Nasze święto

Zbliża się kolejne Święto Niepodległości, przez system totalitarny po II wojnie światowej zepchnięte w niebyt.

To święto staje się coraz bardziej nasze. Jego odbiór w pierwszych latach po transformacji był różny, wynikało to z ówczesnej świadomości historycznej. Dzisiaj obserwujemy powrót do dumy z godła i barw narodowych. Na budynkach, także siedzibie Zarządu Regionu Gdańsiego zawisną biało-czerwone flagi. Róbmy to, szczyćmy się tymi zewnętrznymi symbolami naszej państwowości i tożsamości narodowej.

11 listopada pamiętajmy, że szczególna ochrona prawna dla białego orła w koronie, hymnu i biało-czerwonych barw zawarta jest w art. 28 Konstytucji RP oraz w specjalnej ustawie. Otaczanie tych symboli czcią i szacunkiem jest prawem, ale i obowiązkiem każdego obywatela. Wpajamy to przekonanie młodszym pokoleniom. Przecież przez całe dziesięciolecia za polską flagę i godło wielu Polaków oddawało życie.

To święto radosne, ale na co dzień nie wszyscy w równym stopniu realizujemy obowiązek czczenia i ochrony polskich symboli narodowych. Np. polskie statki masowo pozbawiono biało-czerwonej bandery, z przyczyn li tylko ekonomicznych, przy kompletnej obojętności właściwych instytucji. Niedawno przy okazji prywatyzacji jednego z przedsiębiorstw za milion złotych „przehandlowano” zdjęcie polskiej bandery z 7 statków. Protestowały przeciw temu tylko związki zawodowe.

Ojcem polskiej niepodległości jest Józef Piłsudski. Wypowiedział on do polskich żołnierzy piękne słowa, które można odnieść do każdej sfery naszego życia, także działalności związkowej: „Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska. Kto chce, ten może, kto chce, ten zwycięża, byle chcenie nie było kaprysem lub bezmocą”.

Krzysztof Dośla

Download PDF
Powrót Drukuj stronę