Związki zawodowe przeciwko zwolnieniom w GPEC. Ostry spór w gdańskim cieple

Związki zawodowe działające w Gdańskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Gdańsku weszły w spór zbiorowy z zarządem spółki. Przyczyna sporu jest tzw. restrukturyzacja, która sprowadza się do zwolnienia kilkudziesięciu pracowników. Związkowcy argumentują, że ciągłe restrukturyzacje w obszarze eksploatacji pogorszyły wizerunek firmy i wywołały niezadowolenie klientów.

- Zarząd spółki GPEC ni z gruszki ni z pietruszki wyszedł z propozycją zwolnienia sześćdziesięciu pracowników, zatrudnionych w newralgicznym obszarze technicznym w eksploatacji i w dyspozycji systemu. Jest to działanie zagrażające systemowi ciepłowniczemu, powodujące też zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy oraz szkodzące mieszkańcom Gdańska i Sopotu. Przy bardzo dobrych wynikach finansowych za 2011 rok jest to specyficzna form podziękowania pracownikom za wypracowany zysk ponad plan – argumentuje Stanisław Kotyński, przewodniczący KM NSZZ „Solidarność” przy GPEC.

Związki zawodowe przedstawiły własny projekt nowej struktury organizacyjnej. Zakłada on m.in. zmniejszenie stanowisk dyrektorskich z ośmiu (w 300-osobowym GPEC) do dwóch – dyrektora technicznego i finansowego. Domagają się tez zaprzestania restrukturyzacji polegającej na likwidacji stanowisk produkcyjnych. Argumentują, że obniżenie zatrudnienia wpłynie na obniżenie jakości usług i sprawności technicznej sieci. Sytuacja ta zagrozi bezpieczeństwu urządzeń zainstalowanych na sieci.

Przypomnijmy, że szefem Rady nadzorczej spółki GPEC jest prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.  Większość udziałów (83,66 proc.) gdańskiego przedsiębiorstwa nabyła w 2003 r. spółka komunalna z dawnego NRD  Stadtwerke Leipzig. Niemcy przejęli kontrolę nad przedsiębiorstwem za 180 milionów złotych. Nabycie GPEC przez spółkę miejską z Lipska zostało nazwane prywatyzacją.

ASG

fot. Paweł Glanert

Download PDF
Powrót Drukuj stronę