jESTEM DUMNY

Bardzo rzadko jesteśmy z kogoś dumni. Tym razem jednak słowo duma przechodzi przez usta z radością.

Jestem dumny z Premier Beaty Szydło. Jestem dumny, iż Polska ma Premiera potrafiącego bronić polskich interesów. Bronić w Strasburgu. Bronić w sposób profesjonalny.

Wydaje się, że to wystąpienie Premiera Polskiego Rządu przejdzie do historii nie tylko dlatego, że po raz pierwszy Unia Europejska postawiła w taki sposób „pod pręgierzem” kraj członkowski, ale także i dlatego, że kraj ten ustami swojej Premier tak dobitnie wykazał, iż jest aktywnym i silnym członkiem Unii, równocześnie zachowując swoją tożsamość.

Nie wszystkie decyzje polskiego rządu muszą się podobać unijnym politykom. Ale politycy powinni wiedzieć, co im się nie podoba. A niektórzy nie bardzo wiedzieli. Byli na nie, bo nie. Odsyłanie do Komisji Weneckiej, aby określiła wcześniej czy dane rozwiązania prawne idą w dobrym kierunku, to pomysł rodem z poprzedniego systemu. Jeśli zaś tak, to dlaczego Parlament Europejski nie poczekał sam na jego rozstrzygnięcia a zabrał się już do debaty politycznej, pytała Premier.

Nie udała się, jak niektórzy z polskich polityków się spodziewali i na co z radością oczekiwali, krucjata przeciw polskiemu rządowi. Z dumą można było słuchać spokojnej i kompetentnej argumentacji Premier mojego kraju. Chwilami będącej zażenowaną, bo analizującej problemy nie istniejące. Ale dla dobra Unii i jej wartości czyniącej to w Strasburgu. To Premier wzmacniała Unię, pokazując na czym polega dialog, ale i obrona własnych racji. To ona, a nie ci, którzy chcieli politycznie rozgrywać na unijnym boisku nasze własne sprawy.

Bogdan Olszewski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę