| Nie dostaniesz pracy bez skanowania tęczówki |
|
|
|
| poniedziałek, 25 stycznia 2010 14:37 | |||
|
Jolanta Fedak, minister pracy chce, aby pracodawca mógł domagać się od pracowników i kandydatów do pracy informacji o przynależności związkowej, referencji z poprzednich miejsc pracy, a nawet przeprowadzić test psychologiczny określający portret osobowościowy kandydata.
Według pani minister zmiany w Kodeksie pracy miałyby być wprowadzone na wniosek generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Chodzi o poszerzenie katalogu informacji, jakich będzie się mógł domagać pracodawca od pracowników i kandydatów do pracy. Poza wymienionymi już informacjami standardem ma też być pytanie o karalność. W niektórych branżach, np. bankowości, możliwe będzie też skanowanie tęczówki oka czy pobieranie odcisków od pracowników, którzy mają dostęp do newralgicznych dla firmy informacji. W kodeksie mają się też znaleźć regulacje dotyczące kontroli służbowych skrzynek e-mailowych, twardych dysków firmowych komputerów czy monitorowania miejsca pobytu pracowników (np. handlowców) przy użyciu nawigacji satelitarnej. Do zgłoszenia takich zmian przekonały GIODO skargi przedsiębiorców, narzekających, że obecnie Kodeks pracy nie pozwala bowiem domagać się wiele więcej niż imię, nazwisko, data urodzenia i miejsce zamieszkania i nie przystają do zmieniających się realiów. Związki zawodowe zwracają jednak uwagę, że obecne przepisy dają możliwość prowadzenia dodatkowych testów, nie ma więc potrzeby, by takie prawo przyznać każdemu pracodawcy. Pracownicy byliby narażani na dodatkowe badania i zmuszani do powierzania pracodawcy bardzo osobistych danych. Związkowcy zwracają także uwagę, że zbyt szeroki zakres pytań zadawanych np. przy okazji rekrutacji może być podstawą do dyskryminacji kandydatów, nie mającej wiele wspólnego z merytoryczną oceną ich przydatności do pracy.
|


