Turysta doskonały

Wakacje się skończyły. Pozostały wspomnienia i refleksje, ale rodzą się już nowe plany na bliższe i dalsze wyprawy, a wśród nich na weekendowe wypady za miasto. Bogatsi o doświadczenie, staliśmy się bardziej świadomymi wędrowcami. Chcemy, aby przynajmniej podczas urlopu powietrze, plaże, miejsce, w którym przebywamy, było czyste, jedzenie zdrowe, aby oglądanych widoków nie przysłaniały nam brzydkie wieżowce czy zakłady przemysłowe.  Rośnie nasza świadomość co do postawy przyjaznej środowisku. Za to nadal różnie jest z naszym zachowaniem. Wydaje się nam, że jednorazowe wyrzucenie papierka po batoniku czy puszki nie przyczyni się do tworzenia śmietniska. Chociaż, gdyby każdy turysta z tych 1,23 miliarda odnotowanych przez Światową Organizację Turystyki rzucił tylko jeden papierek, to powstałaby ogromna góra śmieci. Przecież wystarczy jeden niedopałek papierosa i płonie duży las!

ekoturystyka_5

Czysta woda

Zdarza się, że podczas podróży stawiamy samochód nad brzegiem rzeki albo jeziora i odkrywamy, że jest brudny. Niektórym z nas (niestety) przychodzi na myśl, by skorzystać z wody z jeziora, to tylko jeden samochód, brud się „rozpuści”, wody jest przecież dużo. Potem dziwimy się, że ryba nie bierze, a po kąpieli w jeziorze mamy wysypkę. Warto więc wiedzieć, że zasoby wody w przeliczeniu na jednego mieszkańca Ziemi drastycznie się zmniejszają. W Unii Europejskiej Polska jest krajem, który posiada najmniej wody zdatnej do picia. Ilość słodkiej wody jest ograniczona, stanowi zaledwie 4 procent zasobów. Nieracjonalna gospodarka i zanieczyszczenia powodują ich kurczenie się.

Joanna Włodarczyk w publikacji o ekologii i ochronie środowiska podaje: Jeśli do zbiornika wodnego zostanie wylany jeden litr zużytego oleju silnikowego, to spowoduje on zanieczyszczenie aż miliona litrów wody.

Świadomy turysta myje samochód w miejscu do tego przeznaczonym. Pływając kajakiem, łódką czy rowerem wodnym po rzece albo jeziorze pamięta, aby nie wrzucać do wody butelek, torebek i innych przedmiotów.

 

Czyste powietrze

Największe zanieczyszczenia powietrza wiążą się z przemysłem, z kotłowniami, ale też ze spalinami. Statystyki podają, że za 1/5 zgonów na raka w miastach odpowiadają spaliny pojazdów mechanicznych. Aby zmniejszyć te dane, włodarze wielu miast wprowadzają, oprócz bezspalinowej komunikacji miejskiej (tramwaj, trolejbus, metro na napęd elektryczny) systemy rowerów miejskich, które można wypożyczyć dzięki specjalnej aplikacji w telefonie komórkowym albo tradycyjnie – po wrzuceniu monety. Turystyka miejska ściśle połączona z turystyką kulturową stała się ważnym elementem w całym sektorze przemysłu turystycznego. Wiele osób chętnie przemieszcza się pieszo pomiędzy obiektami zabytkowymi. Mamy jednak miasta, w których odległości są spore. Pomyślmy, aby nie jeździć od zabytku do zabytku samochodem, a właśnie rowerem, tramwajem, a czasem przejść pieszo. Są z tego przynajmniej dwa plusy: mamy ruch, tak potrzebny każdemu organizmowi i przyczyniamy się do zmniejszenia emisji spalin.

 

Czysta gleba

Z zanieczyszczeniem powietrza i wody ściśle łączy się zanieczyszczenie ziemi. Gazy i pyły emitowane przez zakłady pracy, a także stałe i ciekłe odpady przemysłowe, przyczyniają się do degradacji gruntu. A to z kolei ma wpływ na to, co jemy. I nie chodzi tylko o rośliny, ale i mięso, mleko oraz przetwory mleczne. Wydaje się, że turysta niewiele ma z tym wspólnego. Jednak w swoich wędrówkach korzystamy z latarek, aparatów fotograficznych, liczników rowerowych, krokomierzy i wielu innych urządzeń. Wszystkie one mają baterie. Kiedy bateria się skończy, to ją wymieniamy, a starą wyrzucamy. Świadomy turysta zabiera ją ze sobą i wrzuca do odpowiedniego pojemnika. Podobnie jest z różnego rodzaju płynami i smarami. Do degradacji ziemi przyczyniają się również pożary i to nie tylko w lesie, ale i na łąkach. Już samo palenie ogniska powoduje zniszczenia w strukturze gleby. Powinno się je palić wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych, zawsze pamiętając o dogaszeniu ognia.

Zanieczyszczenie gleb w kontekście turystyki zrównoważonej można zmniejszyć także przez świadomy wybór np. gospodarstw agroturystycznych zajmujących się rolnictwem. Odpowiedzialne gospodarstwa coraz częściej stawiają na prawidłowe dawkowanie nawozów i ograniczanie spływu nadmiaru azotu i fosforu do gleby i wód.

 

Ekologiczny hotel

Podróżując, marzą się nam noclegi w przyjaznym środowisku. Najlepiej w budynku drewnianym, glinianym lub z czystej cegły, może nawet niewypalanej. Istnieje też wiele materiałów sztucznych pozytywnych dla środowiska, np. pochodzących z recyklingu, odpornych na butwienie i niszczenie. Z okna chcemy mieć ładny widok. Jednocześnie nie rezygnujemy z komfortu. Właściciele hoteli coraz częściej wychodzą naprzeciw wymaganiom turystów, wybierając odpowiednią lokalizację na jego budowę lub adaptację stojącego już budynku. Jednocześnie wprowadzają infrastrukturę, która minimalizuje zużycie energii czy wody. W krajach latynoskich popularne są pensjonaty z niewypalanej cegły, a w Afryce północnej gliniane hotele. U nas nie wszystkie te metody zdają egzamin, ale coraz popularniejsze są hotele w plenerze wzniesione z bali i kryte strzechą. W mieście jest z tym znacznie gorzej, aczkolwiek przykładowo wprowadza się zasadę o niewymienianiu ręczników, jeśli gość odwiesi je na wieszak, a także zmienia się pościel tylko co trzeci dzień pobytu lub na życzenie gościa, a to redukuje zużycie wody i detergentów. W kranach montowane są perlatory, dzięki którym zużycie wody oszczędza się o kilkadziesiąt procent i zachęca do picia wody z kranu. Oświetlenie jest LED-owe, zużywajace 75 proc. mniej energii i emitujące 75 proc. mniej ciepła. Zarówno do pokoi, jak i części publicznych wprowadza się kosze segregujące śmieci. Wykorzystuje się produkty z recyklingu, to na przykład długopisy, papeteria hotelowa, kubeczki, opakowania kosmetyków, a nawet umeblowanie. Hotele minimalizują też papierowe wydruki dokumentów poprzez wysyłanie faktur drogą mailową, a informatory w pokojach wyświetlane są na ekranie telewizora.

 

Wędrówki z leśnikami

Wróćmy jednak do kwestii przyrody. Znakomitym sposobem na doskonalenie własnych ekoturystycznych umiejętności są wycieczki organizowane przez leśników. Na Pomorzu wycieczki po terenach leśnych przygotowuje Nadleśnictwo Strzebielino. Są to kilkunastokilometrowe trasy, gdzie można nie tylko podziwiać przyrodę, ale też wiele się dowiedzieć, także o tym, jak podglądać naturę, jednocześnie jej nie niszcząc.

– Idea organizowania ogólnodostępnych wycieczek zrodziła się w 2011 roku, który decyzją ONZ był Międzynarodowym Rokiem Lasów – mówi Jadwiga Kuczyńska, leśnik z Nadleśnictwa Strzebielino. – Chcieliśmy podzielić się naszą pasją, przybliżyć społeczeństwu problematykę leśną, zaprezentować naszą pracę, jak również pokazać ciekawe, często historyczne, miejsca i niezwykłe widoki. Projekt zakładał wycieczki jedynie w 2011 roku, lecz zainteresowanie uczestników spowodowało, że trwają one do dziś. Las to bardzo złożony organizm, w którym zachodzą różnorodne procesy. Trudno ogarnąć wszystko, a każdy specjalista znajdzie dla siebie coś szczególnego – a to drzewa czy krzewy, rośliny zielne, mchy, świat grzybów i porostów. Innych mogą zainteresować ptaki, bardzo obszerny świat owadów, ktoś inny polubi pająki, a jeszcze inny procesy zachodzące w poszczególnych warstwach lasu czy pomiędzy organizmami. Możliwości jest bardzo, bardzo wiele, a wybór zależy od indywidualnych upodobań obserwatora. Kiedyś, goszcząc w zaprzyjaźnionej szkole podstawowej, przeczytałam takie hasło: „Obserwuj, ucz się i zostaw w spokoju”. I to zdanie najlepiej pokazuje, jak podglądać przyrodę, a jednocześnie jej nie niszczyć.

Pomimo ogromnych strat w pomorskich lasach po sierpniowych nawałnicach i zakazu wstępu do wielu z nich, strzebielińskie nadleśnictwo nie rezygnuje z ustalonego wcześniej programu. Najbliższa wycieczka, poświęcona głównie tematyce leśnej, odbędzie się 8 października. Przewidziana jest około 20-kilometrowa trasa. Godzina zbiórki zostanie podana na kilka dni przed wycieczką i można ją sprawdzić w internecie: www.strzebielino.lasy.gov.pl lub  www.facebook.com/strzebielino

Warto także śledzić przyrodnicze akcje edukacyjne prowadzone np. przez organizacje pozarządowe (sprzątanie rezerwatów (Kuling), akcje obserwacji przelotów ptaków migrujących (Akcja Bałtycka, Ptasi Piknik Nadleśnictwa Elbląg) czy  organizowane przez lokalne samorządy (np. Pomorski Zespół Parków Krajobrazowych). Wycieczki, warsztaty i gry terenowe są świetnym sposobem na aktywne spędzanie czasu wśród przyrody z pożytkiem dla naszej świadomości ekologicznej.

Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę