Segreguj albo giń!

Od 1 lipca 2013 r. to samorządy (gminy) są właścicielami wszystkich śmieci „produkowanych” na ich terenie. Odpowiadają również za ich odbiór, składowanie i recykling. Natomiast obowiązkiem mieszkańców i podmiotów gospodarczych jest płacić gminie za te usługi.

Debaty (ogólnokrajowa i lokalne) odbywające się przy okazji zmian prawnych przyczyniły się do upowszechnienia znajomości właściwych zasad segregacji. Przypomnijmy, że efektywność całego systemu opiera się na segregacji odpadów „u źródła”, czyli już przez ich wytwórcę, a nie dopiero w zakładzie utylizacyjnym. Podstawowa segregacja opiera się na podziale śmieci na suche i mokre. Szczegółowe listy kwalifikacji poszczególnych odpadów można znaleźć w materiałach promocyjnych (także w internecie) swojego samorządu, jednak generalna zasada podziału jest jasna – odpady mokre to śmieci ulegające biodegradacji (resztki roślin i żywności, mokry, ale nie tłusty papier itp.), odpady suche to pozostałe śmieci. Taka podstawowa segregacja wymaga co najmniej dwóch osobnych pojemników na śmieci w domu bądź firmie.

W wielu miejscowościach w województwie pomorskim poza podziałem na, używając fachowej terminologii, frakcję suchą i mokrą, prowadzona jest dodatkowo tzw. selektywna zbiórka odpadów w oparciu o system kolorowych pojemników. Ich barwy mogą się lokalnie różnić, ale najczęściej są zgodne z wytycznymi Ministerstwa Ochrony Środowiska. I tak do żółtych pojemników powinniśmy wyrzucać tworzywa sztuczne (np. butelki PET, ale już nie opakowania po olejach i smarach czy popularne siatki reklamówki), do niebieskich – makulaturę (kartony, gazety, ale nie te z papieru foliowanego, czyli błyszczącego), do białych – szkło bezbarwne (wymyte butelki i słoiki, ale już nie żarówki!), do zielonych – szkło kolorowe.

Warto zapamiętać te zasady i wdrożyć je w życie. We współczesnych gospodarkach, opartych na konsumpcji dóbr, wykazujących się dużą nadprodukcją towarów, a zatem i ich opakowań, obowiązuje bowiem tylko jedna zasada – segreguj albo giń, w morzu śmieci, oczywiście.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę