Rowerem, kajakiem, pieszo…

Okolice Trójmiasta są przysłowiowym rajem dla turystów, zwłaszcza tych kochających przyrodę. Chyba najpiękniejszym miejscem jest Jar Rzeki Raduni, objęty co prawda ścisłą ochroną, ale z wytyczonym pieszym szlakiem, pełnym przeszkód. Środkiem rzeki do niedawna przebiegał szlak kajakowy, ale został zamknięty, więc kajakarzy zapraszamy na Wdę, Słupię, albo na „Kółko Raduńskie”, na obszarze Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Trasa piesza na pewnych odcinkach jaru jest uciążliwa, wiedzie brzegiem rzeki i nie nadaje się do wykorzystania przez inne rodzaje turystyki. Nie należy udawać się tam w porze mokrej, po ulewnych deszczach. Najpiękniejszy odcinek, ale i najtrudniejszy, znajduje się pomiędzy kamiennym mostem nad Radunią, przy asfaltowej drodze łączącej Babi Dół z Borowem, a mostem kratownicowym w Rutkach. Znakowana na niebiesko ścieżka wiedzie lewym brzegiem rzeki – prowadzi stromiznami zboczy, schodząc niemal do wody, następnie wznosząc się, aby ponownie zejść w dół, do góry, powtarza się to wielokrotnie. Ścieżka często przecięta jest powalonymi pniami drzew, połamanymi konarami. Trzeba je więc obchodzić, czasem przeciskać się pod nimi albo przechodzić górą. Wędrówka tym szlakiem zmusza do wytężonego wysiłku, ale jest niezwykle urozmaicona i przez to bardzo atrakcyjna. Zmęczenie rekompensują widoki i wspaniała przyroda.

Ze względu na błotnisty, mokry teren, a czasem stromizny, należy wybierać się do Jaru Raduni w butach trekkingowych. Trudny, męczący odcinek kończy się po około 4 kilometrach. Szlak dalej wiedzie brzegiem rozlewisk, z widocznymi gdzieniegdzie gniazdami łabędzi, prowadzi do zbiornika wodnego i dochodzi do starego mostu kolejowego na linii Pruszcz Gdański – Kartuzy. Tam można przejść przez rzekę i albo zwiedzić elektrownię wodną w Rutkach z 1910 roku, a następnie dojść do Żukowa, albo udać się w drogę powrotną tą samą trasą. Można wyjść na pola i idąc pomiędzy lasem a torami, po których kursuje PKM, wrócić do Babiego Dołu. Istnieje jeszcze jedna alternatywa. Po przejściu na drugą stronę rzeki można do Babiego Dołu wrócić górną krawędzią jaru – biegnie tam leśna droga, która czasem ginie. Z góry widać rzekę, ale i oczka wodne, bagna pełne najprzedziwniejszych roślin.

 

Rezerwat w jarze

Rezerwat Jaru Rzeki Raduni jest jednym z najcenniejszych rezerwatów na Pomorzu ze względu na występującą w nim roślinność oraz wybitne walory krajobrazowe. Rośnie tam ponad 500 gatunków roślin naczyniowych, z tego wiele chronionych i zagrożonych, jak tojad dziobaty, wawrzynek wilczełyko, lilia złotogłów, pełnik europejski, podkolan biały. Wśród nich są również rośliny górskie: przewiercień długolistny czy żebrowiec górski. Znajdują się też zbiorowiska rdestnic. W słoneczny dzień pięknie wygląda glon krasnorost hildenbrandia rzeczna. Jar tworzy ostoję dla ptactwa, m.in. zimorodka i pliszki górskiej. Można też tam spotkać płazy żyjące głównie na terenach górskich. W otoczeniu rzeki siedliska znajdują się rzadkie i zagrożone gatunki małży, ważek, jętek, widelnic i chruścików, a także gatunki ichtiofauny, jak minóg strumieniowy, głowacz białopłetwy, koza. Rezerwat jest także siedliskiem ściśle chronionego małża, wskaźnika czystości wód – skójki gruboskorupowej.

Rezerwat obejmuje przełomowy odcinek rzeki Raduni na długości 6 kilometrów i zajmuje powierzchnię 84,24 hektara. Rzeka płynie w głębokim na około 40 metrów jarze, którego zbocza porasta las grądowy i łęgowy, gdzie można spotkać wiązy, jesiony i olsze. Radunia teoretycznie jest rzeką nizinną, ale na odcinku jaru ma charakter rzeki górskiej.

Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę