Pełzająca prywatyzacja szpitali

Blog Janusza Śniadka dostępny jest tutaj…>>

W województwie pomorskim – mateczniku Platformy Obywatelskiej – właśnie przyspiesza proces nieodwracalnej prywatyzacji kościerskiego szpitala.  W ostatni piątek na Sejmiku Wojewódzkim rządząca PO, nie oglądając się na protesty licznych środowisk, przeforsowała uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na obciążenie hipoteki szpitala częścią jego długu. Zabezpieczono w ten sposób  wierzytelności na rzecz spółki Magellan z Łodzi. Tym samym rozpoczyna się proces prywatyzacji szpitala. Nie jest to jednak problem tylko jednej placówki. Za rządów Platformy tego typu sytuacje stają się coraz powszechniejsze.

„Biznes na służbie zdrowia będzie robiony” -  zapewniała Beata Sawicka, posłanka PO, niedawno wyrokiem sadu uniewinniona z zarzutów o korupcję – mimo licznych dowodów, w tym nagrań CBA. Była posłanka niestety dobrze opisała dzisiejszą sytuację służby zdrowia. Proces przymusowej komercjalizacji (czytaj: prywatyzacji ) przez samorządy zadłużających się szpitali został uruchomiony latem 2011 r dzięki, przyjętej głosami koalicji, tzw. ustawie o działalności leczniczej. Finansowanie szpitali miały zapewniać kontrakty, które będą zawierać z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak się jednak okazuje, kontrakty nie pokrywają kosztów  działalności placówek – muszą się one zadłużać coraz bardziej – jak ma to miejsce w Kościerzynie. W tym szaleństwie jest metoda: im gorzej tym lepiej. Doprowadzeni do rozpaczy pogłębiającym się chaosem i miesiącami oczekiwania w kolejkach, pacjenci w końcu zgodzą się na każdą propozycję ze strony władzy – nawet prywatyzację placówek leczniczych – mając złudną nadzieją na poprawę. W ten sposób PO nie tylko  zdejmuje z rządu odpowiedzialność za stan szpitali, ale także stwarza przestrzeń do, opisując sytuację językiem Sawickiej, robienia opłacalnych biznesów na służbie zdrowia.

Janusz Śniadek

Download PDF
Powrót Drukuj stronę