Polsce potrzebna jest „Solidarność”

Odpowiedzią „Solidarności” na polskie rozwarstwienie płacowe, rekordowe w Europie oraz rosnące obszary biedy (według GUS z lipca br. 17 proc. Polaków jest zagrożonych ubóstwem, a 5,7 proc. żyje w ubóstwie skrajnym – poniżej minimum egzystencji), jest walka o podniesienie płacy minimalnej do 50 proc. średniej płacy krajowej. To postulat pierwszego zjazdu „Solidarności” w hali Olivia sprzed 30 lat. Bez walki z biedą, tak jak bez mądrej polityki prorodzinnej, kryzys demograficzny może się tylko pogłębić!

W Polsce niszczy się dobre miejsca pracy. Już tylko połowa pracujących Polaków ma stałe zatrudnienie. Taka jest polityka państwa: przyjaznego – ale dla wybranych. Polityka szkodliwa dla rozwoju kraju, zagrażająca jego rozwojowi. Zmuszani do samozatrudnienia ludzie tracą wszelkie uprawnienia pracownicze i najczęściej zdolność kredytową.

Zagrożeniem dla bardzo wielu ludzi jest polityka prywatyzacji usług publicznych m.in. poczty, służby zdrowia, transportu kolejowego i autobusowego, i innych. Prywatyzacja realizowana w imię dogmatu rentowności. Te usługi bywają rentowne w miastach i rejonach zurbanizowanych. W obszarach słabo zaludnionych, których w Polsce nie brak, nie można spodziewać się zysku. Obecny rząd zdaje się mówić, że istnieć mogą tylko podmioty przynoszące zysk. Reszta może umierać…

Polscy pracownicy dzisiaj potrzebują solidarności tak samo, a może nawet bardziej niż w roku 80. Musimy ciągle bronić tej samej godności człowieka. Ideały Sierpnia żyją nie tylko w murach Sali BHP, ale również w naszych sercach i marzeniach o Polsce.

Janusz Śniadek

Więcej czytaj na: www.januszsniadek.salon24.pl

Download PDF
Powrót Drukuj stronę