Najbardziej słoneczna wieś w Polsce z ukrytym skarbem

Dni są już coraz dłuższe i co prawda do lata jeszcze daleko, ale właśnie zimą na spacer warto wybrać się na drugą stronę Wisły, w rejony Mierzei Wiślanej, czyli na Żuławy Wiślane. Dlaczego? Bo jeszcze tam nie byliśmy, bo o tej porze roku nie ma tłumów wczasowiczów, bo wędrując po tamtejszych plażach można znaleźć wyrzucony przez morze złocisty kamyk, bo warto nacieszyć się czystością powietrza, a i przy okazji zobaczyć coś interesującego. Zapraszam do dużej, rolniczo-rybackiej wsi Stegna, której dzieje są niezwykle bogate. Tylko po II wojnie światowej przypisano ową wieś do trzech różnych województw: gdańskiego, elbląskiego i pomorskiego.

 

Już w 5 tysiącleciu p.n.e. na obecnym terenie wsi Stegna żyli ludzie. We wczesnym średniowieczu przez wieś przebiegał szlak komunikacyjny arabskich kupców wędrujących po jantar do Sambii. Świadczy o tym m.in. znalezisko 17 arabskich monet z VIII wieku n.e. Potem wiodła tędy pocztowa droga z Gdańska do Królewca.

W źródłach historycznych po raz pierwszy Stegna jest wymieniana dość późno, bo w roku 1432. Wiadomo, że istniały tam dwie osady – jedna nad brzegiem morza, druga w okolicach obecnego kościoła. Wiemy też, że w 1465 roku, w niemieckiej osadzie o nazwie Kobbelgrube (co znaczy stadnina klaczy), położonej nieopodal polskiej Stegny, prowadzono rokowania polsko-krzyżackie, mające doprowadzić do zakończenia wojny 13-letniej. Jednym z uczestników tychże rozmów był kronikarz Jan Długosz, który reprezentował króla Kazimierza Jagiellończyka. Po pierwszym rozbiorze Polski Stegna znalazła się w granicach państwa pruskiego. Od roku 1919 była w granicach Wolnego Miasta Gdańska, następnie wcielono ją do III Rzeszy, by ponownie w 1945 roku znaleźć się w Polsce.

Dzisiaj Stegna jest nadmorskim letniskiem położonym na granicy Żuław i Mierzei Wiślanej nad Zatoką Gdańską. Znana jest ze słynnej „bursztynowej plaży” i przepięknych zachodów słońca oglądanych z brzegu morza. We wsi zachowały się nieliczne drewniane budynki z połowy XIX wieku. Jednakże do najciekawszych zabytkowych obiektów zalicza się usytuowany przy głównej szosie kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest to budowla o konstrukcji szachulcowej w części nawy z ceglanym prezbiterium, wzniesiona przez protestantów w latach 1681-1683, w miejscu wcześniejszej XIV-wiecznej katolickiej świątyni, o której wiadomo tylko tyle, że istniała. Potem w tym samym miejscu w 1609 roku powstał drewniany kościółek, który spłonął w roku 1676. Dokumenty podają, że zachował się barokowy prospekt organowy, przy którym obecnie odbywają się koncerty Międzynarodowego Festiwalu Organowego, wyposażenie ołtarza głównego z 1572 roku oraz dzwon z 1643 roku, bijący do dzisiaj w każde południe.

Wystrój i wyposażenie obecnego kościoła w większości pochodzą z doby baroku. Interesujące, a jednocześnie rzadko spotykane, są malowidła autorstwa Reinholda Schneidera, wykonane około 1688 roku na płótnie o powierzchni 450 metrów kwadratowych, a podwieszone i zdobiące beczkowy strop kościoła. Przedstawiają m.in. wydarzenia z końca wojny trzynastoletniej, kiedy to w Stegnie prowadzono pertraktacje pokojowe. W tej samej technice zostało wykonane malowidło ze sceną namaszczenia Saula na króla, umieszczone na północnej ścianie chóru muzycznego. Warto też zwrócić uwagę na chrzcielnicę z 1666 roku, przeniesioną w roku 1682 z kościoła św. Jana w Gdańsku, na bogato zdobioną płaskorzeźbami ambonę z 1687 roku wykonaną przez Marcina Glabitzkiego, a także na największy w Polsce model statku, dar załogi dziękującej za cudowne uratowanie życia, wykonany przez F. W. Wehlma w 1872 roku.

Ze Stegną wiąże się też interesująca legenda pochodząca od Chrystiana Kunke, złodzieja i bandyty skazanego przez Krzyżaków na karę śmierci, ponieważ nie chciał ujawnić miejsca, w którym ukryto wielkie skarby: złote monety i ozdoby, bursztyn i wiele innych bogactw. Ponoć owego skarbu pilnują siły nieczyste i mimo że minęło już siedem, a może osiem wieków, nikt go nie odnalazł.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę