Magazyn 10 2012

Magazyn Solidarność 10 (październik) 2012

Przez większość swojego życia odczuwałam dumę z faktu, ze jestem Gdańszczanką, w Polsce, ale i na świecie miasto nad Motławą kojarzone było z „Solidarnością”, z walką o wolność, a także z niezwykłymi, bohaterskimi ludźmi.

Dziś Gdańsk pojawia się w kontekście afery Amber Gold, sędziów sprzeniewierzających się zasadzie niezawisłości, propagowaniem symboli komunistycznych (Czy usunięcie Lenina rzeczywiście jest przestępstwem, str. 20).

Z miastem, gdzie narodziła się „Solidarność” kojarzy się również obecna ekipa rządząca naszym krajem, dla której obca jest idea solidarności i państwa, w którym podmiotem jest obywatel. Koalicja PO – PSL kieruje się jedną zasadą – utrzymanie za wszelką cenę władzy w celu realizowania interesów własnej grupy (Liberalna utopia zielonej wyspy, str. 4, Szara jesień na zielonej wyspie, str. 12, Po co exposé premiera Tuska, skoro stare jest nieużywane, str. 13). Tak silna pozycja ekipy Donalda Tuska nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie ze strony mediów zarówno publicznych, jak i komercyjnych (Bronisław Wildstein: Media są elementem establishmentu, str. 17).

Z tematów związkowych zachęcamy Państwa do zapoznania się z wynikami ankiety przeprowadzonej wśród delegatów na majowym zjeździe Gdańskiej „Solidarności” (Związkowcy o sobie, str. 6.). Piszemy również o międzyregionalnej sekcji muzealników („Solidarność” do muzeum?, str. 9). Na szczególną uwagę zasługuje tekst Barbary Fedyszak-Radziejowskiej traktujący o miejscu „Solidarności” w dzisiejszej Polsce (Nonsensy wiecznie żywe… str. 10).

Małgorzata Kuźma

Download PDF
Powrót Drukuj stronę