ABC… turysta ekologiczny

Turystyka stała się ważną gałęzią gospodarczą w wielu krajach. Na podstawie raportu Światowej Organizacji Turystyki (World Tourism Organization) wiemy, że na całym świecie międzynarodowe przyjazdy turystyczne wzrosły z 25 milionów w 1950 roku do 1,133 miliarda turystów w roku 2014. ONZ podaje, że dwa lata później, pomimo wojen i częstych ataków terrorystycznych, liczba turystów wzrosła do 1,23 miliarda osób. Bardzo również wzrosły przychody z turystyki, z 2 miliardów USD w 1950 roku do 1,245 biliona USD w roku 2014. Na rok 2017 prognozuje się wzrost liczby turystów, a tym samym dochodów z turystyki o 3-4 procent.

Ten trend nie omija również Polski. Zaczyna się mówić, że nasz kraj staje się potęgą turystyczną. W roku 2015 Polskę odwiedziło 16,722 mln turystów zagranicznych. Znaleźliśmy się w pierwszej dwudziestce najczęściej odwiedzanych krajów. A przecież mamy również turystów własnych. I oczywiście Pomorze, a przede wszystkim Gdańsk jest ważnym rejonem, do którego przybywają zewsząd ludzie. Owe cyfry bardzo cieszą tych, którzy na turystyce zarabiają, ale jednocześnie mogą niepokoić, gdyż turystyka niesie ze sobą spore zagrożenia, a nie wszyscy turyści zachowują wzorcowe standardy wobec mieszkańców odwiedzanych miejsc, tamtejszej przyrody czy obiektów zabytkowych. Aby pogodzić obie strony, od turysty zaczyna się wymagać świadomego „wypoczywania i zwiedzania”.  Zanim wyruszymy na wakacyjną wyprawę, dowiedzmy się o kilku rzeczach związanych ze zrównoważonym podróżowaniem.

T – transport 

Turysta podróżuje głównie samolotem i samochodem, niestety, wiąże się to z powstawaniem dużej ilości spalin. A może warto wrócić do podróżowania pociągiem? Niektóre z nich mają bardzo komfortowe wagony i wiele tras zostało już zelektryfikowanych. Na wakacyjne wyprawy dobry jest też jacht żaglowy, łódka, kajak, które nie emitują spalin. Jeżeli jedziemy samochodem, to wykorzystajmy w nim większość miejsc siedzących. Na świecie znane jest podróżowanie carpoolingowe, czyli udostępnianie innym wolnych miejsc w naszym samochodzie. W Polsce taka forma podróżowania też już występuje i jest popularna głównie wśród ludzi młodych. Ponadto warto stosować ekodriving, czyli jazdę ekologiczną. Polega ona na płynnej jeździe, na możliwie niskich obrotach silnika, prawie bez hamowania i zmieniania biegów, co pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa, ale i zmniejszenie emisji szkodliwych substancji. Używajmy też paliwa dobrych marek. Warto również pomyśleć o transporcie publicznym, jeden autobus zabiera kilkadziesiąt osób. Zdecydowanie zmniejsza to wydalanie spalin. Nie wszyscy decydują się na rower, wczasy w siodle czy pieszą wędrówkę, jak za dawnych czasów, zwłaszcza z bagażem, bo to wymaga czasu oraz dobrej kondycji.

N – noclegi 

W Polsce noclegi z certyfikatem zrównoważonej turystyki nie są zbyt popularne. Za to mamy sporo kwater agroturystycznych. Nie wszystkie są autentycznie „agro”, bowiem większość z nich to typowe pensjonaty. Niemniej nocując w nich pozwalamy zarobić mieszkańcom danego regionu. Na Pomorzu niemal w każdej miejscowości można znaleźć tego typu nocleg. Wystarczy wrzucić w Google „agroturystyka na Pomorzu” i pojawi się kilkadziesiąt stron. Turyści lubiący nocować na polu namiotowym (w Polsce biwakowanie „na dziko” jest zabronione) mogą zwrócić uwagę na przyjazne naturze rozwiązania kempingowe, np. oszczędzające wodę i zachowujące jej czystość.  Przykładem dobrych praktyk, na które możemy zwrócić uwagę wybierając miejsce, są odpowiednio wydane przewodniki, np. wydrukowane na papierze z recyklingu lub w formie aplikacji na telefon, zawierające spis atrakcji, które można obejrzeć bez samochodu.

G – gastronomia 

Korzystajmy z warzyw, owoców, mięsa, nabiału, produktów wytwarzanych na miejscu, bo to minimalizuje transport, a tym samym wydalanie spalin niszczących naszą atmosferę. Ponadto potrawy wykonane z produktów miejscowych dają gwarancję świeżości, pozwalają poznać lokalne smaki i przyczyniają się do wzbogacenia miejscowej ludności, a nie międzynarodowych koncernów. Kupujmy produkty sezonowe, mało przetworzone. Nie pakujmy ich do wielu torebek foliowych. Jedzmy mniej mrożonek, bo te generują zużycie większej energii. Tak więc, jeśli przebywamy nad morzem, to nie kupujmy pizzy czy hamburgerów, ale jedzmy świeżą rybę, pierogi z jagodami albo grzybami i wiele innych kaszubskich potraw przygotowanych w danym dniu. Chodźmy do lokalnych restauracyjek czy barów, wybierajmy te, które korzystają z lokalnych dostawców i serwują dania nie na plastikowych talerzach, lecz na szklanej, ewentualnie papierowej zastawie. Zwróćmy uwagę na gospodarowanie energią i wodą, np. fotokomórka w toalecie, perlator w kranie, informacja, żeby nie zużywać więcej serwetek niż potrzeba.

P – pamiątki 

Niemal z każdego wyjazdu chcemy coś przywieźć dla siebie i znajomych. Kupujmy to, co wyprodukowali lokalni artyści. Nie przywoźmy znad Bałtyku bransoletki wykonanej z muszelek wyłowionych z oceanu. Niech to będą nasze bursztynowe koraliki albo drewniane korale malowane w kaszubskie czy kociewskie wzorki. Nie kupujmy pamiątek z Chin, Tajlandii czy Wietnamu, jeśli podróżujemy po Polsce.

O – odpady 

Wyjazdy często wiążą się z plastykowymi butelkami (typu PET) z napojami kupowanymi w sklepach. Oznaczenia na etykietach butelek PET mówią, że nie należy ich wykorzystywać ponownie, lecz wyrzucić do odpowiednich pojemników na segregowane śmieci. Gdybyśmy chcieli jednak używać plastikowych pojemników, możemy sięgnąć po bidony z tworzyw sztucznych HPDE i PP, to dwa najbezpieczniejsze rodzaje opakowań plastikowych, które możemy używać wielokrotnie. Oprócz tego możemy natknąć się jeszcze na oznaczenie LDPE, nie jest ono jednak tak bezpieczne, jak te wyżej wymienione. Jeżeli tylko mamy taką możliwość, korzystajmy z opakowań szklanych. Ponadto, jeśli po wykorzystaniu wrzucimy butelki PET do odpowiednich pojemników, to zostaną przetworzone, np. na odzież polarową (z 35 butelek powstaje jedna bluza), ubrania narciarskie, plecaki. Peruwiańczycy z wysp na jeziorze Titicaca z plastikowych butelek budują lekkie, niezatapialne łodzie, którymi wożą turystów. W podróż zabieramy też aparaty fotograficzne, czołówki (latarki) i inne urządzenia działające na baterie. Lepszym i bardziej ekologicznym rozwiązaniem jest zastąpienie baterii akumulatorami wielokrotnego użytku, które redukują ilość śmieci i zmniejszają nasze wydatki. W sprzedaży są też latarki na ręczny napęd, działające podobnie jak dynamo w rowerze.  Pojemniki aerozolowe kosmetyków zamieńmy na produkty w kulce, sztyfcie, kamieniu. Do plecaka włóżmy środek przeciw owadom w formie kremu, a nie w spreju, bo w ten sposób wolniej tworzy się dziura ozonowa, mamy więcej powietrza do oddychania, a tym samym zmniejszamy ilość ataków astmy czy napadów kaszlu.  Nie kupujmy też rzeczy byle jakich, bo szybko się psują i nie nadają się do przetworzenia, więc powiększają objętość śmietnisk. Sprzęt turystyczny i turystyczne gadżety nie są tanie, ale decydując się na lepszą ich jakość wydajemy pieniądze raz na wiele lat. Teoretycznie ogryzek jabłka, pestkę ze śliwki czy skórkę po bananie można zostawić w lesie, bo się rozłożą, ale wyczują je zwierzęta. Zjedzą i przyzwyczają się, że człowiek je dokarmia, więc szukają naszego pożywienia w okolicach ludzkich siedlisk. Potem dziwimy się, że między blokowiskami wędrują dziki, których się boimy.

O – ogień 

Nie rzucajmy, zwłaszcza w lesie, niedopałków po papierosach, szklanych butelek, nie palmy ognisk w miejscach nieprzystosowanych do tego, nie wjeżdżajmy samochodami do lasu. Jeśli palimy ognisko w wyznaczonym miejscu, to opuszczając obozowisko zalejmy je wodą albo zasypmy ziemią. Odchodząc, upewnijmy się, że nie przyczynimy się do pożaru lasu. Zabierajmy też ze sobą nasze śmieci.  Grillowanie stało się popularne podczas wypoczynku. Jeśli grillujemy mięso, używajmy do tego specjalnych tacek, które do spalania wykorzystują etanol i nie potrzebują węgla ani brykietu, aby uzyskać ciepło. Wykonane są z materiału nadającego się do powtórnego użycia. Można też grillować na tackach aluminiowych. Dlaczego? Ponieważ tłuszcz ściekający na palenisko spala się w postaci szkodliwych związków osiadających na powierzchni pieczonych potraw. Tacka temu zapobiega. Ta zasada nie dotyczy grillowanych warzyw. Z ogniem wiąże się światło. Często zapominamy je zgasić albo twierdzimy, że żarówka energooszczędna zużywa mniej prądu, więc może się palić całą noc. Każda zapalona żarówka czy pozostawiona w kontakcie ładowarka do telefonu zużywa energię elektryczną, którą trzeba wyprodukować.

H – hałas 

Zalicza się do form zanieczyszczających środowisko przyrodnicze. Wywiera negatywny wpływ na układ nerwowy człowieka jest męczący, obniża wydajność pracy, stale towarzysząc człowiekowi może spowodować trwałe uszkodzenie słuchu i bóle głowy. Źródłem hałasu są środki transportu, przemysł, ale i głośna muzyka. Nie zabierajmy więc do lasu radioodbiorników, nie włączajmy samochodowego radia, wypoczywając nad jeziorem czy rzeką, bo niszczymy własny system nerwowy, przeszkadzamy w wypoczynku innym, wpływamy negatywnie na otaczające nas środowisko. Zamiast radia, posłuchajmy śpiewu ptaków, szumu rzeki czy wodospadu albo wsłuchajmy się w ciszę, która przywraca równowagę naszej psychice.

W – woda

Bez niej nie ma życia. Jest potrzebna i do picia, i do mycia. Spośród państw UE Polska plasuje się zaraz po Czechach jako kraj posiadający najmniej wody zdatnej do picia. Dlaczego? Ponieważ mamy coraz więcej wody zanieczyszczonej. Ponadto bardzo dużo wody marnotrawimy, także z powodu nieszczelnych kranów czy spłuczki. Myjąc zęby, naczynia, warzywa zamykajmy kran, o ile w danym momencie nie korzystamy
z wody. W wielu krajach prysznic bierze się dopiero po wrzuceniu żetonu i woda leci jedynie przez 3 minuty. Jeśli chcemy kąpać się przez godzinę, musimy wrzucić 20 żetonów, co już sporo kosztuje. W podróż zabierajmy naturalne środki czystości, które nie zatruwają wody
w potokach czy jeziorach.

Opracowała Maria Giedz

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę