Cyganek. Wieś wielu kultur

Im bardziej zagłębiamy się w Żuławy, tym więcej odkrywamy niezwykłości cennych dla turysty. Weźmy na przykład miejscowość Cyganek, do 1945 roku Tiegenhagen. Na mapie zaznaczono ją jako osadę położoną w powiecie nowodworskim, nad Tugą, albo jako przystanek na trasie Żuławskiej Kolei Dojazdowej. Kiedy tam dotrzemy, to przekonamy się, że owa osada wcale nie jest zwykła.

 

Cyganek wchodzi w skład sołectwa Żelichowo (lewobrzeżna część sołectwa), więc często obie nazwy występują wspólnie. Turyści zaglądają do tej miejscowości coraz częściej, gdyż znajduje się w niej stary gotycki kościół (obecnie cerkiew greckokatolicka), dom podcieniowy i nietypowy cmentarz. Na terenie wsi znajduje się przystanek Żuławskiej Kolei Dojazdowej (wąskotorówki) o nazwie Cyganek.

Zacznijmy od historii Cyganka. Tiegenhagen istniało już na początku XIV w., a może i wcześniej. Z nadania Winricha von Kniprode, wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego, jako wieś na prawie chełmińskim funkcjonowało od 12 czerwca 1352 r. Wieś uposażono wówczas w 60 włók, czyli 1077,3 hektara. Mniej więcej w tym samym czasie erygowano parafię pw. Świętego Mikołaja.

Ze starych dokumentów dowiadujemy się, że kościół w Cyganku istniał przed rokiem 1349, chociaż inne źródła podają, że został wzniesiony wraz z lokacją wsi. W dobie reformacji, w roku 1576, budynek przejęła gmina Kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańska). Pod administrację Kościoła rzymskokatolickiego świątynia powróciła w 1629 r. Od 1952 r. użytkują ją grekokatolicy, chociaż oficjalnie stała się ich własnością dopiero 15 lutego 1992 r.

Kościół, a właściwie cerkiew, jest budowlą murowaną z czerwonej cegły, wzmocnioną przyporami, w partii nawowej częściowo o konstrukcji szachulcowej (po powodzi w 1637 r. część ścian się zawaliła i trzeba było je odbudować), orientowaną, jednonawową, z wydzielonym prezbiterium. Całość wzniesiono na planie prostokąta. Od zachodu znajduje się czworoboczna kruchta, na której do 1944 r. stała drewniana wieża. Od południa dobudowano niewielką zakrystię. Interesujące jest wnętrze kościoła, gdyż stropy pokryte są oryginalną, XVIII-wieczną polichromią. Zachowało się też dawne wyposażenie pochodzące w większości z XVII – XVIII wieku. Są to m.in. ołtarze, prospekt organowy z 1784 r., aczkolwiek w latach 80. XX w. wnętrze świątyni zostało przystosowane do potrzeb obrządku bizantyjskiego.

Obok kościoła znajduje się niewielki cmentarz oraz lapidarium, gdzie zachowało się kilka starych nagrobków, w tym menonickie. Nieco dalej, na sztucznie usypanym wzniesieniu, założono około 1639 r. cmentarz Jedenastu Wsi. Był cmentarzem zbiorczym dla luteranów i menonitów. Dzisiaj stał się lapidarium z około 80 kamieniami nagrobnymi pochodzącymi od końca XVII w. do końca XVIII w. Wiele z nich to zwykłe kamienie polne z krótkimi inskrypcjami oraz gmerkami, geometrycznymi znakami przypisanymi konkretnemu żuławskiemu gospodarstwu.

W XVII w. w Tiegenhagen powstało centrum menonickie, gdzie menonici posiadali 200 skrawków ziemi i własny drewniany kościół (rozebrany w 1892 r.). W jego miejsce wzniesiono neogotycką, murowaną świątynię, niestety rozebraną po 1945 r. Jeszcze w latach 40. XX w. we wsi i w jej okolicach mieszkało 800 menonitów. Do dzisiaj zachował się po nich dom podcieniowy wzniesiony w trzeciej ćwierci XIX w. nazwany Małym Holendrem. Posadowiono go tuż przy przeprawie promowej na Tudze, funkcjonującej od czasów średniowiecza do lat 80. XX w. Dawniej mieściła się w nim karczma. Obecnie przy Małym Holendrze jesienią odbywa się tłoczenie soku z jabłek zbieranych w przydomowych sadach okolicznych wsi. Zakładanie i pielęgnowanie sadów było starą żuławską tradycją zarówno wśród ludności katolickiej, jak i menonickiej.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę