Śmiecie na śmietnik

Postępujący zanik stosunku pracy zastępowanego umowami śmieciowymi niszczy polski rynek pracy i poczucie bezpieczeństwa u ludzi. Polski rząd, wygłaszając gołosłowne deklaracje o potrzebie inwestowania w kapitał ludzki, o uczciwej konkurencji i przeciwdziałaniu pladze umów śmieciowych, w praktyce realizuje odmienną politykę, utrzymując stan prawny sprzyjający tej patologii. Na forum międzynarodowym chwali się, że taka polityka jest źródłem sukcesu gospodarczego.

Na początku grudnia ub. roku w Warszawie spotkała się Rada Prezydentów europejskich pracodawców. Ich gościem był premier Donald Tusk. W swoim wystąpieniu z dumą poinformował, że w ciągu ostatnich trzech lat spośród nowych miejsc pracy w całej Unii Europejskiej ponad połowa powstała w Polsce. Ale co to naprawdę oznacza? Jeśli rzeczywiście stworzyliśmy najwięcej miejsc pracy w UE, a mimo to bezrobocie wzrosło do blisko 13 proc. w 2011 r., to znaczy, że jesteśmy najbardziej elastycznym rynkiem pracy w Europie, a tworzone miejsca pracy równie szybko są likwidowane. Najwięcej zatrudniamy, jeszcze więcej zwalniamy. Oznacza to najbardziej rabunkową gospodarkę na rynku pracy. Bez inwestowania w człowieka, w kapitał ludzki. Taka polityka nie ma przyszłości. Musi doprowadzić do kryzysu. W niektórych zawodach już to ma miejsce. Są proste sposoby, żeby podjąć walkę z plagą umów śmieciowych. Potrzeba tylko woli politycznej.

Janusz Śniadek

Download PDF
Powrót Drukuj stronę