25 stycznia 2013

„Solidarność” to firma, która ma w Polsce misję do wypełnienia – mówił podczas II spotkania przedstawicieli organizacji związkowych Regionu Gdańskiego prof. Ryszard Bugaj. Trzymając się tej terminologii, nasza firma ma sprawdzony i skuteczny dział marketingu. To obecni członkowie Związku, który dokładnie wiedzą, dlaczego należą do „Solidarności”.

Takie właśnie pytanie zadaliśmy uczestnikom styczniowego spotkania w kinie „Neptun” oraz czytelnikom „Magazynu Solidarność”. Z ponad 100 odpowiedzi wyłania się obraz ludzi świadomych swoich praw (obywatelskich, pracowniczych i związkowych), ale i obowiązków, które każdy ma wobec wspólnoty – kolegów z pracy, społeczeństwa, narodu, organizacji, do której należy.

„Solidarność” jest jedna

Wielu obecnych członków Związku pamięta Sierpień ’80, a do „Solidarności” zapisało się już w 1980 r. – W latach 80. włączyłem się do walki o inną Polskę, jestem wierny ideałom „Solidarności” do chwili obecnej i pozostaję w tym Związku, bo wierzę, że postulaty, których nie udało się zrealizować do dnia dzisiejszego będzie można wypełnić – zaznacza Krzysztof Dymnicki. Podobnie było w przypadku Leszka Liguza: Do NSZZ „Solidarność” należę od 1980 r. i do chwili obecnej czynnie biorę udział w życiu związkowym. Człowiek jest tyle wart, ile pomoże drugiemu. Celem Związku, również moim, jest obrona godności ludzi pracy.

Duża część związkowców zaangażowała się po ponownej rejestracji „S” w 1989 r., np. Irena Hrabino: Należę do Związku w Gdańsku od 1989 r. Cały czas liczę na Związek. – Członkiem „S” jestem od 1989 r. Zawsze z nią sympatyzowałem. W sierpniu 1980 r. przeżywałem strajk jako student – dodaje Jacek Tracz.

Ale i dla młodszych, którzy z racji wieku nie mają takich doświadczeń, historia, tradycja i chrześcijańska tożsamość Związku są ważne. Aktywność w „Solidarności” to dla nich kontynuacja rodzinnych tradycji. Ich rodzice często działali w jawnej lub podziemnej „S” w latach 80. lub w inny sposób walczyli o wolność w czasach komunizmu. – W mojej rodzinie działalność w „Solidarności” przechodzi z ojca na syna – podkreśla Tomasz Jatkowski.

Razem bezpieczniej

Ponieważ dla członków „Solidarności” tak ważna jest tożsamość Związku, nic dziwnego, że znajdują w nim poczucie wspólnoty, bezpieczeństwa i siły. Wiadomo, w grupie raźniej, a razem bezpieczniej. – „Solidarność” jest dla mnie jak rodzina. Każdy z jej członków dba o siebie nawzajem, a rodzina w życiu człowieka to największa wartość – mówi Adam Bujak. Zbigniew Motycki dodaje, że „S” jest organizacją „z ludźmi i dla ludzi”.

Wielu związkowców podkreśla, że przez działalność w organizacjach zakładowych można wpływać na sytuację na „swoim podwórku”, w swoim miejscu pracy.Kiedy rozpoczęłam pracę w obecnej firmie zostałam bardzo serdecznie przyjęta przez nowe koleżanki i kolegów. Okazało się, że większość z nich należy do „Solidarności”. Poczułam się jak w rodzinie i postanowiłam do nich dołączyć – argumentuje Gabriela Liedtke. Andrzej Siewruk dodaje: Jestem z wielodzietnej rodziny i w grupie jest mi dobrze, a „S” to wolność i wspólnota.

Jak wynika z ankiet wypełnionych przez gdańskich związkowców, ludzi „Solidarności” łączy trwała wspólnota – zarówno wartości, jak i interesów. – „Solidarność” to wspólnota mądrych Polaków oddanych ludziom, Bogu i Ojczyźnie – stwierdza krótko Anna Gruszecka.

W obronie swoich praw

Myliłby się jednak ten, kto uznałby, że ludzie „Solidarności” żyją tylko historią. Sens działalności związkowej to przecież obrona prac pracowniczych, godnych warunków pracy i płacy oraz promocja zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego. A do tego potrzebna jest skuteczność. Wielu związkowców w Regionie Gdańskim podkreśla, że „Solidarność” wyróżnia się wśród innych organizacji związkowych nie tylko liczbą członków, ale wszechstronnością i profesjonalizmem pomocy, zapleczem, którym dysponuje. Włodzimierz Gwizdała wymienia krótko atuty „Solidarności”: fachowa pomoc prawna, skuteczna ochrona przed zwolnieniem, wpływ na swoje warunki pracy, skuteczne negocjacje z pracodawcą.

Jak mówi Marek Kondek, „Solidarność” to jedyny związek, który daje gwarancje obrony jego praw. – Obecne czasy, które faworyzują kapitał, a nie ludzi pracy, wymagają od nas – pracowników – zrzeszania się w organizacje pracownicze. „Solidarność” to niewątpliwie najliczniejszy i najlepiej zorganizowany związek zawodowy w Polsce – czytamy z kolei w ankiecie Pawła Dziwosza.

Podobnie uważa Danuta Siemian. – Zapisałam się do „S”, ponieważ dostrzegłam w niej jedyną instytucją pozarządową, która walczy o dobro pracownika i nie dopuszcza, aby pracodawca łamał przepisy kodeksu pracy – wyjaśnia.

Wielu członków Związku ma do niego emocjonalny stosunek, czuje dumę z udziału we „wspólnocie solidarności”. – Kocham „Solidarność”. Należałem do niej od początku. Nigdy nie zdradzę „Solidarności” – mówi wprost Barbara Zbierska. Z kolei Lucyna Budrewicz dodaje, że prawo do przynależenia do związku zawodowego jest jednym z praw człowieka. – Związki są potrzebne do obrony praw pracowników, a „Solidarność” uważam za najskuteczniejszą pod tym względem. Jest to moje ubezpieczenie – mówi Budrewicz.

W ponad 100 ankietach przekazanych redakcji „Magazynu Solidarność” pojawiło się jeszcze wiele podobnych argumentów: przywiązanie do tradycji rodzinnych i katolickich, obrona najsłabszych, wiarygodność, idea solidaryzmu społecznego, pomoc w sytuacji osobistej. Jak widać, czy kierujemy się sercem, czy „mędrca szkiełkiem i okiem”, warto należeć do „Solidarności”.

Oprac. Adam Chmielecki

 

Krzysztof Dymnicki

W latach 80. włączyłem się do walki o inną Polskę. Jestem wierny ideałom „Solidarności” do chwili obecnej i pozostaję w tym Związku, bo wierzę, że postulaty, których nie udało się zrealizować do dnia dzisiejszego, będzie można wypełnić.

 

Teresa Chlimoniuk

Bo trzeba walczyć o sprawiedliwość i o lepszy byt, o godne życie dla nas.

 

Ewa Milska

Bo trzeba walczyć o człowieczeństwo dla wszystkich ludzi.

 

Grażyna Kacprzyk

Ponieważ uważam, że walczy o dobro ludzkości, o sprawiedliwość, o godne życie w naszym kraju.

 

Andrzej Woźniak

Należę do „Solidarności”, ponieważ uważam, że jest to jedyny związek, który jest za ludźmi pracy i pomaga im w ciężkich czasach. Zawsze mogę liczyć na pomoc, w każdym tego słowa znaczeniu, ze strony Związku.

 

Barbara Zbierska

Kocham „Solidarność”. Od początku należałam do „S”. Nigdy nie zdradzę „S”.

 

Grzegorz Wala

Jest warunkiem dobrej współpracy związku zawodowego i pracodawcy. Bez NSZZ „Solidarność” nie można by walczyć o dobro pracowników w zakładach pracy.

 

Barbara Ignaciuk

Jestem osobą bardzo kreatywną, od kiedy pamiętam zawsze zależało mi na losach Polski. Jestem patriotką, tak jak cała moja rodzina. Chcąc coś zmienić, trzeba działać. „Solidarność” nieraz mi pomogła. Mogę na nią liczyć. Jestem nauczycielem języka polskiego, muszę wpajać młodym ludziom odpowiednie wartości, a te można znaleźć właśnie tu.

 

Zbigniew Jezierski

„Solidarność” to jedyny słuszny związek. Jestem członkiem od jej powstania w 1980 roku. Dzisiaj w działalności związkowej walczymy o przestrzeganie praw pracowniczych, kodeksu pracy i BHP, a także układów zbiorowych pracy. Pomagamy potrzebującym, nie tylko członkom „Solidarności”.

 

Wojciech Bork

Bo broni praw pracowniczych.

 

Tomasz Jatkowski

W „Solidarności” z ojca na syna.

 

Piotr Szuta

Przekonania, wartość, tradycja.

 

Dariusz Goncerzewicz

Ponieważ mam obronę swoich praw pracowniczych w zakładzie pracy.

 

Marek Majewski

Należę do „Solidarności”, gdyż jako jedyny związek broni praw pracowników.

 

Marek Kondek

To jedyny związek, który daje gwarancję obrony moich praw.

 

Janina Filipska

Bo w dużej grupie można więcej zdziałać.

 

Adam Bujak

„Solidarność” dla mnie jest jak rodzina. Każdy z jej członków dba o siebie nawzajem, a rodzina w życiu człowieka to największa wartość.

 

Ryszard Szwarc

Jest to jedyny związek, któremu można ufać.

 

Jolanta Lewandowska

Jest to związek, który doprowadzi nasz kraj do godności, dba również o moje sprawy.

 

Tomasz Jatkowski

Związek, który dba o prawa pracowników, to bardzo ważne.

 

Małgorzata Mrósk

„Solidarność” jest jedyną organizacją, która dąży do sprawiedliwości.

 

Jacek Tracz

Jestem od 1989 roku. Zawsze sympatyzowałem. W 1980 roku przeżywałem strajk jako student.

 

Anna Gruszecka

„Solidarność” to wspólnota mądrych Polaków oddanych ludziom, Bogu i Ojczyźnie.

 

Gabriela Liedtke

Kiedy rozpoczęłam pracę w obecnej firmie, zostałam bardzo serdecznie przyjęta przez nowe koleżanki i kolegów. Okazało się, że większość z nich należy do „Solidarności”. Poczułam się jak w rodzinie i postanowiłam do nich dołączyć.

 

Danuta Sieman

Zapisałam się do „Solidarności”, ponieważ dostrzegłam w niej jedyną instytucję pozarządową i jedyną organizację w zakładach pracy, która walczy o dobro pracownika i nie dopuszcza, aby pracodawca łamał przepisy kodeksu pracy.

 

Leszek Wójcik

Bo razem możemy więcej.

 

Zbyszek Orlikowski

Bo tak po prostu musi być. Nie ma nic lepszego, jak NSZZ „Solidarność”.

 

Marzena Zochola

Należę, ponieważ czuję się bezpieczna. Wiem, że związek czuwa nad prawami pracowniczymi i dba o ich dobro.

 

Helena Kwiatkowska

Do „Solidarności” należę z tradycji. W razie potrzeby mogę liczyć na pomoc prawników.

 

Waldemar Hetmański

W obronie praw pracowniczych.

 

Ewa Kahlweihs

Do „Solidarności” wstąpiłam w 1980 roku. Od roku jestem przewodniczącą komisji zakładowej. Uważam, że w związku, w dużej grupie, jest siła, czuję się pewnie przy wsparciu fachowców. W pojedynkę nie można działać. Zachęcam nowych pracowników do wstępowania do „Solidarności”.

 

Małgorzata Kowalczyk

Bo chcę współdecydować o tym, co się dzieje w zakładzie pracy, a nie być pracownikiem, którego się tylko przestawia. Chcę, żeby moje prawa były przestrzegane przez pracodawcę.

 

Wacław Perkowski

„Solidarność” broni praw robotniczych i sprawiedliwości społecznej. Bóg, wiara i Ojczyzna nakazem naszego Związku.

 

Wacław Ciecholiński

Organizacja związkowa „Solidarność” działa broniąc praw pracownika, a ja wspieram takie działania i dlatego jestem członkiem Związku.

 

Teresa Eremus

Do „Solidarności” należę, bo moim zdaniem nauczyciele powinni sami wspierać działania albo korygować działania w szkole i to tylko te, które są dobre dla uczniów i pracowników. Musimy sami wziąć sprawy oświaty w swoje ręce, bo jest sporo do zrobienia, poprawienia, a my praktycy wiemy lepiej co i jak.

 

Jolanta Pacer

Do „Solidarności” należę od początku i będę w niej zawsze, bo jednoczy ludzi i walczy o byt pracowników.

 

Maciej Chodywa

Jest to Związek z tradycjami, który zawsze walczył o człowieka pracy, który zawsze walczył o godność oraz by ludziom żyło się lepiej. Członkowie Związku to ludzie ceniący tradycje rodzinne i katolickie, wierzący, że wspólnie można zrobić wszystko.

 

Regina Kowalik

Należę, ponieważ uważam, że „Solidarność” jest jedyną organizacją, która dąży do sprawiedliwości w kraju, a ponadto nie boi się mówić prawdy, jaka jest potrzebna do ujawnienia przekrętów, które dzieją się w skompromitowanym rządzie naszego kraju. Dzięki „Solidarności” możemy wytępić tzw. zgniłe jabłka w naszym parlamencie.

 

Celina Szulgo

Dla wyższej świadomości.

 

Alicja Walczak

Należę, ponieważ uważam, iż „Solidarność” jest jedyną organizacją, która dąży do sprawiedliwości.

 

Michał Białachowski

Dlatego, że daje to nadzieję na lepsze jutro.

 

Tomasz Baranowski

Dlatego, że chce coś zmienić!

 

Włodzimierz Gwizdała

Fachowa pomoc prawna, skuteczna ochrona przed zwolnieniem, wpływ na swoje warunki pracy, skuteczne negocjacje z pracodawcą.

 

Marian Krefta

Związek „Solidarność” dba o prawa i pilnuje przestrzegania praw pracowniczych. Dba o kulturalne organizowanie czasu wolnego dla pracowników. Rozwój duchowy i emocjonalny w szeregach Związku.

 

Tomasz Jatkowski

Przekonania prawicowe jedyne bliskie mojemu sercu.

 

Bogdan Kelpin

Związek zapewnia mi bezpieczną i stabilną wizję pracy.

 

Krzysztof Kołkowski

Zapisałem się do „S” w 1980 roku. Nie znajduję powodu, abym miał ją opuścić. Jest pożyteczną siłą społeczną. Związki zawodowe nie są od zarządzania gospodarką, ale nie są nimi byli ubecy, bolszewicy tym bardziej.

 

Jan Obuchowski

Związek zawodowy „Solidarność” powstał z buntu ludzi pracy przeciwko łamaniu prawa i wszelkich zasad sprawiedliwości. Sama nazwa „Solidarność” mówi o solidarności społecznej, w logo jest również flaga Polski, mówiąca o patriotyzmie. Od powstania Związku jestem jego członkiem i pełnię funkcje związkowe w strukturach zakładowych. Od 2001 roku jestem członkiem związku emerytów i związku „Solidarność”, gdzie również biorę czynny udział w jego strukturach. Jestem dumny, że jestem członkiem „Solidarności”.

 

Edward Formela

Należę od 31 sierpnia 1980 r. Związek dał mi wiele wartości moralnych, zawsze wspierał, gdy była taka potrzeba, pomocą. „Solidarność” jest moim związkiem na dobre i na złe.

 

Stefan Rambiert

Zawsze staram się być tam, gdzie ludziom dzieje się krzywda. „Solidarność” tam jest, broni tych najsłabszych.

 

Józef Rymsza

Ponieważ razem bezpieczniej i razem można więcej, jest na to sporo dowodów. „Solidarność” to gwarancja i wiarygodność. Przykro mi, że 90 procent ludzi pracy w Polsce tego nie rozumie i być może nie chce.

 

Barbara Ignaciuk

Należę do „Solidarności”, bo mam zamiar żyć w prawdzie i wolności. „Nie ma wolności…”.

 

Ireneusz Gordon

Dlatego, że wierzę w ideały, które nam przyświecają. Identyfikuję się z solidaryzmem społecznym. Historia „Solidarności” jest tym, z czym chcę być związany.

 

Andrzej Siewruk

Po prostu jest coś, co powinienem zrobić dla innych ludzi. Jestem z wielodzietnej rodziny i w grupie jest mi dobrze, a „Solidarność” to wolność i wspólnota.

 

Tomasz Klimczak

Zapisałem się do NSZZ „Solidarność”, gdy zacząłem pracę w ZSP OKP Rusocin, chcąc należeć do związków zawodowych mających wpływ na powstanie wolnej Polski, na jej kształt i demokratyczny rozwój. Mieć pewność, że będę mógł liczyć na pomoc naszej organizacji w sytuacji kryzysowej dla mnie, jak i dla innych.

 

Bogdan Kelpin

Związek zapewnia bezpieczną i stabilną pracę.

 

Robert Rahoc

Z uwagi na to, że lubię działać społecznie, w „Solidarności” mam wsparcie.

 

Henryka Windurpska

Ponieważ jest to związek broniący ludzi pracy.

 

Wojciech Lipski

Ponieważ ten związek dba o moje prawa pracownicze.

 

Jerzy Pałubicki

Jestem członkiem Związku od jego powstania. Starałem się być czynnym związkowcem, co przypłaciłem aresztem w Hrubieszowie za niezaprzestanie działalności w stanie wojennym. Teraz jak jestem w potrzebie, to stale w Związku otrzymuję pomoc, szczególnie cenię sobie pomoc prawników w Zarządzie Regionu.

 

Irena Siudek

Bo lubię pracować z ludźmi, pomagać im i razem w Związku można te zadania spełniać.

 

Maria Stukan

Do „Solidarności” należę od początku istnienia Związku. Związek ten walczy o prawa pracowników i o człowieczeństwo dla ludzi gnębionych i poniżanych.

 

Teresa Juszczak

Bo „Solidarność” była w czasach XX wieku oddechem wolności, sprawiedliwości i braterstwa. Istniało powiedzenie: „Nie byłoby wolności – Solidarności, gdyby nie było Prałata św. Brygidy ks. Henryka Jankowskiego, ks. Jerzego Popiełuszki”. Tak byliśmy zjednoczeni. Jeden za drugiego oddałby życie. A dziś – kłótnie, przepychanki, strajki, bo dziś ZOMO, bezpieka je pałuje, zabija! Tak marzę, a dziś mam 80 lat, aby Polacy podali sobie ręce podobnie jak w stanie „Solidarności” w 1980 r. Dziś nikt się nie zatroszczy, jak żyjemy na krawędzi biedy!

 

Danuta Waszczuk

„Solidarność” dla mnie jest jak rodzina. Ludzie dbają o siebie nawzajem, a rodzina w życiu człowieka to największa wartość.

 

Józefa Konwińska

Należę do „Solidarności”, ponieważ jej program oraz zapisy statutowe odnoszą się do katolickich wartości (jako jedyna organizacja związkowa). Wszystko to jest bardzo mocno połączone z moimi przekonaniami. „Solidarność” walczy zawsze o godną pracę, płacę, a hasło „W grupie siła” jest moją maksymą.

 

Andrzej Czech

Ponieważ nie wyobrażam sobie życia bez Związku. Dużo mi pomógł w życiu zawodowym i prywatnym. Bez „Solidarności” nie byłoby wolności.

 

Sławomir Bochenek

Uważam, że w grupie jest pewniej i bezpieczniej. „Solidarność” ze swoją tradycją to najpewniejszy gwarant poszanowania wolności i praw pracowniczych.

 

Jacek Bochenek

„Solidarność” to już jest tradycja rodzinna. Daje mi poczucie bezpieczeństwa w zakładzie pracy. Odpowiadają mi wartości, jakie głosi „Solidarność”.

 

Franciszek Sychowski

Należę do „S”, by być razem, razem z tymi, którym wmawiają, że prawo pięści jest silniejsze od „Solidarności”. Należę, bo wierzę, że „S” to jeden i drugi, a nie jeden przeciw drugiemu.

 

Andrzej Suworow

Bo to jest jedyna możliwość wpływania na losy pracowników w Polsce.

 

Małgorzata Skrzyniecka

Należę, bo wierzę w lepsze jutro.

 

Iwona Wiśniewska

Do „Solidarności” należę, gdyż wierzę, że ludzka solidarność może zdziałać cuda. W pojedynkę nie załatwimy nic, choćbyśmy mieli najlepsze chęci.

 

Gustaw Czarnowski

„Solidarność” to mój kręgosłup moralny wynikający z katolickiej nauki społecznej. To moja siła i moja odpowiedzialność. To stawanie w ciągłej prawdzie. To moja moc. To solidarność międzyludzka.

 

Elwira Macidłowska

Na początku, kiedy pracowałam, to był poryw chwili, wiara w idee, niepohamowana chęć działania, a także fascynacja osobą pierwszego przewodniczącego. Dziś, po latach, gdy jestem już na emeryturze, pozostała mniejsza wiara w szczytne cele i idee i dlatego postanowiłam dalej działać w Związku.

 

Daniel Cienkusz

Wstąpiłem do NSZZ „Solidarność”, ponieważ miałem dość przekłamania poprzedniego przewodniczącego w naszym zakładzie, dlatego niedługo po tym wystartowałem w wyborach, zostałem przewodniczącym. Poza tym mam dość obłudy, kłamstw ze strony naszego rządu. „Razem możemy więcej”.

 

Zdzisław Orzechowski

Należę do NSZZ „Solidarność”, żeby pomagać pracownikom w naszej firmie, ale również wszystkim zwykłym robotnikom, ponieważ „Razem możemy więcej”.

 

Włodzimierz Laskowski

Do „Solidarności” należę od samego początku, ponieważ uważam, że jest to związek, który we właściwy sposób dba o prawa pracownicze, o godność ludzi pracy.

 

Irena Hrbino

Należę do Związku od 1989 roku w Gdańsku. Cały czas liczę na Związek.

 

Lucyna Budrewicz

Prawo do przynależenia do związku zawodowego jest jednym z praw człowieka. Związki zawodowe są potrzebne do obrony praw pracowników, a „Solidarność” uważam za najskuteczniejszą pod tym względem. Jest to moje ubezpieczenie.

 

Leszek Liguz

Do NSZZ „Solidarność” należę od 1980 roku i do chwili obecnej czynnie biorę udział w życiu związkowym. Człowiek jest tyle wart, ile pomoże drugiemu. Celem Związku jest obrona godności ludzi pracy, również moim.

 

Krzysztof Jasik

Prawdziwe wolnościowe idee, ciągle żywe niespełnione, lecz na pewno się spełnią.

 

Jerzy Kluka

Dlatego, gdyż jest to jedyna organizacja związkowa, której można zaufać.

 

Bogdan Kelpin

Bo czuję się bezpieczny.

 

Paweł Dziwosz

NSZZ „Solidarność” to niewątpliwie najliczniejszy i najlepiej zorganizowany związek zawodowy w Polsce. Obecne czasy, które faworyzują kapitał, a nie ludzi pracy, wymagają od nas – pracowników – zrzeszania się w organizacje pracownicze. Długa i znana na całym świecie historia „Solidarności” to także jeden z ważnych czynników, które wpłynęły na moją przynależność.

 

Danuta Glaser

Należę do „Solidarności”, ponieważ to mój związek dba o moje interesy. Zwykłego polskiego pracownika J.

 

Wojciech Kormatowski

Bo należeć trzeba! Tylko wówczas można coś zmienić w tym kraju na lepsze – jeśli chodzi o sytuację ludzi pracy. Do tej pory nie zawsze wszystko udawało się polepszyć. Ale sukcesy są!

 

Zbigniew Motycki

Związek zawodowy „Solidarność” jest organizacją „z ludźmi i dla ludzi”. Organizacja broni praw pracowniczych oraz kultywuje tradycje patriotyczne.

 

Radosław Zwara

Dla zapewnienia bezpiecznej, spokojnej stałej pracy. Dla lepszej jakości pracy.

 

Ryszard Głuszuk

Należę do „Solidarności”, bo zawsze mogę liczyć na pomoc dla siebie, jak i mojej zakładowej organizacji związkowej.

 

Zdzisława Kowalik

Popieram ideały i program „Solidarności”.

 

Zbigniew Brzeska

Popieram ideały i program „Solidarności”.

 

Roman Rogala

Ponieważ uważam, że to jedyny wybór, który prowadzi do sprawiedliwości.

 

Kazimierz Windorpski

W jedności siła.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę