Raport Magazynu: Wybory samorządowe 2014

Samorządna Rzeczpospolita – taką nazwę nosił program uchwalony w1981 r. na zakończenie I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”. Nie bez powodu. Rzeczywista władza jest w samorządach. Członków naszego Związku nie może więc zabraknąć przy urnach oraz na listach wyborczych.

Samorządy decydują o sprawach naszych lokalnych ojczyzn. To od radnych, od wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zależy, czy sfera usług publicznych, np. szkolnictwo i ochrona zdrowia, jak każdy inny biznes podlegać będzie wyłącznie regule zysku. Od nich zależy wygląd naszej miejscowości i kształt ładu przestrzennego.

Z samorządem pod rękę

Idąc po pozwolenie na budowę zaczynamy od uchwalanego przez radę planu zagospodarowania przestrzennego. Również wymiar czynszów w mieszkaniach komunalnych i lokalach użytkowych należy do radnych. Oni też odpowiadają za poprowadzenie i stan gminnych dróg, za nazwy ulic, wytyczenie mostów, zagospodarowanie placów oraz za organizację ruchu drogowego.

Równomierny rozwój miasta wydaje się czymś oczywistym. Dobrym przykładem są miasta skandynawskie, zarządzane tak, iż rośnie jakość życia aktualnych mieszkańców poszczególnych dzielnic. Odmienną formą rewitalizacji, jaką przyjął np. Gdańsk, jest wymiana tychże mieszkańców, czyli rewitalizacja połączona z urynkowieniem czynszów i tworzeniem stref prestiżu.

Gdańsk to nie tylko Główne Miasto. To też Dolne Miasto, Olszynka, Przeróbka, Stogi, zaniedbane kamienice Wrzeszcza czy Oruni.

Samorząd gminny odpowiada za wodociągi i zaopatrzenie w wodę, stan kanalizacji, usuwanie i oczyszczania ścieków, utrzymanie czystości i porządku, stan wysypisk i unieszkodliwianie odpadów komunalnych.

Od uchwał radnych zależy cena biletów komunikacji miejskiej i inne kwestie lokalnego transportu zbiorowego. Od rad zależy też lokalizacja obiektów ochrony zdrowia i edukacja publiczna (zadanie własne gminy!). Budując nowe osiedla, nie można zapominać o usługach publicznych, bo inaczej nowe osiedla zamieniają się w gigantyczne sypialnie.

Kompetencje, pochodzących z bezpośrednich wyborów, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to nie tylko sporządzanie projektów uchwał. Na nich spoczywa m.in. przygotowywanie projektu budżetu i jego wykonanie. To oni kuszą się, jak prezydent Gdańska, na eksperymenty w rodzaju przekazania części obowiązków gminy, np. edukacyjnych, w prywatne ręce (vide nowo wybudowana szkoła w Kokoszkach).

Do kompetencji włodarzy należy też cena za wodę. Rada miasta może odrzucić zaproponowane przez włodarza taryfy cen wody tylko w przypadku, gdy zostały one sporządzone niezgodnie z przepisami, a nie z uwagi na cenę. To wójt (burmistrz, prezydent miasta) sprawdza, czy taryfy i plan zostały opracowane zgodnie z przepisami ustawy i weryfikuje koszty pod względem celowości ich ponoszenia. Jeżeli rada nie podejmie uchwały w terminie, taryfy zweryfikowane przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) wchodzą w życie, więc de facto np. Rada Miasta Gdańska nie ma wpływu na wysokość opłat za wodę.

Samorząd powiatowy

Ten, zdaniem niektórych, zbędny, drugi szczebel samorządu terytorialnego powołany jest do samodzielnego wykonywania zadań administracji publicznej. Samorząd powiatowy ma możliwość stanowienia aktów prawa miejscowego. Powiaty tworzone są przez kilka gmin. Zarządowi powiatu przewodniczy starosta, wybierany przez radę powiatu. W Polsce istnieje 379 powiatów. Zadania własne powiatu to m.in. ponadgminna infrastruktura społeczna (pomoc społeczna, opieka społeczna, prowadzenie szpitali, domów społecznych). Do powiatów należy też część infrastruktury, jak powiatowe drogi publiczne oraz nadzór budowlany.

Samorząd wojewódzki

Sejmiki, urzędy marszałkowskie oraz zarządy województw zostały powołane do samodzielnego wykonywania zadań administracji publicznej na terenie województw. W sejmikach, oprócz Podkarpacia, na razie sprawuje władzę koalicja PO i PSL. Jednak sondaże przedwyborcze pokazują, iż Platforma Obywatelska po jesiennych wyborach samorządowych może stracić władzę na rzecz PiS i lokalnych ugrupowań w połowie sejmików wojewódzkich, m.in. na Podlasiu, w Lubelskiem, w Małopolsce i na Mazowszu.

Zadania samorządu wojewódzkiego dotyczą też sfery ideowej, kształtowania świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej. To na tym szczeblu samorządu decydują się ważne dla regionu kwestie transportu, jak np. Pomorska Kolej Metropolitalna i utrzymanie lub likwidacja lokalnych połączeń kolejowych.

To marszałkowie województw są organami założycielskimi większości szpitali. O skutkach decyzji samorządu wojewódzkiego ostatnio przekonali się pracownicy szpitali w Kościerzynie, na gdańskiej Zaspie i dawnego Szpitala Wojewódzkiego.

Polityka wojewódzkich samorządów ma wpływ na formę ochrony zdrowia, czyli na przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego. Redukcje lekarzy i pielęgniarek to paradoks. Średnia europejska to 34 lekarzy na 10 tys. mieszkańców. W Polsce to 22 lekarzy. Chociaż nie brak głosów, że szpitale publiczne powinny leczyć pacjentów zgodnie z zasadą non profit, a nie dla zysku. Tak, jak to się robi np. w Holandii, która zajmuje pierwsze miejsce w rankingach systemów zdrowotnych.

 

Kalendarium wyborcze

  • 16 listopada 2014 r. odbędą się wybory samorządowe.
  • Do 6 września br. należy złożyć zawiadomienie do komisarza wyborczego o utworzeniu komitetu wyborczego.
  • Do 8 września br. podane będą do publicznej wiadomości informacje o okręgach wyborczych, liczbie radnych wybieranych w okręgu wyborczym oraz o siedzibie gminnej komisji wyborczej.
  • Do 7 października br. pełnomocnik wyborczy lub upoważniona przez niego osoba zgłasza listy kandydatów na radnych do gminnej komisji wyborczej.
  • Do 17 października br. powinny być znane i zgłoszone do komisji wyborczych nazwiska kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
  • Do 27 października br. powinny być wydrukowane i rozplakatowane obwieszczenia o zarejestrowanych listach kandydatów.
  • 1 listopada br. do ciszy wyborczej rozpocznie się rozpowszechnianie audycji wyborczych.
  • 14 listopada br. o północy zakończy się kampania wyborcza. Od 15 listopada i w dniu głosowania panuje cisza wyborcza.
  • 30 listopada br. odbędzie się II tura wyborów tam, gdzie będzie to konieczne.

 

Budżet obywatelski – fikcja czy szkoła demokracji?

Budżet obywatelski przed dwoma laty jako pierwszy wprowadzał Sopot. W ślady kurortu poszły inne miasta, oddając skromną część budżetu do dyspozycji mieszkańców.

Mieszkańcy decydują co najwyżej o rozdysponowaniu 1 procenta wydatków. Ta skromna możliwość decydowania pozostawiona obywatelom zależy de facto od woli prezydenta czy burmistrza. Decyzje zapadają tak jak w demokracji bezpośredniej – mieszkańcy w głosowaniach decydują, na co pójdą pieniądze.

Uchwała „Budżet Obywatelski 2015” w Gdańsku zakłada się, że kwota projektów przyjętych do realizacji nie przekroczy 11 mln zł brutto, w tym 9 mln zł na projekty dzielnicowe i 2 mln zł na projekty ogólnomiejskie. To zatem budżet oparty o promile wydatków budżetowych, o które biją się poszczególne dzielnice. Wartość zgłoszonego projektu dzielnicowego nie może przekroczyć 0,5 mln zł. Przepadł wniosek radnych PiS, aby budżet obywatelski co roku wynosił 1,1 proc. całego budżetu.

 

Grupy interesów a samorząd

Wpływ mieszkańców na postępowanie władz samorządowych nie kończy się w momencie wyborów. Mieszkańcy gmin, powiatów czy województw mają prawo obywatelskie kontrolowania samorządu. Jeśli nie działają mechanizmy zabezpieczające dobra publiczne przed wykorzystywaniem ich dla indywidualnych lub partyjnych interesów, efektem braku tych zabezpieczeń są korupcja i nepotyzm.

Po 24 latach od pierwszych wolnych wyborów samorządowych w Polsce podział funkcji samorząd – władza państwowa, co jest standardem w rozwiniętych demokracjach, jest iluzoryczny. Zasada, że polityk nie może ingerować w warsztat pracy urzędnika, a urzędnik nie może angażować się w działalność polityczną w naszym wydaniu nie obowiązuje. Politykiem PO i jej wiceprzewodniczącym w regionie pomorskim jest Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. We władzach wojewódzkich partii Donalda Tuska na Pomorzu zasiadają marszałek województwa Mieczysław Struk i członek zarządu województwa Ryszard Świlski.

W sytuacji, gdy pracownicy samorządowi są zależni od lokalnych polityków i grup interesów, idea lokalnej społeczności przekształca się w propagandowy frazes. Zwiększa się nieufność mieszkańców do lokalnych władz.

Podwójne standardy

Jak ważne jest utrzymanie usług komunalnych i rozważne gospodarowanie mieniem powierzonym pokazują pomorskie przykłady. Otóż odkręcając kurek z ciepłą wodą i zawór termostatu przy grzejniku mieszkańcy Gdańska, Starogardu, Tczewa sponsorują bilety na baseny i komunikację miejską w Lipsku, Handball-Club Leipzig, FC Lokomotive Leipzig i lipską Red Bull Arenę. Jak to się dzieje? Odsprzedanie większości miejskich udziałów innej komunalnej spółce z Lipska w 2004 r. władający Gdańskiem prezydent i radni z PO nazwali prywatyzacją. Rok w rok gigantyczna dywidenda zasila więc miejską kasę saksońskiego Lipska.

Udziały w GPEC poszły za 184 mln zł, czyli ok. 39 mln euro. Wycena udziałów i umowa sprzedaży nie wzięła jednak pod uwagę ryzyka kursowego. Zysk miasta był zatem mniejszy. Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej sp. z o.o. osiągnęło w ub.r. zysk 44,4 mln zł. Niemieccy właściciele spółki ze Stadtwerke Leipzig GmbH, firmy komunalnej, mogą czuć się usatysfakcjonowani. Koszty zakupu już im dawno się zwróciły. Do lipskiej kasy spłynęło 8,5 mln euro z tytułu dywidendy za 2013 r. i dodatkowy bonus – 2,4 mln euro za zysk z lat ubiegłych. A wszystko to na mieniu komunalnym i podstawowych usługach dla ludności: zaopatrzeniu w ciepłą wodę i w ogrzewanie.

Niemcy dobrze wiedzą, że takie spółki to „samograj” i na terenie RFN konia z rzędem temu, kto spoza landu wejdzie na rynek usług komunalnych. Holding komunalny Leipziger Versorgungs- und Verkehrsgesellschaft mbH należy w 100 proc. do miasta Lipska bo pracuje na rzecz mieszkańców. W tamtejszym rozumieniu usługi komunalne to nie miejsce na maksymalizację zysków. Do tego są „rynki wschodzące”.

– Nawet burmistrz Lipska był zaskoczony, że pozbywamy się GPEC pod hasłem, że miasto nie powinno zarządzać spółkami. A Lipsk właśnie kupuje u nas. Był szczery. Przyznał, że dlatego ci ze Stadtwerke inwestują na wschodzie, by z finansowych wyników dofinansować usługi komunalne w Lipsku – mówi radny PiS Grzegorz Strzelczyk i dodaje z ironią, że „bogaci i zasobni gdańszczanie subsydiują usługi komunalne w odradzających się landach wschodnich”.

W Radzie Nadzorczej GPEC od lat zasiada prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, jako jej przewodniczący. Prezydent zasiada również w Radzie Nadzorczej Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Z tych tytułów co roku dorabia sobie do prezydenckiej pensji około 120 tys. zł. Dla porównania: na czele Rady Nadzorczej Leipziger Versorgungs- und Verkehrsgesellschaft mbH, generującego ponad 4 mld euro (!) przychodów, stoi Burkhard Jung, Oberbürgermeister Lipska, otrzymując rocznie za tę fatygę… 1850 euro.

Woda strategiczna

Dostarczanie wody to także dobry sposób na biznes. Szczególnie, gdy jest się monopolistą w dystrybucji niezbędnego do życia tlenku wodoru. Tak, że kolejny rok przyniósł wysokie zyski dla Saur Neptun Gdańsk. 2013 rok spółka zamykała z zyskiem 16,8 mln zł. W rekordowym 2012 r. zysk wyniósł prawie 20 mln zł netto, a do Saur International, francuskiego właściciela gdańskiej wody (51 proc. akcji) z siedzibą w podparyskim Guyancourt, popłynęła dywidenda – prawie 10 mln zł.

Głos mieszkańców czasem się liczy. Rok wyborczy zrobił swoje. W 2014 r. pod naciskiem opinii publicznej prezydent Gdańska zrezygnował nawet z zapowiedzianej już przez jego zastępcę Macieja Lisickiego, odpowiedzialnego za politykę komunalną, podwyżki cen wody na poziomie inflacji. W wyniku weryfikacji taryf i wniosku SNG utrzymano w Gdańsku cenę 9,81 zł netto (10,59 zł brutto) za m sześc. dostarczonej wody i odebranych ścieków. To drożej niż w Poznaniu i Lublinie, a taniej niż w Katowicach i Bydgoszczy.

 

Trzy szczeble

1 stycznia 1999 r. wprowadzono trójstopniowy podział terytorialny i trzy szczeble samorządu: gminny, powiatowy i wojewódzki. W Polsce jest 16 województw, 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu oraz 2478 gmin. Do trzech organów samorządowych będziemy wybierali naszych przedstawicieli – do rad miast i gmin, do rad powiatów i sejmików naszych województw. Zasadnicza część zadań administracyjnych, niemająca znaczenia ogólnokrajowego, jest realizowana przez samorząd terytorialny. Czynią to organy samorządowe, które są podporządkowane wspólnocie lokalnej (gminnej, powiatowej) bądź regionalnej (wojewódzkiej) i powinny reprezentować jej interesy.

 

Nasze drogie miasta

Gdańsk jest na szóstym miejscu wśród 10 największych miast wojewódzkich w Polsce pod względem cen podstawowych usług komunalnych – 156,36 zł na mieszkańca miesięcznie, przy założeniu, iż ów jeździ komunikacją miejską z 30-dniowym biletem, zużywa 4 m sześc. wody i odprowadza 4 m sześc. ścieków, mieszka w bloku, w lokalu o powierzchni 50 m kw., segreguje śmieci. Gdańsk jest droższy niż Wrocław (154,20 zł), Kraków (147,20 zł), Bydgoszcz (146 zł) i Białystok (140,64 zł). Na czele rankingu są Katowice (196 zł) i Poznań (160,20 zł). Droższe od Gdańska okazały się: Szczecin (159,12 zł), Warszawa (165,88 zł) oraz Olsztyn (156,40 zł). W 2013 r. Gdańsk w rankingu był drugi. Lepszy wynik to skutek „zamrożenia” w 2014 r. ceny wody i ścieków (10,59 zł), niższej od średniej krajowej (11,15 zł) oraz stosunkowo niskich cen biletów.

Gdyni Związek Komunalny Dolina Redy i Chylonki ustalił cenę za wodę na 3,60 zł za m sześc., a ścieków 4,79 zł, czyli w sumie 8,39 zł. Za pierwsze 30 minut parkowania w Gdyni zapłacimy 80 gr, a godzina to 2 zł. Podatek od nieruchomości to 73 gr od m kw.

Mieszkaniec Malborka zapłaci za m sześc. wody 3,38 zł, za ścieki 5,25 zł, w sumie 8,63 zł. Podatek gruntowy to 32 gr za m kw., od nieruchomości – 54 gr za m kw. Opłata za wywóz śmieci to 13,50 zł, a z domków jednorodzinnych – 16 zł. Za 50 gr parkujemy przez godzinę.

Chojnicach woda kosztuje 2,45 zł za m sześc., a ścieki – 7,37 zł, w sumie 9,82 zł. Czynsz w mieszkaniu z zasobów powiatu to 9 zł (bez zniżek). Wywóz śmieci: 10 zł na osobę za odpady segregowane; za niesegregowane – 13,50 zł. Strefa parkowania wokół rynku: 2 zł za godz., a 1 zł za II strefę.

Lębork może się pochwalić ceną wody – 1,95 zł za m sześc. i odprowadzenia ścieków – 4,35 zł, czyli 6,30 zł. Podatek gruntowy: 25 gr, a od nieruchomości 62 gr za m kw. Opłata za wywóz śmieci: segregowane 8,50 zł; niesegregowane 15 zł za m kw.

Starogardzie Gdańskim za wodę i ścieki płacimy 8,82 zł (3,80 zł woda + 5,02 zł ścieki). Wywóz odpadów z budynków jednorodzinnych: 21,50 zł (segregowane) i 44 zł (niesegregowane) na osobę, z wielorodzinnych – 13,50 zł i 20 zł za osobę. Bilet normalny: 2,20 zł. Parkowanie: 50 gr za pół godziny, 1 zł za godzinę.

Pruszczu Gdańskim cena wody to 3,92 zł, odprowadzenie ścieków 6,33 zł za m sześc., w sumie 10,25 zł. Opłata za śmieci w zabudowiejednorodzinnej to 33 zł na osobę, a w wielorodzinnej 11 zł.Podatek od nieruchomości: 70 gr za m kw. Nie ma stref płatnego parkowania.

Wejherowie woda kosztuje 3,89 zł za m sześc., a odprowadzenie ścieków – 5,17 zł, czyli w sumie 9,06 zł. Za segregowane odpady gospodarstwo domowe zapłaci 35 zł, a za zmieszane – 55 zł. Pół godziny parkowania to aż złotówka.

Raport opracował Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę