Jak zostać królem? Ksiądz prałat Hilary Jastak

Ksiądz prałat Hilary Jastak to kolejny niepokorny kapłan wspierający w latach 80. „Solidarność”, który doczekał się należytego uhonorowania. W 2014 roku, w setną rocznicę urodzin „Króla Kaszubów”, w Gdyni odsłonięto jego pomnik.

Ksiądz Hilary Jastak jest Honorowym Obywatelem Kościerzyny i Gdyni. W pierwszym z tych miast się urodził i spędził dzieciństwo (w patriotycznej rodzinie kaszubskiej), w drugim spędził większość życia, kierując tętniącą religijnym, ale też niepodległościowym i niezależnym życiem, parafią pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Był budowniczym i pierwszym proboszczem parafii, na terenie której rozegrała się większość zbrodniczych wydarzeń w grudniu 1970 r. Ksiądz prałat zorganizował w kościele NSPJ centrum wsparcia dla poszkodowanych, 19 grudnia odprawił mszę św. w intencji ofiar, osobiście informował na bieżąco o sytuacji w Gdyni prymasa Wyszyńskiego, a w końcu został honorowym członkiem Społecznego Komitetu Budowy Pomników Ofiar Grudnia ’70 w Gdyni. Przez całą dekadę lat 70. odprawiał msze św. w intencji zabitych na ulicach Gdyni i opiekował się rodzinami ofiar. Działał z odwagą, wierny zasadom, jak na byłego kapelana Szarych Szeregów i Armii Krajowej przystało.

Dziesięć lat po krwawym Grudniu ’70 historia znów postawiła ks. Jastaka przed wielkim wyzwaniem. W Stoczni im. Komuny Paryskiej wybuchł strajk solidarnościowy ze Stocznią Gdańską. 17 sierpnia 1980 r. ks. Hilary Jastak jako pierwszy kapłan, nie czekając na formalną zgodę komunistycznych władz, jeszcze przed ks. prałatem Henrykiem Jankowskim, odprawił w gdyńskiej stoczni pierwszą w okresie PRL mszę św. na terenie socjalistycznego zakładu pracy. To i kolejne polowe nabożeństwa, także w gdyńskim porcie, stanowiły dla strajkujących stoczniowców i portowców źródło siły i wyraz wsparcia Kościoła dla rodzących się niezależnych związków zawodowych. Ksiądz Jastak często mówił związkowcom: „Bardzo dobrze, że jesteście tutaj portowcy i stoczniowcy razem, bo w jedności siła”.

Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Hilary udzielał pomocy represjonowanym i ukrywającym się działaczom Związku. Nigdy nie uzyskał zgody na wstęp do ośrodka internowania działaczy „S” w Strzebielinku, choć sprawował nad nimi opiekę duchową. Decyzja reżimu nie powinna zresztą dziwić, w końcu ks. Jastak przez lata był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa, m.in. w ramach sprawy operacyjnej o kryptonimie „Kaszub”.

W wolnej Polsce, już będąc na emeryturze, ksiądz prałat został m.in. odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski oraz otrzymał tytuł Honorowego Kapelana NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdynia. W 1995 r. Krajowy Zjazdy Delegatów Związku przyznał mu tytuł Zasłużony dla NSZZ „Solidarność”.

Kto wie jednak, czy o wielkości kapelana gdyńskiej „S” nie świadczą najcelniej zapisy z akt jego rozpracowywania przez SB w latach 80.: „Ksiądz Jastak znany jest z reakcyjnej postawy, a w dniach grudniowych i później wykazywał szkodliwą politycznie aktywność”, „W latach 1980-1982 czynnie popierał byłą »Solidarność« i wrogo występował przeciwko Polsce”. W 2014 r. pamiętajmy o ks. prałacie. Pierwsza okazja już 17 stycznia, w czternastą rocznicę śmierci.

Adam Chmielecki

„Magazyn Solidarność” nr 1/2014

Download PDF
Powrót Drukuj stronę