Pod sztandarem księdza Jerzego

Spółdzielnia Mleczarska Polmlek-Maćkowy związkowcom kojarzy się przede wszystkim z wyrobami tej firmy. Można je także od kilku lat degustować podczas najważniejszych spotkań związkowych organizowanych w Regionie Gdańskim. Za smakiem maćkowych deserów stoi równie sprawna Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”.

Degustacje to przykład dobrej współpracy między związkowcami a zarządem firmy – produkty zapewnia spółdzielnia na wniosek organizacji zakładowej „S”. Jak mówi przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Spółdzielni Mleczarskiej Pol-
mlek-Maćkowy Zbigniew Sikorski, stan tych relacji nie jest idealny, zawsze mogłoby być lepiej, ale z drugiej strony nie można narzekać. – Docieramy się. Po przejęciu spółdzielni przez Polmlek w 2007 roku dwukrotnie wchodziliśmy w spór zbiorowy z pracodawcą. Teraz rozmawiamy, wspólnie podejmujemy decyzje – stwierdza Sikorski.

W firmie obowiązuje zakładowy układ zbiorowy pracy, który zapewnia m.in. coroczną waloryzację wynagrodzeń o wskaźnik inflacji. W lipcu br. zakładowa „S” podpisała porozumienie ws. łagodzenia pracownikom wzrostu kosztów utrzymania poprzez wypłatę świadczeń z ZFŚS oraz 200 zł netto premii, którą w listopadzie otrzymają wszyscy pracownicy.

 

Gdańskie mleko

Zlokalizowana na południowych obrzeżach Gdańska firma to jeden z nielicznych zakładów mleczarskich na Pomorzu, inne znajdują się w Chojnicach i Nowym Dworze Gdańskim.

Zakład jest nowoczesny,  specjalizuje się w produkcji mleka UHT i tzw. galanterii, czyli jogurtów, deserów mlecznych itd. Produkuje zarówno pod marką własną, jak i markami dyskontów, do których trafia duża część produkcji.

 

Trzeba pomóc ludziom

Organizacja Zakładowa w Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy powstała w 1999 r. w oddziale spółdzielni w Gdańsku Wrzeszczu, który już dziś nie istnieje (w tym miejscu znajduje się galeria handlowa).

– Zaczynaliśmy w kilka osób, wkrótce było nas kilkudziesięciu, a dziś organizacja liczy 110 osób (w tym 10 emerytów) na około 270 pracowników spółdzielni – wspomina początki Zbigniew Sikorski, który przewodniczy zakładowej „Solidarności” od jej powstania po dzień dzisiejszy. Jak dodaje Agnieszka Surma, sekretarz Komisji Zakładowej, do związku należą pracownicy wszystkich działów: osoby z bezpośredniej produkcji, magazynierzy, operatorzy wózków widłowych, kierowcy, obsługa biurowa i laboranci z laboratorium chemicznego i mikrobiologicznego. Surma, referentka ds. rozliczeń magazynowych, do „Solidarności” należy od 2004 roku, czyli od początku swojej pracy w spółdzielni (sekretarzem komisji jest od początku bieżącej kadencji, czyli od 2010 r.). – Specyfiką mojego stanowiska pracy jest ciągły kontakt z ludźmi. Zauważyłam, jak wiele różnych problemów mają pracownicy i postanowiłam im pomóc – Agnieszka Surma wyjaśnia, dlaczego przystąpiła do „Solidarności”.

Surma jest dumna z członkostwa w Związku, reprezentuje Komisję Zakładową w poczcie sztandarowym. Robi to wspólnie z Barbarą Barcz, referentką w dziale handlowym, jednocześnie koordynatorką ds. rozwoju związku. – Do „Solidarności” w spółdzielni należę od 1999 roku. Zdecydowała chęć zrobienia czegoś pozytywnego. W latach 90. w zakładzie dochodziło do różnych trudnych sytuacji, trzeba było mobilizować ludzi do działania – mówi Barbara Barcz.

 

Wszystko na swoim miejscu

W działalności „Solidarności” w SM Polmlek-Maćkowy zwraca uwagę prawidłowe, jak się wydaje, rozłożenie akcentów między każdą formą związkowej działalności – od spraw bieżących, przez integrację po upamiętnienie historii Związku. Komisja Zakładowa „Solidarności” spotyka się regularnie w każdą drugą środę miesiąca. Prezydium komisji spotyka się częściej, w zależności od bieżących potrzeb. Pracownicy ze swoimi sprawami mogą przyjść codziennie do siedziby komisji w firmowym biurowcu. A tam poczesne miejsce zajmuje sztandar,
wykonany w 2004 roku. W tym samym roku, zgodnie ze związkową tradycją, został poświęcony podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę. Przedstawia wizerunek błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki oraz motto: „Jeden drugiego brzemiona noście”.

– Ksiądz Jerzy był i jest symbolem „Solidarności”, a słowa wyszyte na naszym sztandarze pozostają niezwykle aktualne – argumentuje taką symbolikę Zbigniew Sikorski. W komisji jest trzech koordynatorów zajmujących się rozwojem Związku. Aż tylu, bo związkowcy chcą, by każdy pracownik w razie potrzeby miał do nich szybki i łatwy dostęp. Rozwój utrudnia jednak specyfika pracy w branży. – Na wielu stanowiskach, np. pomocy mleczarskich, pracowników zatrudnia się na czas określony. W krótkim czasie trudno zbudować z nimi relacje, zachęcić do zaangażowania – wyjaśnia Sikorski.

 

Projekty unijne
i rywalizacja sportowa

Członkowie Komisji Zakładowej biorą udział we wszystkich ważnych związkowych wydarzeniach, tak w Regionie, jak i w kraju. Nie zabrakło ich w Warszawie podczas wiosennych protestów przeciw podniesieniu wieku emerytalnego oraz w ostatnim marszu „Obudź się Polsko”. Od dziewięciu lat komisja wspiera finansowo Fundusz Stypendialny im. NSZZ „Solidarność”. W tym roku jednym ze stypendystów został Michał Jasiński, uzdolniony syn Jerzego Jasińskiego z zakładowej „Solidarności”.

Co ciekawe, to Komisja Zakładowa w SM Polmlek-Maćkowy była pionierem w Regionie Gdańskim, jeśli chodzi o wykorzystanie środków unijnych. W 2009 roku w ramach projektu „Nowe kwalifikacje – nowe szanse dla pracujących osób z powiatu gdańskiego i miasta Gdańska” wyszkolono 40 osób, nie tylko pracowników spółdzielni.

Duża część członków „Solidarności” uprawia sport. – To z jednej strony okazja do integracji, z drugiej naładowania akumulatorów, aby jeszcze wydajniej pracować – mówi Sikorski, który sam jest byłym piłkarzem. Ostatni sukces, z którego dumna jest cała komisja, to zwycięstwo Dawida Kulasa w biegu przełajowym na 1000 metrów podczas Międzynarodowej Spartakiady Przemysłu Spożywczego w czerwcu br.

 

Człowiek-orkiestra

Spiritus movens działalności komisji jest Zbigniew Sikorski. Gołym okiem widać, że żyłkę społecznikowską ma we krwi. – Do „Solidarności” wstąpiłem w 1980 roku, zaraz po odbyciu zasadniczej służby wojskowej – wspomina – Chciałem zmieniać kraj, ale także przysłowiowe własne podwórko. Zależało mi na tym, aby pomagać innym ludziom. Sikorski początkowo pracował jako maszynista chłodniczy w Zakładach Mięsnych w Gdyni, później trafił do spółdzielni w Maćkowach.

Oprócz szefowania tamtejszej komisji jest członkiem Zarządu Regionu Gdańskiego, przewodniczącym Sekcji Krajowej Przemysłu Mleczarskiego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „Solidarność” (1600 członków) oraz członkiem Rady Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność” (18 tysięcy członków). W zakładzie jest również społecznym inspektorem pracy.

Pełniąc te funkcje Sikorski dużo podróżuje po kraju, spotyka się ze związkowcami z różnych regionów i przedsiębiorstw. Jak z tej perspektywy ocenia bieżące działania Związku i sytuację w kraju? – Ludzie oczekują radykalnych działań, zdecydowanej akcji protestacyjnej. Nie mówi się już o wyjeździe do Warszawy, ale o tym, by tam pojechać i zostać – opisuje nastroje i dodaje, że on sam również nie widzi możliwości konstruktywnego dialogu społecznego z obecną ekipą rządową. – Podkreślam słowo „konstruktywnego” – uzupełnia Sikorski – bo nie chodzi o to, by się spotkać i rozmawiać, z tego ma coś wynikać dla pracowników.

Sikorski jest zwolennikiem ścisłej współpracy między poszczególnymi regionami i branżami. Sam ją przećwiczył chociażby jesienią ub. roku, gdy prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej „Cuiavia” w Inowrocławiu zwolnił przewodniczącego i skarbnika zakładowej „Solidarności”. Sikorski był jednym z inicjatorów protestu w obronie zwolnionych związkowców, w którym udział wzięli członkowie „S” z różnych branż i regionów. W grudniu 2011 roku sąd uznał zwolnienie związkowców z Cuiavii za bezprawne i nakazał przywrócenie ich do pracy.

A zatem warto współpracować, właśnie w imię solidarności. W Polmleku-Maćkowach rozumieją to bardzo dobrze.

Adam Chmielecki

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”
w Spółdzielni Mleczarskiej Polmlek-Maćkowy

Zbigniew Sikorski (przewodniczący), Mirosław Kirol (zastępca przewodniczącego), Irena Kuzioła (skarbnik), Agnieszka Surma (sekretarz), Barbara Barcz, Sławomir Domachowski, Aleksandra Kirol, Bartosz Krzyżanowski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę