Raport „Magazynu”. Wakacje! Niech żyją wakacje!

Latem większość rodaków wybierze kilkudniowy wypoczynek w naszych górach, nad jeziorami lub nad Bałtykiem. Nie wyjeżdżamy tłumnie za granicę, a przyczyną pozostania w kraju – oprócz niewątpliwych ojczystych uroków – jest chęć zmniejszenia kosztów wypoczynku. Szacuje się, że w porównaniu z 2011 rokiem o 11 procent wzrośnie liczba osób spędzających urlop w rodzinnym kraju.

Spośród tych, którzy zdecydują się na wypoczynek za granicą, większość wybierze zapewne Egipt (doradzamy powstrzymanie się od wyjazdów turystycznych do dużych ośrodków miejskich, w rejony środkowego Egiptu i w miejsca oddalone od ośrodków turystycznych.), Grecję i Bułgarię. Podyktowane jest to spadkiem cen za pobyt w tych krajach. Grecja jest w szponach ogromnego kryzysu, ale promocje w 2012 roku będą duże. Arabska Wiosna Ludów z przełomu 2010 i  2011 roku też odstraszyła część turystów. Planując urlop warto zastanowić się nad mniej uczęszczanymi kierunkami. Prawdziwy boom turystyczny może nastąpić na Wyspach Kanaryjskich, które stają się kierunkiem podróży zwłaszcza młodych Polaków. Popularne stają się kierunki wyjazdów turystycznych do miejsc, które nie należą do najbardziej uczęszczanych. Na popularności zyskała Gruzja. Z roku na rok coraz większa liczba turystów odwiedza ten kraj u stóp Kaukazu. Subtropikalny klimat o średniej temperaturze latem 25stopni C czyni Gruzję doskonałym krajem na wypoczynek. Także Tajlandia, która przeszła powódź w 2011 roku, będzie w 2012 mocno walczyć o turystów. Zamiast plaż egipskich kurortów weźmy pod uwagę np. Maltę. Niemal 13 tysięcy Polaków odwiedziło ją w 2011 roku. Maltańska organizacja turystyczna przewiduje, że w tym roku będzie na wyspie jeszcze więcej naszych rodaków.

 

Nie grzałka, a e-book

Na początku XXI wieku w walizce lub plecaku Polaka turysty znaleźć można było drukowaną mapę, grzałkę elektryczną, klapki, czasem książkę. Postęp technologiczny sprawił, że dzisiaj na ekwipunek składa się aparat cyfrowy, kamera, wielofunkcyjny telefon, niewielki laptop, nawigacja GPS oraz – bywa – czytnik do e-booków. W podręcznym bagażu jest iPod czy MP4. Szaleńcze wyprawy za jeden uśmiech jeszcze się zdarzają, ale jeśli Polak wyjeżdża za granicę – a robi to najczęściej osoba stosunkowo majętna – stawia też na odrobinę luksusu i zestaw technologicznych ciekawostek.

 

Ubezpieczenie

Gdy przytrafi się nam choroba lub – co gorsza – wypadek, pieniądze powinny być ostatnią rzeczą, która zaprząta nam głowę. Warto więc zastanowić się nad wyborem ubezpieczyciela, aby uniknąć niespodziewanych kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków za granicą. Zabezpiecza nas przed problemami polisa ubezpieczenia turystycznego. Warto, by polisa zawierała: koszty leczenia (ambulatoryjnego, stomatologicznego, hospitalizacji) oraz leków, assistance, koszty akcji ratowniczej, odpowiedzialność cywilną, ubezpieczenie bagażu podróżnego, transport do placówki medycznej.  Podczas zakupu ubezpieczenia sprawdzamy i porównujemy oferty ubezpieczycieli.

 

Wyjazd z dzieckiem na wakacje to frajda

Wspólne wakacje całej rodziny to przyjemność dla rodziców i uciecha dla maluchów. Oferta hotelarska w kraju i za granicą od kilku lat jest uzupełniana o propozycje skierowane do rodzin z małymi dziećmi. Pakujmy więc walizki i zabierajmy je na rodzinny urlop. Trzeba go tylko dobrze zaplanować i mądrze wybrać spośród licznych ofert. Przede wszystkim powinniśmy wykupić pobyt z wyżywieniem – będzie więcej czasu na spacery po plaży, po lesie czy po centrach miast.

Przemierzanie świata z dziećmi jest możliwe i pozytywnie wpływa na ich wychowanie. Zanim zaczniemy planować wielką wyprawę, warto odbyć kilka krótszych podróży po okolicy.

Podróż samochodem jest dobrym rozwiązaniem, pozwala na zachowanie własnego rytmu. Wygodny, bezpieczny, atestowany fotelik dla młodszego dziecka to warunek bezpiecznej i komfortowej podróży. Jazda nocą (kierujący musi być wypoczęty!) daje nieco więcej pewności, że dziecko prześpi przynajmniej kilka godzin i nie sprawi kłopotu.

Przed rezerwacją hotelowego pokoju warto dopytać się, co znajduje się na wyposażeniu. Żywienie małego dziecka w restauracjach jest możliwe pod warunkiem, że jest tam stosowne menu. Wybierając miejsce letniego urlopu nad morzem, dobrze jest ulokować się w domu wczasowym czy hotelu w pobliżu plaży. Dodatkowym atutem jest rozległy, bezpieczny teren z placem do zabawy.

Do bagażnika spakujmy wiaderko, łopatkę, piłkę, okulary z filtrem UV i koło ratunkowe lub naramienniki dla malca lubiącego wodę. Pamiętajmy o zabraniu ze sobą na wyjazd ulubionych zabawek czy książek dziecka.

W bagażu muszą się też znaleźć tolerowane przez dzieci leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe oraz te, które są stale zażywane. Ubrania powinny być w kilku kompletach – na upał, jak i na deszcz. Podczas wspólnych spacerów pamiętajmy, by mieć zawsze coś do picia.

Jeśli wybieramy się w podróż samolotem – pamiętajmy: zmiany ciśnienia przy starcie i lądowaniu to dyskomfort. Dlatego niemowlę warto karmić, a starszym dzieciom dać gumę do żucia lub cukierek do ssania.  Jednak produkty do karmienia malucha najlepiej przygotować samodzielnie. Przypominamy, że do samolotu nie wolno wnosić pojemników o pojemności przekraczającej 100 ml, ale nie powinno być problemów, jeżeli słoiczki – oryginalnie zapakowane – będą odrobinę większe. Dobrze jest zostawić w bagażu podręcznym zabawki czy książki i starać się nimi zająć dziecko. Kupując bilety warto zapytać, czy na pokładzie samolotu będą foteliki dla najmłodszych.

W pociągu na czas podróży nieodzowne są różne zabawki dla dziecka. Ubranka powinny być tak dopasowane, by dziecko łatwo przebrać. Często w pociągu jest wydzielony przedział dla podróżnego z małym dzieckiem.

Przed podróżą należy udać się z dzieckiem do lekarza, by zbadał je dokładnie. Nie od rzeczy jest sprawdzenie, jak  działa ochrona zdrowia w miejscu, w którym zaplanowaliśmy nasz pobyt.

By brzuchy nie rozbolały naszych dzieci musimy je pozbawić odrobiny przyjemności na miejscu, czyli nie serwować im np. lodów. Nie   podajemy dzieciom napojów z lodem – nigdy nie wiadomo, z jakiej wody został przygotowany.

W telefony wpisujemy tzw. numery ICE (In Case of Emergency). Jest to międzynarodowy skrót, pod którym zapisuje się dane osoby, która ma być powiadomiona przez służby ratunkowe w razie wypadku.

Pamiętajmy – dzieci mogą przekroczyć granicę na podstawie indywidualnego paszportu.

Podróżowanie z dzieckiem to nie sport ekstremalny i nie tor przeszkód – dobrze przygotowani unikniemy niepotrzebnych zmartwień.

Paszporty i wizy nie do lamusa

Minęły bezpowrotnie – jak się wydaje – czasy, gdy paszport był przedmiotem pożądania i politycznego szantażu. Jednak nadal ten dokument podróżny jest niezbędny. Tak też rzecz ma się z wizami, np. jesteśmy sojusznikiem USA, ale chcąc wjechać do tego kraju nadal musimy odstać swoje w oczekiwaniu na rozmowę z konsulem w amerykańskiej ambasadzie. Szykując się do zagranicznego wyjazdu, warto zajrzeć do szuflady lub portfela i sprawdzić, czy nasze dokumenty podróży są ważne i będziemy mogli przekroczyć granicę. W krajach Unii Europejskiej wystarczy nam dowód osobisty. Przy dalszych podróżach już niestety nie. Nie zapominajmy, że data ważności paszportu nie może minąć w czasie naszego pobytu za granicą. Ten dokument w wielu krajach musi być ważny przez kilka miesięcy po przekroczeniu granicy. Są kraje, które wymagają, by nasz paszport był ważny nawet pół roku od daty wjazdu na ich terytorium. Jeśli więc nasz paszport jest ważny do końca 2012 r., a my we wrześniu wybieramy się na wyspy Indonezji, to mamy problem. Przy wjeździe do tego kraju paszport musi być ważny minimum sześć miesięcy. Pamiętajmy – paszportu nie da się wyrobić z dnia na dzień. Od przyjęcia wniosku paszportowego do wydania nowego dokumentu mija nieraz 30 dni. Paszport wydaje wojewoda, według stałego miejsca zameldowania osoby. Niezbędne są kolorowe fotografie, spełniające wymagania biometryczne.

Pamiętajmy, że od 26 czerwca dzieci wyjeżdżające za granicę muszą legitymować się własnym, ważnym paszportem. Tracą ważność wpisy dzieci w paszportach rodziców. W przypadku paszportu dla dziecka wniosek składają rodzice lub ustanowieni przez sąd opiekunowie. Na wydanie paszportu dziecku wymagana jest zgoda obojga rodziców. W przypadku, w którym rodzice nie mogą dojść do porozumienia i jedno z nich nie chce się zgodzić na wydanie dziecku paszportu, ewentualną zgodę wydaje sąd.

Wniosek o wydanie paszportu wiąże się z opłatą. Jeśli wnioskujemy o paszport ważny dziesięć lat, opłata wyniesie 140 zł. Prawo do 50-procentowej ulgi mają emeryci, osoby niepełnosprawne, uczniowie od 13. roku życia i studenci. 30 zł trzeba zapłacić za paszport wydawany dziecku do 13. roku życia. Jeśli ktoś utracił lub zniszczył paszport – za wydanie nowego poniesie podwójną opłatę.

Nic za paszport nie muszą natomiast płacić osoby, które w dniu złożenia wniosku mają ukończone 70 lat, złożyły wniosek o wydanie paszportu z powodu jego wady technicznej,  jeżeli wyjazd za granicę następuje w celu długotrwałego leczenia lub w związku z koniecznością poddania się operacji. Za paszport nic nie zapłacą również żołnierze kontraktowi, wyznaczeni do pełnienia służby poza granicami państwa.

Niektóre kraje wymagają od przybywających na ich terytorium ważnej wizy. O wizę staramy się naturalnie przed wyjazdem w ambasadach danego kraju. Problem zaczyna się, gdy udajemy się do państwa, które ambasady w Polsce nie ma. Przykład? Przy wyjazdach do Namibii trzeba swoje kroki skierować do ambasad tego kraju w Londynie, Moskwie czy w Berlinie. Bywa też, że dokumenty te wydawane są w portach lotniczych i na przejściach granicznych. Wizy zazwyczaj są odpłatne. Szczegółowych informacji o zasadach wjazdu i pobytu na terytorium poszczególnych państw udzielają ich przedstawicielstwa dyplomatyczne. Informacje o   zasadach wjazdu i pobytu w poszczególnych krajach można znaleźć  na stronie internetowej Ministerstwa Spraw  Zagranicznych www.msz.gov.pl

 

Zefirek optymizmu  na turystycznych szlakach

Touroperatorzy liczą w 2012 r. na odwrócenie spadkowej tendencji w zagranicznych wyjazdach turystycznych. Cała branża notuje na razie straty. Na koniec ubiegłego roku przekraczały one 25 mln zł. W rozpowszechnionej pierwszego dnia lata prognozie „Wiadomości Turystyczne” i Polski Związek Organizatorów Turystyki (skupia m.in. dziesięciu  polskich touroperatorów, zgarniających ok. 80 proc. przychodów branży) wieszczą, że problemy gospodarcze nie przeszkodzą w 2012 r. polskim turystom. Instytut Turystyki prognozuje, że liczba zagranicznych wyjazdów turystycznych ma w tym roku wzrosnąć z 6,3 mln w roku ubiegłym do 7,1 mln.  Na popularność wśród rodaków ma jakoby liczyć pogrążona w kryzysie Grecja (18,2 proc. deklarowanych wyjazdów zagranicznych) i Turcja (szacunkowo 19,2 proc. wyjazdów). Do łask ma wrócić Egipt (16,7 proc. zagranicznych wyjazdów rodaków). Na popularność liczyć mogą też Bułgaria i Hiszpania. Czy tak będzie – przekonamy się niebawem.

 

Coraz mniej Polaków na wyjazdach turystycznych

Polacy, wbrew hurraoptymistycznej propagandzie, wyjeżdżają coraz rzadziej za granicę na urlopy i coraz mniej korzystają z krajowych ofert wypoczynku. Nasze pobyty na wczasach są coraz krótsze. Urlopowe plany wyraźnie wyhamowały.

Ta tendencja widoczna jest w raporcie za lata 2010-2011, przygotowanym przez Instytut Turystyki dla Ministerstwa Sportu i Turystyki. Na stronach GUS próżno szukać danych dotyczących turystyki wyjazdowej Polaków za 2011 rok. Trud zadało sobie zaś Ministerstwo Sportu i Turystyki, zlecając Instytutowi Turystyki wspomniane badania nad polską turystyką wyjazdową. Czy rok 2012 będzie lepszy? Alarmujące dane o ubożeniu społeczeństwa wskazują, że zbytni urlopowy optymizm biur podróży może się nie sprawdzić.

 

 

Optymizm na wyrost

W 2010 roku granice Polski rodacy przekraczali 43 mln razy. Wśród przekraczających granicę 7,1 mln to turyści, a więc osoby, które spędziły w innym kraju co najmniej jedną noc. Kolejny rok był już jednak czasem spadku wyjazdów turystycznych – do 6,3 mln. Dramatycznie spadła liczba osób wyjeżdżających w lipcu oraz jesienią 2011 r. Polscy turyści najczęściej odwiedzali Niemcy, potem Wielką Brytanię, Włochy, Francję, Czechy i Hiszpanię. Największy wzrost liczby wyjazdów rodaków w latach 2009-2011 zanotowano na Litwie, we Francji, Grecji, Turcji i Hiszpanii. Największy spadek liczby wizyt dotyczył zaś Belgii, Holandii, Irlandii i Austrii.

Celem 52 proc. zagranicznych wyjazdów Polaków była w 2011 r. turystyka (podobnie w latach 2008-2010); wyjazdów w odwiedziny za granicę było 24 proc., a wyjazdów służbowych – 19 proc. Co ciekawe, Polacy przekonali się do biur podróży, mimo kilku spektakularnych upadłości. Rok 2011 główne biura podróży zamknęły z dobrymi wynikami. Zdobyły o 13 proc. więcej klientów.

 

 

Turystyczna liga

Najczęściej odwiedzane z biurami podróży kraje to: Grecja (19 proc.), Turcja (18,4 proc.), Hiszpania (16,8 proc.), Egipt (14,7 proc.), Bułgaria (5,6 proc.), Włochy (4,4 proc.), Tunezja (3,3 proc.), Chorwacja (2,9 proc.), Portugalia (2,2 proc.) i Austria (1,9 proc.). Polacy w Grecji wybierali Heraklion i Chanię (Kreta), Rodos, Korfu i Zakynthos. W Turcji – Antalyę, Bodrum i Dalaman. A w Hiszpanii – Fuerteventurę, Majorkę i Teneryfę.

 

 

Spadkowy trend

Lata 2010 i 2011 charakteryzowały się spadkiem urlopowych podróży po kraju. Według danych Instytutu Turystyki, w pierwszych trzech kwartałach 2011 roku Polacy wzięli udział w 24,1 mln krajowych podróży turystycznych. Wyjeżdżali rzadziej niż w tym samym czasie 2010 r. I to aż o 10 proc. Letnie wakacyjne wyjazdy Polaków, tzw. długookresowe pobyty, w lipcu i we wrześniu spadły o 13 procent, porównując 2010 i 2011 rok. O 8 proc. spadły wyjazdy rodaków na sierpniowy wypoczynek.

Jeszcze wyraźniej brak możliwości wypoczynkowych rodaków widać w wyjazdach krótkookresowych od maja 2011. W lipcu 2011 r. wyjazdów krótkoterminowych było o 20 procent mniej niż w lipcu 2010 r., a we wrześniu 2011 takich wyjazdów było o 32 procent mniej niż rok wcześniej.

We wrześniu 2011 r. co 10 Polak, który wypoczywał we wrześniu 2010 r., pozostał w domu. Dramatyczny spadkowy trend ujawnił się w zagranicznych wyjazdach krótkookresowych od maja 2011 r. W ciągu roku co drugi Polak, który w maju 2010 r. wyjechał na krótko za granicę, rok później pozostał w domu. W czerwcu 2011 r. wyjeżdżaliśmy rzadziej na kilka dni za granicę (spadek o 33 procent), w lipcu o 40 proc. i w sierpniu o 50 proc. rzadziej.

W 2012 r. liczymy na turystów z zagranicy podczas i po Euro 2012.

 Uczestnictwo Polaków w krajowych wyjazdach długookresowych (liczba uczestniczących w wieku 15 i więcej lat w mln)

 

2010

2011

Zmiana 11/10

Styczeń

 0,55

0,7

27%

Luty

0,8

0,6

–25%

Marzec

0,45

0,4

–11%

Kwiecień

0,7

0,4

–43%

Maj

0,5

0,65

30%

Czerwiec

0,8

0,85

6%

Lipiec

3,05

2,65

–13%

Sierpień

3,0

2,75

–8%

Wrzesień

0,8

0,7

–13%

Uczestnictwo Polaków w zagranicznych wyjazdach długookresowych (liczba uczestniczących w wieku 15 i więcej lat w mln)

 

2010

2011

Zmiana 11/10

Styczeń

 0,2

0,25

25%

Luty

0,25

0,2

–20%

Marzec

0,15

0,15

0%

Kwiecień

0,35

0,2

–43%

Maj  

0,25

0,3

20%

Czerwiec

0,45

0,5

11%

Lipiec

0,9

0,65

–28%

Sierpień  

0,85

0,85

0%

Wrzesień 

0,5

0,45

–10%

 

 


Download PDF
Powrót Drukuj stronę