Żywa lekcja historii

11 grudnia uczniów Liceum Ogólnokształcącego imienia Filomatów Chojnickich odwiedził Roman Stegart, uczestnik wydarzeń z Grudnia 1970 roku i Sierpnia 1980 roku, działacz konspiracyjny w stanie wojennym, który przedstawił chojnickiej młodzieży przebieg protestów przeciwko komunistycznej władzy od pierwszego, mało znanego strajku w 1948 roku aż do pierwszych wolnych wyborów w 1990 roku.

roman_chojnice

– Znałem dwie osoby, które zginęły w Gdyni. Pogrzeby wszystkich zabitych odbywały się w nocy. Pamiętam moment, w którym kilka osób podchodzi do zakładu pracy i padają strzały. Władza pod wodzą generała Jaruzelskiego z zimną krwią mordowała ludzi. W Gdyni strzelano bezpośrednio do ludzi na dworcu – mówił.

Roman Stegart wspomniał też o innych represjach, które spotykały uczestników strajków. – Mój zakład, który liczył 6,5 tysiąca pracowników, zlikwidowano, a następnie przyjęto 4 tysiące. Reszta dostała „wilczy bilet”. Tymczasem za niepracowanie karano – wspominał.

- Lekcje takie jak ta są bardzo ciekawym urozmaiceniem „normalnych” zajęć. Żywa historia z pewnością bardziej przemawia do młodzieży – ocenia Krzysztof Bigus, nauczyciel historii, skarbnik Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty, Wychowania i Kultury w Chojnicach.

A jak wyglądają „normalne” zajęcia poświęcone protestom robotniczym? – Wczoraj w ramach przygotowania oglądaliśmy film o stanie wojennym. Jak najbardziej dyskutujemy, prowadzimy różne debaty. Stan wojenny kojarzy mi się z narzuconymi systemami. Wojna jest czymś tragicznym, a stan wojenny jest adekwatnym doświadczeniem – mówi Robert Narloch, uczeń jednej z klas odwiedzonych przez Romana Stegarta.

MarWer

Download PDF
Powrót Drukuj stronę