Kościół ze skradzionymi organami

Po Żuławach Gdańskich wędrowaliśmy już kilkakrotnie. Jest to piękna kraina, chociaż płaska i bez lasów, a także bogata w obiekty zabytkowe, głównie domy podcieniowe i gotyckie kościoły. Proponuję więc kolejną wycieczkę do jednego z żuławskich kościołów. Znajduje się w starej wsi położonej niedaleko Wisły i ma interesującą historię. Zapraszam do kościoła w Koźlinach.

 

Msza w kościele usytuowanym w centrum Koźlin jest w większości śpiewana. Nie ma tam jednak organisty, chociaż wewnątrz znajduje się ładny barokowy prospekt organowy datowany na rok 1750. Pieśni i modlitwy intonuje kapłan, bo organy są nieme. W rzeczywistości ich nie ma, ponieważ zostały ukradzione. Kiedy? Zapewne podczas ostatniej wojny, chociaż to jakaś tajemnica.

Pierwsza wzmianka o Koźlinach pojawia się w dokumencie z 1198 roku, który wspomina o przekazaniu przez pomorskiego księcia Grzymisława tych terenów zakonowi joannitów. Kolejna informacja pochodzi z roku 1353 i mówi, że miejscowość o nazwie Kösslin otrzymała od zakonu krzyżackiego dokument lokacyjny. Niektórzy podają, że owa miejscowość nazywała się wówczas Jetlun i leżała niedaleko drugiej części zwanej Güttland, obie w XVII wieku zostały połączone, tworząc dzisiejsze Koźliny. Dowiadujemy się też z owego dokumentu, że wieś miała swojego plebana, a więc musiał znajdować się w Koźlinach kościół. Inne dokumenty podają, że wieś przynależała do parafii w Lubiszewie (chodzi o Lubiszewo Tczewskie).

Dokładnej daty budowy koźlińskiego kościoła nie znamy. Jednak zachowane do dzisiaj mury wskazują, że Koźliny już w połowie XIV wieku dorobiły się własnej świątyni. Jej pierwotne wezwanie nie jest znane. Wiadomo tylko, że powstała wówczas jednonawowa, orientowana budowla murowana z czerwonej cegły. Kilkakrotnie ją rozbudowywano. I tak elewacja wschodnia zwieńczona szczytem schodkowym, obecnie tynkowana, powstała jakieś 150 lat później, bo na przełomie XV i XVI wieku. Wieżę, w górnej partii o konstrukcji szkieletowej, wzniesiono w latach 1684-86. Zawieszono na niej dzwon z 1684 roku. Natomiast nad wejściem, które znajduje się od zachodu, w 1686 roku umieszczono kamienny herb Gdańska, bowiem w tamtych czasach świątynia (jak również cała wieś) stanowiła własność miasta Gdańska. Aczkolwiek z własnością było różnie, gdyż od drugiej połowy XVI wieku do 1945 roku kościołem zarządzali ewangelicy augsburscy, czyli luteranie, chociaż we wsi mieszkali menonici. Bardziej precyzyjnym stwierdzeniem jest to, że Gdańsk był administratorem żuławskich parafii, sprawował nad nimi opiekę i miał prawo obsadzania proboszczów. Dlatego na kilku kościołach żuławskich znajduje się herb stolicy Pomorza.

Wnętrze tej świątyni, która od 1946 roku jest kościołem katolickim pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej, jest skromne. Przypomina długą, prostokątną halę przykrytą drewnianym płaskim stropem, z „galerią” obrazów na obu dłuższych ścianach. Wśród nich można znaleźć również znakomite dzieła. Prezbiterium nie zostało w żaden specjalny sposób wydzielone. Przy jego wschodniej ścianie ustawiono późnomanierystyczny ołtarz datowany na 1660 rok, o czym dowiadujemy się z napisu umieszczonego na płycinie predelli. W centralnym punkcie ołtarza znajduje się owalny obraz przedstawiający Zmartwychwstanie Chrystusa autorstwa Bartolomeusza (Bartholomeusa) Strobla Młodszego. Niegdyś w owalu tym znajdował się obraz Matki Boskiej Różańcowej, dzisiaj osobno wiszący na ścianie.

Wyposażenie kościoła nie jest jednorodne i pochodzi z czasów zdecydowanie późniejszych niż jego budowa. I tak ambona jest barokowa z 1694 roku. Do dzisiaj głoszone są z niej kazania. Interesująca jest jej kopuła, gdyż korpus podtrzymuje pełnoplastyczna rzeźba Mojżesza trzymającego tablice z dekalogiem. Na uwagę zasługują też cztery siedemnastowieczne płyty nagrobne umieszczone w posadzce prezbiterium.

Za ciekawostkę można uznać zbiór 21 zabytkowych monet z lat 1760-1932, które zostały odkryte podczas remontu kościelnej wieży. Były ukryte w kuli wieńczącej iglicę świątyni. Warto też wspomnieć, że na przykościelnym cmentarzu zostały uporządkowane i zgrupowane fragmenty dawnych nagrobków, w większości dziewiętnastowiecznych.

Tekst i zdjęcia: Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę