Kajakiem przez Kaszuby

Zbliżają się wakacje. Coraz częściej myślimy o urlopie, a przynajmniej o kilkudniowym wypadzie za miasto, najlepiej nad wodę. Marzy się nam wyjazd do Egiptu, Tunezji czy Grecji – tam, gdzie świeci słońce i kusi ciepłe morze. Zanim zdecydujemy się na zagraniczną eskapadę, może warto wybrać się bliżej, gdzie taniej, bezpieczniej, swojsko i niezwykle pięknie. Na kilkudniowy wypoczynek znakomicie nadają się kaszubskie jeziora, połączone licznymi rzekami. Pływanie po nich kajakiem to niezapomniana przygoda, a i opalić się można lepiej niż w jakimś egzotycznym kraju.

Jedną z najpiękniejszych rzek nizinnych w Polsce jest Brda, która mija aż 19 jezior i łączy położone na zachodnim krańcu województwa Miastko z Bydgoszczą nad Wisłą. Rzeka ta zalicza się do najlepiej zagospodarowanych turystycznie szlaków kajakowych w naszym kraju. Płynie w sporej odległości od Gdańska, więc wymaga opracowania sposobu dojazdu, niemal tak, jakbyśmy się wybierali na niezwykłą eskapadę. Bo to też jest wyprawa dostarczająca niezapomnianych wrażeń – cały odcinek dostępny dla kajaków, czyli trasa 233 km – wymaga poświęcenia około dziesięciu dni. Ci, którzy, chcieliby spenetrować dopływy Brdy, a jest ich aż 43, muszą mieć przynajmniej 2-3 tygodnie wolnego czasu.

Na odcinku pomiędzy wsią Swornegacie a Janowem pod Bydgoszczą (123 km) znajdują się stanice wodne PTTK (Drzewicz, Swornegacie, Gostycyn Nogawica, Sokole, Kuźnica, Janowo), gdzie można się zatrzymać, rozbić namiot, a nawet zamówić miejsce noclegowe. Ponadto na całym odcinku rzeki wyznaczone są pola biwakowe, a czasem kempingi.

O Brdzie można opowiadać długo. Jest wyjątkowo urozmaicona, kręta, przepływa przez malownicze jeziora, w górnym biegu przeciska się wąską doliną pośród mieszanych lasów. Mówi się nawet, że to dziewiczy potok, ale dla kajakarzy dość uciążliwy. Bowiem przy niskim stanie wody kajak trzeba holować, czasem przenosić, bo to królestwo bobrów, które nie bacząc na problemy kajakarzy podgryzają pnie drzew i zrzucają je na wodę, budując w ten sposób niezaplanowane przez człowieka tamy.

Osobom, które nie gustują w przenoskach i wolą bardziej zagospodarowane tereny, proponuje się środkowy oraz dolny bieg rzeki. Tam też płynie się przez Zabory i Bory Tucholskie. Jedyną przeszkodą jest zapora w Mylofie, ale obowiązkową przenoskę może zrekompensować wizyta w hodowli pstrągów oraz smażalnia, gdzie można zjeść pyszną rybę niemalże prosto z wody. Z Mylofu do Piły-Młyna można wybrać się na weekendowy wypad.

Notabene Mylof to ciekawe miejsce, bowiem tu wody Brdy dzielą się na dwie części. Jedna, to koryto rzeki, druga prowadzi do Wielkiego Kanału Brdy, imponującej budowli hydrotechnicznej, wzniesionej przez władze Prus w 1849 r. w celu nawodnienia leśnych łąk. Kanał poprowadzono na odcinku 31 km, równolegle do rzeki, miejscami wiedzie on akweduktami. Tak, to nie pomyłka, nie tylko Asyryjczycy, Grecy i Rzymianie budowali akwedukty, czyli mosty kanału wodnego. W Polsce mamy też swój akwedukt, tu, na Pomorzu, w Fojutowie, gdzie górą płynie Wielki Kanał Brdy, a 9 metrów niżej Czerska Struga. Aby było ciekawie, jest to największa z trzech budowli tego typu na Wielkim Kanale Brdy. Dużą atrakcją jest poruszanie się po nim właśnie kajakiem (dla kajakarzy kanał dostępny jest na odcinku od Mylofu do Zielonki – 30,5 km). To alternatywny szlak dla spływających Brdą.

Wyjątkowe jest też Jezioro Koronowskie, uznawane za najpiękniejsze na szlaku, o niezwykle urozmaiconej linii brzegowej, z licznymi, głębokimi zatokami, otoczone niemal ze wszystkich stron lasami.

Brda jest szlakiem łatwym, dostępnym zwłaszcza od Nowej Brdy, polecanym początkującym kajakarzom. Jest dobrze oznakowana, więc można się czuć bezpiecznie. Oczywiście, trzeba się nauczyć czytać wodę i mieć dla rzeki dużo pokory.

W kilku miejscach nad brzegiem rzeki znajdują się wypożyczalnie kajaków (cena od 20 do 30 zł za 2-osobowy kajak na cały dzień, a przewóz kajaka 1,50 za kilometr). Dobra sieć komunikacyjna pozwala rozpocząć i zakończyć spływ w dowolnie wybranych miejscach.

 Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę