Ksiądz prałat Hilary Jastak

Ksiądz prałat od samego początku związany był z „Solidarnością”, czego wyrazem była pierwsza w PRL-u msza święta odprawiona 17 sierpnia 1980 r. na terenie socjalistycznego zakładu pracy – strajkującej Stoczni im. Komuny Paryskiej (dzisiejszej Stoczni Gdynia SA). Podczas tej mszy ksiądz Hilary Jastak udzielił rozgrzeszenia generalnego.

Urodził się w Kościerzynie, w wielodzietnej rodzinie polskich patriotów. Jego ojciec, Jakub Jastak, jeszcze za czasów zaborów zasiadał w radzie miejskiej jako delegat z listy polskiej, później został deputowanym sejmiku powiatowego. Jako założyciel m.in. Polskiej Spółki Ziemskiej i Banku Ludowego, przeciwdziałał wykupywaniu z rąk polskich ziemi, stając się w ten sposób właścicielem kościerskich Szydlic, które później rozparcelował i w znacznej części sprzedał Polakom. W takiej właśnie atmosferze rodzącej się niepodległości kształtowała się osobowość młodego Hilarego Jastaka i tu należy upatrywać źródła wielkiego patriotyzmu, w tym też tego lokalnego, za sprawą którego zyskał przydomek „Króla Kaszubów”. Nie zdążył przed wybuchem II wojny światowej ukończyć studiów i uzyskać święceń kapłańskich, które uzyskał dopiero w 1941 roku w Warszawie. Lata wojny wypełniły sprawowanie funkcji kapelana AK i Szarych Szeregów oraz pomoc zrujnowanej wojną społeczności, którą przyszło mu się opiekować.
W roku 1946 ksiądz Hilary Jastak, jako dyrektor gdyńskiego oddziału Caritasu osiadł w Gdyni, by po odwołaniu z tej funkcji za sprawą działań władz komunistycznych i SB, objąć parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa – miejsce szczególne dla gdynian. Parafia ta urosła za sprawą swojego proboszcza do centrum niezależnego życia w Gdyni, zarówno kulturalnego, kaszubskiego jak i politycznego. Za największe z osiągnięć w pracy proboszcza można chyba uznać budowę okazałego kościoła, nawiązującego do przedwojennej idei Bazyliki Morskiej. W budowie kościoła czynnie uczestniczyła społeczność parafii, jednocząc się w ten sposób do walki ze złem. W trakcie trwającej dziesięć lat budowy, utrudnianej na wszelkie możliwe sposoby przez komunistyczne władze, ksiądz prałat rozpoczął i ukończył teologiczne studia doktoranckie. Większość tragicznych wydarzeń Grudnia ’70 miało miejsce na terenie tej właśnie parafii i w sposób szczególnie okrutny, bo nie zawiniony dotknęło jego podopiecznych, którzy jak zawsze mieli w Nim oparcie i pocieszenie.
Do ostatnich dni swojego życia ksiądz prałat przewodniczył założonej przez siebie Fundacji Pomocy Stypendialnej, która udzieliła pomocy setkom dzieci i młodzieży z biednych rodzin kaszubskich. Szczególne miejsce w życiu księdza zajmowały dzieci. Gdzie on mieścił te wszystkie cukierki, które zawsze rozdawał napotkanym dzieciom – przecież w sutannie nie ma kieszeni. Natomiast stylizowane na książkę pudełko pełne cukierków, urosła do rangi legendy. Tą „książką” ksiądz prałat witał wszystkich odwiedzających jego wiecznie otwartą plebanię.
Za swoją działalność Ksiądz Prałat był znienawidzony przez władze PRL-u i jej służby specjalne. Wymyślne represje, postępowania karno-skarbowe i administracyjne, inwigilacja, aresztowania i więzienie jeszcze bardziej umacniały nieprzejednaną bezkompromisową postawę, która promieniowała na innych. Dla księdza prałata nie liczyły się konsekwencje, jakie mógł ponieść w realizacji tego, czego się podejmował. Jako doskonały organizator zawsze realizował to wszystko, co sobie zaplanował, a Jego głównym motorem działania była miłość bliźniego. Miał niezwykły dar skupiania tej miłości wokół siebie i przekazywania jej innym, mówiąc: „ja dziś pomogłem tobie, ty idź i pomóż innym”.
Ksiądz prałat do ostatnich godzin był niezwykle aktywny, a doskonała pamięć, nawet najdrobniejszych szczegółów, mogła zadziwić każdego, kto się z nim spotkał. Mimo swoich 86 lat odszedł tak jak żył – szybko i pracowicie.

Ksiądz prałat dr Hilary Jastak, prałat Jego Świątobliwości, doktor teologii moralnej, kawaler Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Odrodzenia Polski, kanonik honorowy Gdańskiej Kapituły Archikatedralnej, członek założyciel Towarzystwa Przyjaciół KUL w Lublinie, honorowy członek Społecznego Komitetu Budowy Pomników Ofiar Grudnia ’70 w Gdyni, członek honorowy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, honorowy obywatel Miasta Gdyni, honorowy obywatel Miasta Kościerzyny, kapelan Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, komandor podporucznik Marynarki Wojennej, prorektor Fundacji Pomocy Stypendialnej dla Młodzieży w Gdyni, odznaczony ponad 23 medalami instytucji państwowych, regionalnych i samorządowych, posiada także godności szczególnie nam bliskie – honorowego członka NSZZ „Solidarność” i honorowego kapelana NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdynia SA

Marek Lewandowski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę