Sierpień ’80

14 sierpnia rozpoczął się w Stoczni Gdańskiej im. Lenina strajk, który przyczynił się do zmiany rzeczywistość PRL i całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Wypowiadając słowo solidarność robotnicy wierzyli, że wspólnymi siłami są w stanie wywalczyć poszanowanie dla godności człowieka i jego pracy. Wskazywali jednocześnie na Jana Pawła II, jako tego, który ich wspomaga swoim autorytetem. Papież dał społeczeństwu poczucie solidarności rok wcześniej podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, dlatego każdy był pewien, że wie on o wszystkim i jest ze strajkującymi solidarny, gdyż w swych homiliach mówił o poszanowaniu dla godności człowieka. A o godność dla prostego człowieka, dla jego pracy i rodziny toczyli walkę robotnicy.

To nie przypadek, że tak udanym pretekstem do strajku było wyrzucenie Anny Walentynowicz z pracy. Wszyscy czuli, że traktowanie człowieka jak przedmiotu, którym władza może dowolnie sterować, oburzy robotników i staną oni w obronie poniewieranego człowieka, bo wiedzą, że w każdym momencie tym zwolnionym i szykanowanym może zostać ktoś z nich. Wiedza o ponurej rzeczywistości PRL była powszechna, ale rzadko ludzie stawali w czyjejś obronie. Ktoś musiał ich poprowadzić. Potrzebny był impuls, który poczucie wspólnoty losu i pomocy wzajemnej obudził. Stało się to możliwe wówczas, gdyż żywa była pamięć pielgrzymki Papieża, gdy pielgrzymi mogli przekonać się ilu ich jest i że wszyscy reagują podobnie, a mała grupa opozycjonistów nie zamierzała się poddać.

Źródło: Wszechnica Solidarności

Czytaj również:

Andrzej Kołodziej: W sierpniu 1980 r. zawieźliśmy do Gdyni rewolucję

Sierpień ’80 w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Gdańsku i Gdyni

Czytaj więcej…