Arogancja władzy

Arogancja władzy sięga zenitu. Lekceważenie głosu obywatelskiego stało się regułą w jej sprawowaniu. Tak było przy odrzuceniu projektu referendum nad wydłużeniem wieku emerytalnego. Tak dzieje się, gdy lekceważone są liczne głosy upominających się o równe prawa dla Telewizji Trwam. I tak stało się, gdy Sejm głosami koalicji odrzucił obywatelski projekt, powstały z troski o bezpieczeństwo energetyczne państwa.  Jeśli te zabiegi władzy maja służyć temu, by zniechęcić obywateli do działania, do podejmowania inicjatyw legislacyjnych, to mam dla władzy informację, iż nie zdadzą się one na nic. Kuriozalne jest, że obywatelskie projekty, tyczące ważnych spraw, torpeduje partia, która powinna nazywać się nie obywatelską, ale Platformą Antyobywatelską.

Ewentualne wystawienie akcji Grupy LOTOS na sprzedaż to temat dotykający racji stanu Polski. Sektor paliw, energetyki to jest sfera niezależności. Tym bardziej, że Rosja potrafi  wykorzystać argument monopolu energetycznego w stosunkach z krajami dawnego bloku wschodniego. Także Zachód zdaje się być w tej materii spolegliwy. Tymczasem rząd PO-PSL przygotowuje pole do zbycia w sposób bezpośredni lub pośredni tak ważnego koncernu w ręce de facto rosyjskie. Naszym wschodnim sąsiadom nie idzie tu li tylko o rachunek ekonomiczny. Choć i te kalkulacje są brane pod uwagę. Tym bardziej, że LOTOS przeszedł gruntowną modernizację za nasze pieniądze, a gdańska rafineria jest najnowocześniejsza w tym regionie Europy. Sprzedać coś można raz. Traci się pożytki z dywidendy, a być może i miejsca pracy. A w przypadku gdańskiego koncernu także i ważną dla Pomorza firmę, która wspiera region. Wątpliwe  są pożytki  z wątpliwej prywatyzacji. Śledząc różne przedsięwzięcia tzw. prywatyzacyjne nie można ich nazwać prywatyzacjami skoro wyprzedaje się nasz majątek państwowym czy komunalnym firmom z zagranicy.

Janusz Śniadek

Download PDF
Powrót Drukuj stronę