2 stycznia 1939. Zapomniany Dmowski

Polską rządzą dwie trumny – Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Nawet jeżeli stare polityczne powiedzenie jest prawdziwe, dużo większy wpływ na sposób myślenia Polaków wywarł obóz piłsudczyków. Dorobek lidera narodowej demokracji, który zmarł 75 lat temu, 2 stycznia 1939 r., w Drozdowie koło Łomży, jest mniej znany i ceniony. Józef Piłsudski był przede wszystkim żołnierzem, a jego orężem czyn i wysiłek zbrojny. Roman Dmowski był rasowym dyplomatą i myślicielem politycznym, który działał słowem. Piłsudski to kolejne wcielenie tradycji romantycznej w naszej historii, patron endecji to kontynuator i współtwórca szkoły politycznego realizmu.

Jednak nie ulega wątpliwości, że nie byłoby niepodległości Polski bez działań obu wielkich mężów stanu. Największe sukcesy Dmowskiego, urodzonego w 1864 r., związane są z powrotem „sprawy polskiej” pod koniec I wojny światowej. W 1917 r. w Szwajcarii utworzył Polski Komitet Narodowy, który został uznany przez państwa zachodnie za oficjalne przedstawicielstwo narodu polskiego. W tym samym czasie we Francji, z jego inicjatywy, została zorganizowana stutysięczna Błękitna Armia gen. Józefa Hallera, która po przetransportowaniu do Polski stała się podstawą odradzającego się Wojska Polskiego. To Błękitna Armia w sposób symboliczny przyłączyła ponownie w Pucku Pomorze do Polski.

Na początku 1919 r. Roman Dmowski został Delegatem Pełnomocnym Polski na konferencję pokojową w Paryżu. 28 czerwca 1919 r. W Wersalu Dmowski z Ignacym Paderewskim podpisali traktat wersalski, przywracający Polskę na mapę Europy. W wolnej Polsce Dmowski krótko był posłem i ministrem spraw zagranicznych. Nie doczekał wybuchu II wojny światowej.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę