Humor/Podsłuchane

Siostra z Londynu dzwoni do brata.
– Cześć Michał, co tam u Was w Polsce słychać?
– Mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
– Zacznij od złej.
– Mama chora, dom zajął komornik, mój zakład upadł, babcia umarła, bo nie miała na leki, sąsiad się powiesił po stracie pracy, zamknęli szkołę . Ania więc nie chodzi do szkoły, bo nie mają pieniędzy na dojazdy, Wojtkowi odmówili chemioterapii, więc szykuje się kolejny pogrzeb…
– A dobra!?
– Na szczęście to PO jest u władzy a nie PiS…

Szef firmy spaceruje po fabryce. Widzi pracownika stojącego bezczynnie pod ścianą. Pyta się go, ile ten zarabia dziennie. Mężczyzna odpowiada, że około 200 złotych. Szef wyjmuje portfel, daje mu ekwiwalent dniówki i każe mu iść i nigdy nie wracać. Chłopak mówi, że nie ma sprawy i znika. Po chwili pojawia się zakłopotany kierownik transportu i pyta się właściciela: – Nie widział pan tu może tego chłopaka z Servisco?

Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co 600 km rajd zatrzymuje się, aby zatankować paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankował paliwa – ten, w którym jechali studenci z Polski. Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
– Słuchajcie, przejechaliśmy 8000 km, a wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
– Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.

– Ile będę zarabiał? – pyta młody człowiek podejmujący pierwszą w życiu pracę.
– Na początek dostanie pan 600 zł, ale później będzie pan mógł zarobić dużo więcej.
– Doskonale – ucieszył się młodzieniec. To ja przyjdę później.

Rozmowa dwóch pracowników:
– Słyszałeś, wprowadzają nam nowy plan pracy w firmie.
– Tak, znowu? A jaki?
– Darmowe wieczory – już od 18 i weekendy.

– Jaki jest szczyt bezczelności?
– No, nie wiem…
– Zagłosować na Platformę i uciec za granicę!

Ja POlski głupek, wyborca PO chcę płacić większe POdatki, chcę płacić więcej za prąd, wodę i gaz, koniecznie proszę o większe zadłużenie kraju oraz o wyprzedanie wszystkich polskich przedsiębiorstw, bo nie mogę patrzeć na to co POlskie (…) żądam większych opłat za autostrady, żądam zamknięcia stoczni (…) Chcę, aby cała opozycja została osadzona w więzieniu, a jej liderzy oskarżeni o morderstwa dostali przynajmniej dożywocie.
Wiem na kogo głosuję!!!, „Portowiec”, nr 9/2011

Szef firmy opowiada swoim pracownikom kawał. Wszyscy się śmieją, oprócz jednej dziewczyny.
– Dlaczego nie śmiejesz się? Nie wydaje ci się to zabawne? – pyta szef.
– Już nie muszę. W piątek odchodzę z pracy.

Od tygodnia żona męczy męża i każe mu iść do szefa i zażądać podwyżki.
– Byłeś u dyrektora, jak obiecałeś? – pyta, kiedy ten wraca z pracy.
– Byłem – odpowiada mąż.
– Zażądałeś podwyżki? – indaguje dalej żona.
– Tak, tak jak kazałaś.
– I co – docieka dalej żona – walnąłeś pięścią w stół?
– Tak, tak jak kazałaś – odpowiada mąż.
– I co dalej? – niecierpliwi się żona.
– No nic, nie było go w gabinecie…

Zdenerwowany szef wypada z gabinetu i krzyczy na sprzątaczkę.
– Co pani zrobiła?!
– Ja? Nic przecież złego nie zrobiłam, wytarłam tylko kurz z biurka.
– No właśnie! Miałem tam zapisane wszystkie ważne telefony!

Przychodzi do szefa asystentka i pokazuje ogromną teczkę C.V. kandydatów do pracy. Mówi:
– Zrobiłam wstępną selekcję, ale jest ich nadal bardzo dużo. Szef bierze do ręki dokumenty, odmierza połowę i wyrzuca je do kosza. Zaskoczona asystentka pyta:
– Co pan robi, przecież oni wszyscy spełniają pana wymagania?
Ten odpowiada:
– Zgadza się, ale my nie potrzebujemy pechowców.

Jasiu dzwoni rano do szefa i mówi, że nie może przyjść do pracy.
– Dlaczego? – pyta szef.
– Mam kłopoty ze wzrokiem.
– Zapalenie spojówek? – docieka dalej szef.
– Nie, po prostu nie widzę siebie dzisiaj w pracy.

Pracownik pyta szefa o urlop.
– Urlop?! Czy pan zwariował? Jaki urlop?! cały rok pracuje pan przy otwartym oknie i jeszcze się panu urlopu zachciewa?!

Rozmowa nowo przyjętego pracownika ze starym:
– Słuchaj, szef mówił o „wymianie poglądów”. Jak to w praktyce wygląda?
– To bardzo proste. Ty idziesz do szefa z własnymi poglądami, ale wracasz z jego.

Rozmowa dwóch przedsiębiorców:
– Ty swoim pracownikom wypłacasz pensje?
– Nie.
– Ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
– No, przychodzą…
– U mnie też. Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?

Z okazji setnej rocznicy urodzin Lenina powstał projekt zniesienia w Związku Sowieckim kar i zastąpienia ich nagrodami. I tak, za lekkie przestępstwo proponowano nagrodę III stopnia – pobyt w Celi Lenina. Za cięższe – nagrodę II stopnia – wycieczkę Szlakiem Lenina po Syberii. Za najcięższe zbrodnie przewidziano nagrodę I stopnia – osobiste spotkanie z Leninem.

Siedzi wędkarz nad jeziorem i łowi ryby. Nagle patrzy, a tu na wędce trzepoce się złota rybka. Wyciągnął ją czym prędzej i pyta:
– Czy ty, rybko, jesteś ze złota?
– Nie – odpowiedziała rybka – ja jestem z Platformy.
Zafrasował się wędkarz, ale nie tracąc nadziei pyta:
– Nie spełniłabyś mimo to kilku życzeń?
– Nie – odpowiedziała rybka – ja tylko obiecuję.