Jesteśmy w rodzinie, jesteśmy w „Solidarności”

Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni

– Nasi członkowie to nasza rodzina. Dlatego nie zostawiamy nikogo bez pomocy. Ani jego samego, ani też jego najbliższych. Tak powinno być w „Solidarności” – mówi Zdzisława Hacia, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni.

Przewodnicząca podkreśla, że solidarnościowa oświata w Gdyni to nie tylko ona. Na sukces komisji pracują wszyscy jej członkowie. Fot. Olga Zielińska

 

Zebrania członków komisji są podobne do spotkań rodzinnych. Dużo śmiechu, żartów, ale i poważnych rozmów. Są też ciastka, aromatyczna kawa i herbata.

– My się po prostu lubimy. Lubimy też naszą pracę. Dlatego chętnie się spotykamy. Mamy o czym rozmawiać – mówią członkowie solidarnościowej oświaty w Gdyni.

Zdzisława Hacia dodaje, że nie wyobraża sobie innej pracy niż w „Solidarności”.
– W moim sercu jest zawsze troska o drugiego człowieka. Jeśli dzieje się komuś krzywda, nie mogę się z tym pogodzić – dodaje przewodnicząca.

Zdzisława Hacia zna się na ludziach, ale też wie, jakie mogą być problemy, jak wygląda praca w oświacie. 22 lata przepracowała jako nauczycielka nauczania zintegrowanego, od dwóch kadencji jest przewodniczącą Komisji Międzyzakładowej NSZZ „S” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni. Jest także wiceprzewodniczącą Stowarzyszenia Instytut Promocji Nauczycieli NSZZ „S” oraz szefową Instytutu Doskonalenia Nauczycieli NSZZ „S”, instytucji o ogólnopolskim zasięgu.

Na sukces pracują wszyscy
Przewodnicząca podkreśla, że solidarnościowa oświata w Gdyni to nie tylko ona. Na sukces komisji pracują wszyscy jej członkowie. Każdy ma jakieś zadania do wykonania, a nade wszystko świadomość odpowiedzialności za swoją pracę.

– Ufam ludziom. Nie muszę sprawdzać, czy wywiązują się ze swoich zadań – tłumaczy Hacia. – Staramy się zresztą omawiać większość problemów podczas spotkań naszej komisji. W trakcie dyskusji jest szansa na spojrzenie na dany temat z innej strony, padają różne sugestie, propozycje rozwiązań. Ważne, że to wszystko odbywa się w atmosferze zaufania i zrozumienia.
W komisji działają nauczyciele różnych przedmiotów, uczący na poziomie przedszkolnym, podstawowym, gimnazjalnym i ponadgimnazjalnym, a także nauczyciel bibliotekarz. Ta różnorodność zawodowa sprawia, że łatwiej rozwiązywać im problemy dotyczące różnych nauczycieli.

Spotykają się często, co środę, a jeśli zachodzi taka konieczność, także w trybie nadzwyczajnym. Chcą wiedzieć, czy pojawiły się nowe problemy i w razie potrzeby podzielić się zadaniami. Raz w miesiącu organizują zebrania z przewodniczącymi wszystkich kół w Gdyni. Są mobilni i odpowiedzialni. Kontaktują się za pomocą SMS-ów.

Ludzie pracują w zespołach. Według Haci, ta metoda pracy sprawdza się, przynosząc wymierne efekty. Prawymi rękoma szefowej „S” są wiceprzewodniczące: Barbara Śniadek oraz Monika Kończyk. Barbara Śniadek reprezentuje związek wobec władz samorządowych, uczestniczy we wszystkich ważnych uroczystościach i spotkaniach dotyczących oświaty. Również w posiedzeniach Komisji Oświaty w Radzie Miasta Gdyni. Zajmuje się także opiniowaniem arkuszy organizacyjnych placówek oświatowych.

– To ważne. Musimy wiedzieć, co w trawie piszczy. Dziś główny temat związany jest z tym, co szykuje nam nowa ustawa dotycząca oświaty.
Monika Kończyk reprezentuje solidarnościową oświatę w Gdyni także na arenie krajowej i międzynarodowej. Dzięki jej staraniom komisja ściśle współpracuje z oświatą na Cyprze. Od sześciu lat prowadzi wymianę nauczycieli. W tym roku szkolnym projekt będzie także kontynuowany.

– Razem ze Zdzisią uczestniczymy w spotkaniach MEN – dodaje Kończyk.
Do gdyńskiej „Solidarności” oświatowej należy 904 członków. 841 z nich to osoby pracujące, pozostali to emeryci i renciści. Komisja działa w 74 kołach. Największe koło powstało w Zespole Szkół nr 11 w Gdyni, należą do niego 53 osoby. Każdy z członków „Solidarności” rozumie, że siła związku zależy od jego liczebności, dlatego wszyscy starają się pozyskiwać nowych ludzi.
– Praktycznie na każde zebranie komisji przyjmujemy nowe deklaracje członkowskie. Najczęściej od pięciu do dziesięciu – mówi Sylwia Kurpiewska. – Widać naszą pracę. Dlatego łatwiej zachęcić nam innych do wstąpienia do „Solidarności”.

Mamy się czym pochwalić
Gdyńska solidarnościowa oświata ma wiele zadań, ale też dzięki temu może pochwalić się licznymi sukcesami. Z jej zdaniem liczą się władze samorządowe.
– Dzięki naszemu zaangażowaniu wypracowaliśmy sobie dobre relacje z miastem – mówi Barbara Śniadek. – Czujemy się partnerami. Mamy porozumienie z gminą, na mocy którego opiniujemy arkusze i aneksy organizacyjne placówek oświatowych, opiniujemy pracę ich dyrektorów.
Wiceprzewodnicząca dodaje, że związkowa oświata w Gdyni ma wiedzę dotyczącą wakatów, wolnych godzin. Przedstawiciele komisji uczestniczą także w naradach dyrektorów.
– Tym sposobem możemy negocjować z dyrektorami placówek zatrudnienie polecanych przez nas osób, które straciły pracę. Udało nam się znaleźć miejsca dla 49 osób. Jesteśmy też więc nieformalnym biurem pracy – dodaje Śniadek.

Gdyńska oświata pomaga nauczycielom w awansie zawodowym.
– Organizujemy szkolenia z zakresu procedur awansu zawodowego, ale też udzielamy indywidualnych konsultacji – tłumaczy Ewa Maj-Kurpiewska, ekspert z listy MEN.
Marzena Korzeniewska dodaje zaś, że powołano również komisję mediacyjną.
– Komisja ma zasięg regionalny – mówi pani Marzena, będąca w tej komisji mediatorem. – Pomagamy rozwiązywać problemy między nauczycielami, także konflikty z dyrekcją i rodzicami.
Jolanta Złoch nadmienia, że działa także komisja ds. rozwiązywania problemów alkoholowych.
Związkowa oświata dba o to, by jej członkowie byli doskonale przygotowani do pracy. Dlatego organizują wiele szkoleń lub też uczestniczą w tych, które oferuje Region Gdański NSZZ „S”.
Członkowie komisji mówią, że są ludźmi „Solidarności”, dlatego uczestniczą we wszystkich manifestacjach i protestach związkowych.

– Podczas ostatniej, wrześniowej manifestacji w Warszawie podzieliliśmy nasze siły – wyjaśnia Joanna Grzesińska. – Część z nas do stolicy pojechała 12, a część 14 września.
Oświata bierze także udział w Gdyńskiej Pielgrzymce Ludzi Pracy i Ogólnopolskiej Pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasną Górę. Uczestniczy w wielu uroczystościach, wspiera bądź też współorganizuje w szkołach liczne przedsięwzięcia patriotyczno-kulturalne.
– Cieszymy się i jesteśmy dumni z tego, że kształtujemy poglądy naszej młodzieży – mówi Hacia. – Jednym z dowodów na to są obchody kolejnych rocznic tragedii z Grudnia 1970 r. Nauczyciele mobilizują uczniów. O godzinie 5 rano młodzież zapala znicze na moście i drodze prowadzącej do stoczni w Gdyni, a o 6 jest już pod pomnikiem Ofiar Grudnia ’70.

Trudno wymienić wszystkie osiągnięcia tej komisji. Nasi rozmówcy mówią, że ich działania skierowane są na pomoc innym. Zarówno w rozwiązywanie problemów, wsparcie w rozwoju zawodowym, ale też i miłe spędzanie czasu. Różnorodne spotkania, także integracyjne, wspólne wyjazdy tworzą trwałą solidarnościową więź.

Olga Zielińska

Zdzisława Hacia przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni
– Nie ma takiej dziedziny, związanej z naszymi członkami lub też ich najbliższymi, w którą byśmy się nie angażowali. Jeśli ktokolwiek poprosi nas o pomoc, nie uchylamy się od niej. Nie zostawiamy ludzi samych z ich problemami. Ja jestem dostępna w każdym czasie. Zdarza się więc, że ludzie dzwonią do mnie nawet o bardzo późnych porach.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę