Santo Subito!

„Święty natychmiast!” – głosiły transparenty wiernych zgromadzonych na placu Świętego Piotra podczas uroczystości pogrzebowych Jana Pawła II w kwietniu 2005 roku. Również najwyżsi dostojnicy Kościoła nie mieli wątpliwości, że w tym przypadku trzeba będzie złamać regułę pięcioletniej „karencji” między śmiercią a rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego. Regułę wprowadzoną zresztą w 1983 r. przez samego Jana Pawła II bullą „Novae Leges pro Causis Sanctorum”.

pogrzeb

Fot. Wojciech Buczak

 

Co ciekawe, papież Polak sam złamał beatyfikacyjne zasady w 1997 roku, gdy rozpoczął proces wyniesienia na ołtarze Matki Teresy z Kalkuty już w roku jej śmierci. Dziś łączy to w sposób jeszcze bardziej symboliczny oboje błogosławionych. Jak wiadomo, jeszcze za życia .

Zielone światło do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła Wielkiego, jak tuż po śmierci zaczęto nazywać jedynego w historii polskiego biskupa Rzymu, dał jego następca Benedykt XVI 13 maja 2005 roku, ogłaszając, że nie widzi przeszkód do pominięcia pięcioletniego okresu oczekiwania. Formalnie proces ruszył 28 czerwca, a jego postulatorem został ks. Sławomir Oder (przypomnijmy jako ciekawostkę – były student ekonomii na Uniwersytecie Gdańskim i seminarzysta z Pelplina). Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych za cud niezbędny do wyniesienia na ołtarze uznała uzdrowienie z zaawansowanej choroby Parkinsona francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre Normand, która w tej intencji modliła się właśnie do Jana Pawła II (za życia również cierpiącego na tę chorobę).

Beatyfikacja papieża Polaka odbyła się 1 maja 2011 roku podczas uroczystej mszy św. w Watykanie, z udziałem półtora miliona wiernych, w tym około 300 tysięcy z Polski. Wśród nich nie zabrakło kilku tysięcy związkowców (przyjechali indywidualnie lub specjalnym pociągiem „Popiełuszko”), którzy byli pewni, że nie jest to ostatni etap procesu formalnego potwierdzenia świętości tak bliskiego „Solidarności” Ojca Świętego.

W poczet świętych

Warto dokonać rozróżnienia między oboma „stopniami świętości”, bowiem jest to w istocie jedynie sprawa techniczna. Już sama beatyfikacja jest potwierdzeniem heroiczności cnót i świętości danej osoby, ogranicza jednak jej kult do skali lokalnej (ale nie zabrania go w całym Kościele powszechnym). W przypadku błogosławionego Jana Pawła II oznaczało to formalne nabożeństwo na obszarze diecezji rzymskiej. Do przeprowadzenia procesu kanonizacyjnego – zakończonego wpisaniem nowego świętego w poczet świętych („Martyrologium”) i upowszechnieniem de jure jego kultu na całym świecie – wymagane jest stwierdzenie cudu dokonanego za wstawiennictwem kandydata już po ogłoszeniu go błogosławionym. W tym przypadku uznano nagłe uzdrowienie kobiety z Kostaryki cierpiącej na nieoperacyjnego tętniaka mózgu.

Kanonizacja Jana Pawła II odbędzie się w Rzymie 27 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, podczas wspólnej uroczystości kanonizacyjnego dwóch papieży (także Jana XXIII). To będzie prawdziwie symboliczne zamknięcie pontyfikatu Jana Pawła II, wielkiego czciciela i popularyzatora Bożego Miłosierdzia. W 1980 roku w jednej ze swoich najważniejszych encyklik „Dives in misericordia” („Bogaty w Miłosierdziu”) papież stwierdzał: „Miłosierdzie w swoim właściwym i pełnym kształcie objawia się jako dowartościowanie, jako podnoszenie w górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku”. Słowa godne świętego.

Adam Chmielecki

Download PDF
Powrót Drukuj stronę