„BOOM”

Podczas ostatniego posiedzenia Zespołu ds. rozwoju przemysłu Komisji Krajowej omówiliśmy sytuację w różnych sektorach gospodarki, aby spróbować opracować autorski związkowy pomysł na rozwój przemysłu. Już przegląd dokonany w kilku branżach wskazuje na głęboką zapaść przemysłu. Chodzi zarówno o kondycję pol­skich przedsiębiorstw, jak i sytuację pracowniczą, liczbę likwidowanych miejsc pracy. Tylko w branży budowlanej w 2012 r. upadło 250 średnich i dużych firm, a zatrudnienie straciło 150 tys. osób. Przedsiębiorcy z tego sektora w liście do premiera napisali: „Jesteśmy jedynym krajem, w którym boom inwestycyjny zamiast do rozwoju doprowadził do upadku w branży. Jak dotąd pomimo naszych starań o spotkanie z ministrem ds. transportu i budownictwa w poprzedniej i obecnej kadencji było to niemożliwe”. W kwietniu Gdański Klub Biznesu wystosował do premiera dramatyczny list pokazujący konkretne przykłady złych zapisów ustawowych i propozycje zmian. Odpowiedź z resortu transportu wskazywała, że rząd nie widzi ich problemów.

Jednocześnie na naszych oczach rozgrywa się dramat Stoczni Gdańsk, która podobnie jak w/w pracodawcy jest „wodzona za nos”. Agencja Rozwoju Przemysłu, która wydaje nasze podatki, robi wszystko, aby nie pomóc stoczni. W tym samym czasie hojną ręką wspomaga przedsięwzięcie 2 osób fizycznych, łącznie już na ponad 250 mln zł. Nasuwa się pytanie, co takiego łączy te osoby z ARP? Strach pomyśleć, co się wydarzy, jeśli – jak już zapowiedział w Radiu Gdańsk poseł Jerzy Borowczak – ARP poprzez „swoje podmioty” zacznie „gospodarować” na pochylniach jeszcze niedawno należących do Stoczni Gdańsk. W najlepszym wypadku zapowiadane miejsca pracy będą oznaczać jednoosobowe firmy pracujące w upokarzających warunkach zagrażających zdrowiu i życiu lub zatrudnianie obcokrajowców, na­wet z Indii. Jednocześnie stworzy to nieuczciwą konkurencję dla prywatnych firm z grupy „Remontowa”.

Na marginesie, kolego Jerzy – nigdy nie byłem pracownikiem „Dalmoru” ani innego upadłego przedsiębiorstwa. W odróżnieniu od Ciebie.

Krzysztof Dośla, przewodni­czący ZRG NSZ „S”

Download PDF
Powrót Drukuj stronę