: „Nie bój się”! Robotnik Józef okazał się odważnym mężczyzną, bohaterem oczekiwania.

Dzieciątko Jezus, wędrując przez świat, zatrzymało się w pałacu cesarza Konstantyna Wielkiego, który by ratować łaciński ład, przyjął chrzest i uczynił chrześcijaństwo religią Cesarstwa, gdy ujrzał na niebie słowa In hoc signo vinces (Pod tym znakiem zwyciężysz). Czysta i skromna religia – jak jej początki opisywał historyk Edward Gibbon – „ostatecznie rozwinęła triumfalny sztandar Krzyża na ruinach Kapitolu”. Boże Dziecię wędrowało dalej z Karolem Wielkim, by trzy następne wieki były czasem wzrastania. Nawróciły się Morawy, Bułgaria, Czechy, Węgry i Księstwo Kijowskie. Nowonarodzone Dzieciątko zaprowadziło w Wielkanoc 966 roku Mieszka, księcia Polan, do chrzcielnicy.

Narodził się nam Zbawiciel – pięknie jest w to wierzyć. Wsłuchajmy się w opowieść o Jezusie z Nazaretu, który urodził się w Judei, rzymskiej odległej prowincji, za panowania cesarza Oktawiana Augusta. Jezus nie rzucał wyzwania władzom imperium, nie pozostawił po sobie tajnej organizacji i politycznego przesłania. Nauczał: „Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę