Dialog – zasada ustrojowa wrzucona do kosza

Odrzucanie obywatelskich inicjatyw, jak referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego do 67 roku życia, ustawy o utrzymaniu w rękach państwa kontroli nad przedsiębiorstwami strategicznymi typu Grupa Lotos, ustawy o płacy minimalnej czy paktu przeciw bezrobociu stało się dla rządzącej koalicyjnej ekipy metodą sprawowania i utrzymania władzy. Rządzący kartel zbudował systemowy mur lekceważenia obywateli i nepotyzmu, manipulując przy kodeksie pracy i traktując pracowników jak niewolników XXI wieku. Brak dialogu na poziomie rząd – związki zawodowe przekłada się na niższe jego poziomy. W Polsce pracodawcy, mając słabą reprezentację, chowają się za plecami rządu. Pracodawcy coraz częściej rozwiązują porozumienia z pracownikami, bo nie są im potrzebne.

rap-09-2013

1 maja 1886 r. zastrajkowali robotnicy w Chicago, żądając 8-godzinnego dnia pracy. 127 lat po tych wydarzeniach związki zawodowe muszą upominać się o to, by pracownik nie był zmuszany do pracy przez kilkanaście godzin dziennie. Gdy wzrasta społeczne niezadowolenie wobec antyspołecznej polityki rządu Donalda Tuska, gdy zmusza się ludzi do pracy na niegodnych warunkach, warto wrócić do pamiętnej listy 21 postulatów Sierpnia ’80.

Jak Polak z Polakiem?

– Rozmawialiśmy tak, jak Polacy ze sobą powinni rozmawiać. Jak rozmawia Polak z Polakiem – mówił reprezentant władz komunistycznych Mieczysław Jagielski 31 sierpnia 1980 roku przy podpisywaniu Porozumień Sierpniowych. Lech Wałęsa, szef MKS w Stoczni Gdańskiej, też nie miał wątpliwości: – Rzeczywiście, dogadaliśmy się jak Polak z Polakiem – stwierdził późniejszy prezydent RP.

Dialog, jako formuła rozwiązywania sporów w sprawach pracowniczych, wrócił po przemianach ustrojowych. Geneza Komisji Trójstronnej sięga Paktu o przedsiębiorstwie, przykładu rozwiązywania problemów w trójkącie pracodawca-pracownicy-państwo. 22 lutego 1993 roku związki zawodowe i przedstawiciele pracodawców podpisali Pakt o przedsiębiorstwie, który zabezpieczał podstawowe interesy pracowników w okresie przekształceń ich przedsiębiorstw, były to m.in. możliwość podjęcia przez pracowników decyzji o wyborze przekształceń własnościowych i zagwarantowanie ich udziału w zarządzaniu spółkami Skarbu Państwa. W 1994 r. zaczęła działać Komisja Trójstronna.

W 2001 roku dialog został ustawowo zinstytucjonalizowany w ramach Komisji Trójstronnej. Główne utrudnienie w pracy Komisji Trójstronnej to nieliczenie się rządu z jej ustaleniami. Zaawansowane prace podjęte w latach 2006-2007 przez rząd PiS, Samoobrony i LPR nad Umową Społeczną „Gospodarka – Praca – Rodzina – Dialog” po zmianie władzy nie były kontynuowane. Ale i wówczas, aby podnieść na drodze porozumienia, a nie w trybie wymuszonym ustawą płacę minimalną trzeba było dwustronnego porozumienia NSZZ „S” z rządem Jarosława Kaczyńskiego, bo w komisji blokowali to rozwiązanie pracodawcy. Kiedy wreszcie w 2009 r. udało się uzgodnić ustawę antykryzysową, w Sejmie najważniejsze zapisy zostały zmienione – wbrew obietnicom ówczesnego wicepremiera i szefa komisji Waldemara Pawlaka, a główna obietnica złożona przez premiera Tuska o stopniowym podnoszeniu płacy minimalnej do poziomu 50 proc. średniego wynagrodzenia – natychmiast złamana.

Na pracę komisji miała też wpływ słabość reprezentacji pracodawców prywatnych, gdyż wchodzące w jej skład organizacje pracodawców nie reprezentują całego spektrum interesu pracobiorców i przedsiębiorców. Ustawa o komisji z góry nadaje reprezentatywność Konfederacji Pracodawców Polskich (grupującej też dyrektorów przedsiębiorstw państwowych), Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych i Związkowi Rzemiosła Polskiego oraz lobbistycznemu Business Center Clubowi.

Ze strony związków zawodowych zasadniczym problemem były różnice zdań między „Solidarnością” a OPZZ, zależne od politycznej koniunktury. W końcu związki mówią jednym głosem. Doprowadziła do tego sojuszu… polityka rządu Tuska i jego manipulacje przy kodeksie pracy.

Zamach na czas pracy

Sejm, głosami koalicji PO-PSL, uchwalił nowelizację kodeksu pracy, wraz z poprawkami Senatu, dając możliwość wydłużenia przez pracodawcę rozliczania czasu pracy nawet do 12 miesięcy. Głos przedstawicieli społecznych nie był brany pod uwagę. Zmiany uderzają w pracowników, nie zwiększając konkurencyjności polskich firm i nie zmniejszając bezrobocia, ale czyniąc z zatrudnionych pracowników „na rozkaz”. Rządowy projekt przeszedł jak burza przez parlament i już z początkiem sierpnia doczekał się podpisu prezydenta Komorowskiego. Opinie partnerów społecznych dla władzy nie były istotne.

Koniec dialogu

Czy politykom koalicji PO-PSL zależało na dialogu? Nim związkowcy wyszli z Komisji Trójstronnej, jej prace były zawieszane na kilka miesięcy, bo rząd nie wyznaczył przewodniczącego, w którego kompetencji leży zwoływanie jej posiedzeń.

Gdy premier Tusk przybył wreszcie na Komisję Trójstronną, związkowcy nalegali, by ustawy o elastycznym czasie pracy nie przekazywać Sejmowi, by procedura została wydłużona, bo projekt nie był procedowany w komisji.

– Ustawa przeszła w Sejmie i dopiero wtedy pan premier przyjechał na Komisję Trójstronną. Po co? Poinformować nas o tym? Puścili ją do Sejmu bokiem, poza Komisją Trójstronną. To przelało czarę goryczy. Nie warto uwiarygodniać tego pseudodialogu – mówi Piotr Duda. Związkowców zbulwersowała też postawa ministra pracy i polityki społecznej.

„Odkąd Władysław Kosiniak-Kamysz został mianowany przewodniczącym Trójstronnej Komisji, instytucja ta stała się fasadowa, a głos strony związkowej jest w niej całkowicie lekceważony. Dialog społeczny, który jest wpisany w polską konstytucję, nie istnieje, a rząd wdraża kluczowe rozwiązania dotyczące rynku pracy i polityki społecznej bez jakichkolwiek uzgodnień. Premier Donald Tusk zrejterował przed dyskusją, mimo osobistego zobowiązania się, że będą kontynuowane rozmowy między innymi nad tym projektem jeszcze w maju, przed ostatecznymi pracami w Sejmie” – napisali w oświadczeniu Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Jan Guz, przewodniczący OPZZ oraz Tadeusz Chwałka, przewodniczący FZZ.

Niedługo po tym, jak nieskonsultowany projekt nowelizacji kodeksu pracy został uchwalony przez Sejm, trzy największe centrale związkowe – NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum ZZ – po raz pierwszy razem, 26 czerwca br. zawiesiły swój udział w pracach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, w wojewódzkich komisjach dialogu społecznego oraz trójstronnych zespołach branżowych, domagając się dymisji ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza. Dialog zamarł.

Związkowcy nie mają zamiaru wspierać „dialogu dwustronnego pracodawców i rządu”.

– 26 czerwca skończył się w Polsce pozorowany dialog społeczny – powiedział Piotr Duda, przewodniczący NSZZ ‚Solidarność”, wręczając premierowi oświadczenie podpisane przez szefów reprezentatywnych central związkowych: NSZZ „Solidarność”, OPZZ i FZZ. Następnie liderzy związkowych central, na znak protestu, opuścili salę. Donald Tusk z kamienną twarzą obserwował, jak wychodzą oni z sali w Centrum Dialogu.
Zdaniem związkowców, komisja jest listkiem figowym zasłaniającym dyktat rządu i służy jako pas transmisyjny od rządzących do rządzonych.

– Działanie Związku jest reakcją na arogancję rządu i brak woli porozumienia. W Polsce dialog społeczny nie istnieje. Nie możemy się zgodzić, by w sytuacji, w której znajdują się polskie rodziny, pogarszać jeszcze warunki zatrudnienia w sposób, który ciężar kryzysu gospodarczego przenosi na barki pracowników – powiedział Krzysztof Dośla, przewodniczący gdańskiej „Solidarności”.

 

Umowa społeczna zerwana

Udział rządów krajów starej UE w dialogu społecznym jest minimalny. Tam strony dialogu to pracodawcy i przedstawiciele pracowników. W Polsce to rząd staje się „hegemonem” dialogu. Nawet wątłe próby zmiany status quo, jak Umowa Społeczna „Gospodarka – Praca – Rodzina – Dialog” się nie utrzymują. Od dyskusji o emeryturach pomostowych, poprzez wiek emerytalny czy zmiany w kodeksie pracy – w żadnej z tych spraw głos partnerów społecznych nie został uwzględniony. NSZZ „Solidarność”, OPZZ i FZZ uznały więc, że współpraca z ministrem w ramach Komisji Trójstronnej jest niemożliwa.

Regres układów

Układ zbiorowy pracy jest porozumieniem zawieranym pomiędzy pracodawcami lub organizacjami pracodawców a związkiem lub związkami zawodowymi, czyli innymi słowy dwustronną umową, zawieraną przez partnerów społecznych. Układy mogą określać szerzej i korzystniej uprawnienia pracownicze. Nie mogą natomiast zawierać przepisów mniej korzystnych dla pracownika niż przepisy prawa pracy. Zawarcie układu zbiorowego pracy następuje w drodze rokowań. Jeśli pozycja związków zawodowych, poprzez proponowane przez grupę posłów PO zmiany w ustawie, miałaby być ograniczona – to kto
z kim miałby układy zbiorowe zawierać?

Dialog społeczny: instrumenty i cele

Dialog społeczny jest formą debaty o interesach społecznych. Uczestniczą w nim, czy raczej uczestniczyć powinni, równi partnerzy, a żadna strona nie dominuje. Od 1997 r. dialog społeczny jest − podobnie jak w innych krajach Europy Zachodniej − zasadą ustrojową, zapisaną w Konstytucji RP. Partnerami dialogu społecznego są organy samorządu terytorialnego, organy samorządu zawodowego, związki zawodowe, organizacje pracodawców przedstawicielstwa środowisk zawodowych i twórczych.

Podstawą organizacyjną dialogu społecznego jest od 1994 r. Trójstronna Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych, której pracami kieruje minister pracy i polityki społecznej, nazywana skrótowo Komisją Trójstronną. W jej pracach uczestniczą przedstawiciele rządu, wskazani przez premiera, przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych oraz przedstawiciele reprezentatywnych organizacji pracodawców. Ze strony związkowej członkami komisji są: NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych, a ze strony pracodawców: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, Konfederacja Pracodawców Polskich, Związek Rzemiosła Polskiego oraz Business Centre Club.

Komisja Trójstronna ma kompetencje w ustalaniu wskaźników wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i w sferze budżetowej, a także w pracach wstępnych nad budżetem państwa. Komisja ma prawo zabierać głos w każdej sprawie o znaczeniu gospodarczym i społecznym.

Oprócz Komisji Trójstronnej, działa 12 trójstronnych zespołów branżowych. W ramach Komisji Trójstronnej działa też 9 zespołów problemowych: zespół problemowy ds. polityki gospodarczej kraju i rynku pracy, zespół problemowy ds. prawa pracy i układów zbiorowych, zespół problemowy ds. rozwoju dialogu społecznego, zespół problemowy ds. ubezpieczeń społecznych, zespół problemowy ds. usług publicznych, zespół problemowy ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, zespół problemowy ds. współpracy z Międzynarodową Organizacją Pracy, zespół problemowy ds. funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, zespół problemowy ds. zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej, zespół konsultacyjny.

Są też powołane instytucje dialogu na szczeblu województw, czyli wojewódzkie komisje dialogu społecznego (WKDS).

Wojewódzka komisja dialogu społecznego jest regionalnym narzędziem prowadzenia dialogu społecznego. Bazując na rozwiązaniach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, WKDS odpowiada za godzenie interesów pracobiorców, pracodawców i dobra publicznego. Zajmuje się także rozpoznawaniem i rozwiązywaniem konfliktów i problemów społecznych w województwie.

W skład wojewódzkiej komisji dialogu społecznego wchodzą: przedstawiciele wojewody – jako strona rządowa, reprezentatywnych organizacji pracodawców (Business Centre Club – Związku Pracodawców, Konfederacji Pracodawców Prywatnych, Związku Rzemiosła Polskiego), reprezentatywnych organizacji związkowych (Forum Związków Zawodowych, NSZZ,,Solidarność’’, Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych) i marszałka województwa – jako strona samorządowa.

 

Zakładowe układy

Dane Okręgowej Inspekcji Pracy, dotyczące zakładowych układów zbiorowych pracy rejestrowanych w woj. pomorskim wskazują, iż zawieszenia układów w zdecydowanej większości są zawieszeniami częściowymi. Zawieszania dotyczyły przede wszystkim funduszu świadczeń socjalnych, nagród jubileuszowych, dodatkowe świadczenia np. za pracę na II zmianie, wyższe dodatki za nadgodziny itp.. Często pojawiają się zapisy w porozumieniach, że po okresie zawieszenia świadczenia zostaną wypłacone. Od kilku lat, w przeciwieństwie do zapaści, jaką w układach obserwujemy np. w zachodniopomorskiem, na Pomorzu jest constans.

W woj. pomorskim działa obecnie ok. 26,1 tys. przedsiębiorstw i spółek prawa handlowego (oprócz jedno i dwuosobowych działalności gospodarczych).

W 2011 obowiązujących i stosowanych zakładowych zbiorowych układów pracy na Pomorzu było 441. W 2012 r. w woj. pomorskim obowiązywało 440 ZUZP. Z kolei na dzień 31.07.2013 obowiązywało 443 ZUZP.

W 2011 r. wypowiedzeń i rozwiązań ZUZP zarejestrowano 11, a zawieszeń – 12. W 2012 było to odpowiednio – 11 wypowiedzianych i 5 zawieszonych ZUZP, zaś w tym roku, do końca lipca – odnotowano na Pomorzu trzy wypowiedzenia ZUZP i 5 zawieszeń.

 

Rząd wbrew konstytucji RP i UE

Art. 20 Konstytucji RP stanowi, że społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

Dialog społeczny nie jest uprawnieniem władzy publicznej, lecz jej obowiązkiem.

W preambule do konstytucji czytamy: (…) Ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

Swobodę tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych oraz organizacji pracodawców, gwarantuje art. 12 konstytucji.

Art. 12 – Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji.

Zakres wolności zrzeszania się określa art. 59 Konstytucji RP, który przyznaje związkom zawodowym i organizacjom pracodawców prawo do rokowań (również w celu rozwiązania sporów zbiorowych) oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień. Przyznaje również związkom zawodowym prawo do strajków i innych protestów.

Natomiast Akt Europejski z 1986 roku (nowelizacja kluczowego dla UE traktatu rzymskiego) określa dialog społeczny jako pojęcie prawne w prawie europejskim. W artykule 118b czytamy: Komisja podejmuje starania mające na celu rozwój dialogu między partnerami społecznymi na poziomie europejskim, co mogłoby, jeśli takie byłoby pragnienie obu stron, prowadzić do nawiązania stosunków umownych.

 

Nowoczesta gospodarka dialogu

Kraje, w których struktury związkowe są wspierane, dialog społeczny funkcjonuje, a prawa pracowników do konsultacji i współdecydowania są przestrzegane, mają niższe bezrobocie, wyższy wzrost gospodarczy. Dialog społeczny w krajach „starej Unii” to głównie zawieranie branżowych układów zbiorowych na poziomie krajowym. Toczy się między przedstawicielami pracowników (związkami) a pracodawcami. Rząd się nie wtrąca, chyba że przymuszony dyrektywami europejskimi i zaleceniami Komisji Europejskiej na czas kryzysu. W ten sposób negocjacje stają się źródłem prawa i obowiązujących zasad regulujących stosunki pracy. Dialog i negocjacje zapewniają spokój na rynku pracy. Pracodawcy mają bowiem przed sobą reprezentację, z którą negocjują układy zbiorowe, co daje gwarancję stabilizacji. Mimo erozji gospodarki i układów zbiorowych na poziomie krajowym najważniejszymi filarami europejskiego modelu społecznego w dziedzinie stosunków przemysłowych (industrial relations) są tradycyjnie zakład – wraz z przedstawicielstwem interesów pracowniczych posiadającym zagwarantowane prawa, branża – wraz z regulacjami dot. płac minimalnych i warunków pracy i kraj – wraz z prawem do współdecydowania przy decyzjach dot. prawa pracy, polityki rynku pracy. Interwencja ze strony państwa następuje w celu zapewnienia równego traktowania poprzez uznanie postanowienia za ogólnie obowiązujące.

W Szwecji, Finlandii i w Danii to związki administrują funduszami dla bezrobotnych i wypłacają zasiłki, a całość operacji jest finansowana przez państwo. W RFN oraz w Skandynawii w niektórych branżach pracownicy delegują do zarządów firm dyrektorów ds. pracowniczych.

Raport opracował Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę